„Dziś przywództwo polega na tym, że mówi się ludziom dokładnie to, co chcą usłyszeć.” Michael Crichton (1992)

Na niedzielnym (4 października 2015 roku) mityngu przedwyborczym, nazywanym Konwencją Zjednoczonej Lewicy, Ogórek bis, czyli Barbara Nowacka, obiecała m.in.:

-zmniejszenie liczby posłów,

– likwidację Senatu,

– podwyższenie emerytur,

– zmiany w podatkach i szkolnictwie

– oraz całkowity rozdział Państwa od Kościoła.

– Potrzebujemy ponownego uprzemysłowienia naszego kraju. To nie jest trudne do zrobienia. Nie jest problemem, kogo prezydent odwiedza nocą lub ile kalorii ma drożdżówka. Problemem jest niska płaca – powiedziała Nowacka.

Liderka ZLewu przedstawiła program koalicji. – Będziemy budować gospodarkę z silnymi, dobrze zorganizowanymi związkami zawodowymi. Potrzebujemy zmiany zasady funkcjonowania administracji i nastawienia jej na prewencję, pomoc, a nie kontrolę i represje – zapowiedziała. Według niej, “podatki w Polsce są rażąco niesprawiedliwie i prowadzą do rozwarstwienia społeczeństwa”. – Prawo do mieszkania to prawo człowieka. Zakażemy eksmisji na bruk – dodała.

(Eksmisje na bruk wprowadziła właśnie lewica podczas swoich rządów – przyp. HD http://3obieg.pl/swieta-barbara-z-siemianowic)

– Wprowadzimy podatek katastralny od nieruchomości, przywrócimy podatek spadkowy od wielkich majątków, zwiększymy kwotę wolną od podatku do 21 tys. zł – dodała. Nowacka chce zmienić prawo bankowe, aby “było przyjazne obywatelom”. – Nie jesteśmy wrogami banków, jesteśmy wrogami lichwy – zaznaczyła Nowacka.

– Zmienimy szkoły tak, aby żadne dziecko, które niestety przychodzi do szkoły głodne, już głodne z niej nie wyszło. Nasze podejście zakłada rewizję programu nauczania. Problemem jest to, do czego będziemy uczyć młodych ludzi. Potrzebny jest powrót do kształcenia zawodowego oraz opowiadamy się przeciwko komercjalizacji nauki. Chcemy podjąć debatę na temat przyszłości badań naukowych – zaznaczyła.

Zjednoczona Lewica będzie również walczyć o wyższe emerytury dla Polaków. – Emerytury w Polsce muszą wzrosnąć. Naszą propozycją jest, że te najniższe podniesiemy o 200 zł – zapewniła Nowacka.

– Polska jest bezpieczna wtedy, kiedy jest zintegrowana z UE i NATO. To dzięki lewicy jesteśmy w tych strukturach – powiedziała liderka ZL. Według niej, “problem uchodźców może być rozwiązany tylko przez USA i NATO przy współpracy z UE”. Lewica chce również uczyć “nowoczesnego patriotyzmu” rozumianego przez płacenie podatków, dbanie o środowisko, budowanie wspólnoty.

O tym mówimy od dawna: zmniejszymy liczbę posłów, zlikwidujemy Senat. Urzędnik ma pomagać i być za to nagradzany, a nie nagradzany za to, że nas ukarze – zapowiedziała Nowacka. ZL chce “mądrej polityki antynarkotykowej, a nie wsadzania do więzienia za drobiazgi”. Nowacka dodała, że Zjednoczona Lewica opowiada się za “całkowitym rozdziałem Państwa od Kościoła”. Dodała, że “w Polsce wolnej nikt nie zmusi kobiety do urodzenia dziecka pochodzącego z gwałtu”. (cytaty i zdjęcia: http://zjednoczona-lewica.pl/komitet/barbara-nowacka-liderka-zjednoczonej-lewicy/)

Nie wiedzieć czemu pominięte zostały inne równie nośne społecznie obietnice:

– Płace Polek i Polaków muszą wzrosnąć. Zjednoczona Lewica zrobi wszystko, by pensja minimalna wynosiła 2500 złotych. Wprowadzi ulgi dla najuboższych, zredukowanie godzin pracy w tygodniu do 37 godzin i zlikwidujemy bezpłatne staże. Ubezpieczenie zdrowotne ma być dostępne dla każdego. http://wiadomosci.onet.pl/konwencja-zjednoczonej-lewicy-nowacka-liderka/15r623

Kiedy słuchałem tego kolejnego łańcucha obietnic przedwyborczych mimo woli na myśl przyszedł mi niejaki towarzysz Dezember, czyli ongiś wszechwładny pierwszy sekretarz Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Katowicach Zdzisław Grudzień. Otóż kiedyś w rozmowie półprywatnej z biskupem katowickim H. Bednorzem powiedział: – Wam, katolikom, jest łatwiej. Wy obiecujecie raj po śmierci, a my, komuniści, musimy go utworzyć tu. Na ziemi.

Pamiętamy, że ta próba „urajowienia” Polski zakończyła się Sierpniem.

Następczyni Magdaleny Ogórek stwarza miraż powszechnego dobrobytu. No bo przecież kwota wolna od podatku 21.000 zł, tydzień pracy wynoszący tylko 37 godzin (jak we Francji) i najniższa płaca 2.500 zł kuszą. Przeraża natomiast wizja podatku katastralnego, który będzie mieć znaczący wpływ na wysokość płaconego czynszu. I to nawet lokatorów najmniejszej kawalerki. Natura abhorret  vacuum. Podatek katastralny stanowi odpowiedź na pytanie, skąd lewica w razie gdyby udało jej się uformować rząd weźmie pieniądze na realizację swoich obietnic.

To, co zostanie nam w kieszeni z tytułu rozmaitych ulg i praktycznego podniesienia progu podatkowego (kwota wolna od podatku) zostanie pochłonięte poprzez podatek katastralny.

Lewica obiecuje nam zatem kontynuację łupienia, tyle, że za pomocą nieco inaczej nazywanych ciężarów.

____________________________________

Hipokryzja (od gr. ὑπόκρισις hypokrisis, udawanie) – fałszywość, dwulicowość, obłuda. Zachowanie lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych. Udawanie serdeczności, szlachetności, religijności, zazwyczaj po to, by wprowadzić kogoś w błąd co do swych rzeczywistych intencji i czerpać z tego własne korzyści. (wikipedia)