Adwokat to piękny zawód. Adwokat zarabia duże pieniądze. I tak być powinno. Tylko czy w przypadku, gdy mamy do czynienia z moralnością i etyką można wytłumaczyć ceną usług pomaganie oszustom i bandytom? pewnie tak, bo adwokat musi działać „dla dobra klienta”. Czy jednak honorarium nie określa granic owego działania? Mamy przecież adwokatów z urzędu i wynajętych. Jakoś dziwnie się dzieje, że adwokaci z urzędu szybciej kończą procesy niż ich koledzy, pracujący za prawdziwe pieniądze.

Dziwne jest też to, że ludzie uczciwi lub biedni generalnie maja w sądzie przechlapane. Nie stać ich na adwokata lub zasady moralne nie pozwalają im na skuteczną obronę, bo musieliby skrzywdzić osobę trzecią, często zmanipulowaną i niewinną. Widać to szczególnie w sądach rodzinnych, gdzie pijak i skurwiel obroni się zawsze.

Bogaci oszuści obronią się zawsze, a głupi podatnik płaci.

Czytaj więcej.