W dniu 27.02.2016 przed Sejmem R.P. odbyła się pierwsza branżowa manifestacja przeciwko projektowi nowelizacji ustawy złożonemu przez posłankę PIS panią Hrynkiewicz Józefę, dotyczącego ustawy o zawodzie fizjoterapeuty przedłużającym vacatio legis dla tej ustawy o kolejne 18 miesięcy. Z racji tego, iż studiuję fizjoterapię oraz prowadzę sklep rehabilitacyjny, postanowiłem wziąć  w niej udział.

Dla osób niewtajemniczonych chciałbym wytłumaczyć, że ustawa o zawodzie fizjoterapeuty wpłynęła do Sejmu w lipcu 2014 roku jako projekt zgłoszony przez Polskie Stronnictwo Ludowe. Do Sejmu trafił też obywatelski projekt ustawy o zawodzie fizjoterapeuty, pod którym zebrano ponad 100 tyś podpisów. Piątego lutego bieżącego roku rząd przedstawił stanowisko, w którym wskazano, że projekt ten zawiera materię, która została już uregulowana wrześniową ustawą, w związku z tym rząd nie widzi zasadności dla dalszego procedowania tego projektu. Prezydent Duda za zeszłej kadencji sejmu w październiku 2015 roku podpisał ustawę, która miała wejść w życie za 2 miesiące i usankcjonować trzecią największą grupę zawodową wśród zawodów medycznych, liczącą 70 tyś osób. Jeśli chodzi o usankcjonowanie tego zawodu jesteśmy na jednym z ostatnim miejsc w Europie i Świecie. Ustawa stanowi, iż zawód fizjoterapeuty jest samodzielnym zawodem medycznym. Określa szczegółowo wymagania, jakie musi spełniać osoba, która ma prawo wykonywać ten zawód oraz wprowadza Krajowy Rejestr Fizjoterapeutów.

Chciałbym jednocześnie zaznaczyć, że znam osobiście osoby, które posiadają gabinety i prowadzą działalność, podając się za fizjoterapeutów, nie mając odpowiednich kwalifikacji. Każdy z nas lub naszych dzieci może trafić do oszołoma który podaję się za fizjoterapeutę, nie mając udokumentowanych uprawnień, często też podając się za magistra fizjoterapii, dodam, że takie osoby prowadzą te gabinety zgodnie z prawem.

Głównym zarzutem posłanki PIS, która będąc z wykształcania socjologiem, jest twierdzenie, że fizjoterapeuci to nie są lekarze i nie mogą przeprowadzać badań. Czym innym jest jednak badanie lekarskie, a czym innym badanie funkcjonalne, w którym zakresie jest badanie siły mięśniowej, zakresy ruchu w stawie itp.

Moje osobiste podejrzenie jest takie, że PIS po zwolnieniu większości pracowników ministerstw i obsadzając te stanowiska często osobami bez kwalifikacji, nie jest w stanie wprowadzić tej ustawy.

– Ta ustawa potrzebuje dobrych aktów wykonawczych. One przy normalnym trybie ustawodawczym powinny być gotowe wraz z nią, ale nie zostały przygotowane – wskazał poseł Tomasz Latos z PiS.
Wytłumaczył, że zaproponowane w projekcie Hrynkiewicz vacatio legis wynika z tego, by zdążyć przygotować wszystko i by w momencie wejścia w ustawy w życie akty wykonawcze były gotowe.
Na marginesie chciałbym zadać pytanie – Czy  pamiętacie ostatnią akcję z Ośrodkami Praw Jazdy, które nie miały aktu normatywnego wystawionego przez Ministerstwo Infrastruktury ????

Pod sejmem pojawiła się liczna grupa posłów Kukiz’15 Jarosław Sachajko, który zapewnił protestujących o wsparciu dla tej ustawy ,Wojtek Bakun,  Paweł Skutecki, który przypomniał protestującym o ustawie o psychologach, która miała wejść w życie po 5 -letnim okresie vacatio legis oraz Maciej Masłowski, wszystkim bardzo dziękuję za wsparcie dla tego protestu. Projekt okazał się ponad polityczny, wystąpili również posłowie Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej oraz PSL.

Wierząc w zmiany w mediach publicznych byłem zdziwiony, gdy podczas przemarszu przez Warszawę, w celu złożenia petycji w Kancelarii Prezydenta i Ministerstwa Zdrowia, nie towarzyszyła nam żadna telewizja, poza telewizją Polsat News, a wedle mojej oceny w przemarszu tym wzięło udział ok. 1500 osób. Podczas pobytu manifestujących pod Ministerstwem Zdrowia pojawili się dziennikarze TVP, którzy z wyłączonymi kamerami, weszli do Ministerstwa, nie zamieniając słowa z manifestującymi.

Do protestu odniósł się podczas piątkowej konferencji prasowej szef resortu zdrowia dr Konstanty Radziwiłł. – Ministerstwo nie planuje zgłaszania nowelizacji ustawy o fizjoterapeutach – powiedział. Dodał, że o projekt przesuwający vacatio legis tej ustawy, należy pytać jego autorów. – To nie jest nasz projekt – podkreślił.

Foto i tekst: Jerzy Kukliński