We wtorek (06.09.2017r.) w trakcie sesji Rady Miasta Błaszki doszło do niezgodnych z prawem działań? – Radni pogwałcili wszelkie procedury rozpatrywania skarg i pomimo nagrania z kamery monitoringu, które ujawniło, że wskazany przez nich radny, któremu rzekomo miałem odmówić przepisania dokumentu nie był u mnie w przerwie obrad to przegłosowali na mnie „skargę” w której podnoszą, że wydelegowali owego radnego, by ten zwrócił się do mnie, aby W CZASIE PRZERWY W OBRADACH (przypomnę, że Sesja odbywała się w godz. od 14.00 do 14.58) wypracowany dokument ( stanowisko Rady Miejskiej ) przepisać i wydrukować w celu podpisania go… – pisze Burmistrz Karol Rajewski.

Policja nie potwierdza kłamliwych zarzutów radnych? – Tej wersji zdarzeń zaprzecza nawet pismo z Komisariatu Policji w Błaszkach, z którego wynika, że pomiędzy godz. 16.00 a 17.00 do Komisariatu Policji w Błaszkach przyszło trzech radnych, którzy poprosili o udzielenie im pomocy w postaci przepisania posiadanego przez nich pisma, w związku z odbywającym się posiedzeniem Rady Miejskiej w Błaszkach oraz w związku z koniecznością niezwłocznego przedłożenia tego pisma w trakcie trwającego posiedzenia Rady (przypomnę, że Sesja zakończyła się o godz.14.58) – stwierdza Burmistrz Rajewski.

Czas zadać pytania! – Czemu mają służyć te kłamstwa? Komu zależy tak bardzo na kompromitowaniu i niszczeniu mojej osoby? Czy sprawa ma jakiś związek z morderstwem mojego taty? Jaką rolę w tym wszystkim odgrywają byli funkcjonariusze MO? Czy radni obawiają się kogoś, że tak bezwiednie potwierdzają nieprawdę pomimo twardych dowodów ? Czy ktoś ma rzeczywiście jakieś „haki” na radnych? Czy związek z tym wszystkim ma sprawa, o której rozpisywały się nie tak dawno media? – pyta Burmistrz Karol Rajewski.

Czytaj więcej.

Chcemy wierzyć, że odpowiednie służby szybko wyjaśnią to wszystko. – Mam nadzieję, że nie dojdzie do powtórki z 1983 roku… ale nie powiem, że się nie boję… – mówi bezkompromisowy Burmistrz miasta Błaszki, któremu zamordowano Tatę, a sprawców nie wykryto do tej pory. Jednak po wielu latach policja znów prowadzi dochodzenie na wniosek prokuratury w sprawie mordu sprzed lat.

Przypomnijmy czytelnikom jak to było z morderstwem Pana Taty? – W 1983 roku skatowano mojego Tatę… ostatnio sprawa po latach ujrzała światło dzienne dzięki programowi UWAGA TVN (więcej tutaj). Ukazał się także obszerny artykuł w Gazecie Wyborczej m.in. o tym mordzie sprzed lat (czytaj więcej). Choć od skatowani Taty minęły już 34 lata, to zaniemówiłem otwierając kopertę… Żart? Drwina?… a może nie… – wspomina Burmistrz Rajewski i prezentuje pismo jakie wpłynęło do Urzędu Miasta Błaszki.


Miejmy nadzieję, że tym razem organy ścigania nie zbagatelizują sprawy… i dowiem się tej bolesnej prawdy… – A tak abstrahując od tematu polecam lekturę ciekawej strony http://inwentarz.ipn.gov.pl. Warto wpisać w wyszukiwarce pewne nazwiska z naszej okolicy… – podkreśla Burmistrz Błaszek. Historię morderstwa Stanisława Rajewskiego przeczytacie TUTAJ.

Jak ustalili dziennikarze portalu Pressmania.pl w związku z ostatnimi wydarzeniami Burmistrz Błaszek Karol Rajewski zdecydował się o sprawie zawiadomić ABW i prokuraturę Rejonową w Sieradzu, ale o tym już niebawem.