Bartek Kalinowski śpiewa od lat. Ulokowany w sopockim podziemiu, niewygodny dla wszystkich stron polskiego sporu politycznego, potrafi balladowymi kupletami opisać Polskę nie gorzej niż onegdaj Wojciech Młynarski czy Jacek Kaczmarski. Nie mam daru pisania rozprawek na temat utworów literackich czy zjawisk artystycznych. Stosuję od lat (na własny użytek) podstawową – moim zdaniem – doktrynę krytyczno-literacką: albo mi się coś podoba i mnie wzrusza, albo nie. A Bartka Kalinowskiego słucham od lat i czekam na kolejne ballady z niecierpliwością. Ta ostatnia, pt. „Covidowa miołść”, wydała mi się niezwykle celna i bezpośrednio odnosząca się do absurdalnych, ale mrocznych czasów, w których przyszło nam żyć. I tak sobie pomyślałem, że gdyby Bartek Kalinowski znał „maseczkową i szczepionkową” publicystykę blogera o nicku Humpty Dumpty, to na pewno zadedykowałby mu swoją balladę. Nie zrobił tego, więc to ja – samozwańczo – w zastępstwie (bez wiedzy i zgody Autora) – to robię. Humpty Dumpty zasłużył na tę dedykację, jak mało kto!
Ale ten utwór polecam także wszystkim szczepionkowcom i antyszczepionkowcom, oszołomom, szurii, wyznawcom spiskowych i nie spiskowych teorii dziejów, czytelnikom Der Onet, „GW” i blogera Humpty Dumpty, miłośnikom Jarosława Kaczyńskiego, Adama Niedzielskiego, Donalda Tuska i Strajku Kobiet. Konfederaci, Narodowcy i Wolnościowcy także znajdą w balladzie „Covidowa miłość” coś dla siebie!
Panie i Panowie, przed Wami Bartek Kalinowski – zob. https://www.youtube.com/watch?v=-PyWMOi2ZyE.
Ps. Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony zob. https://www.gdynia.pl/dla-mieszkancow-2,8405/nawet-gdy-goraco-maski-w-komunikacji-miejskiej-obowiazuja,550737. Dla porządku tylko zakomunikuję, że Bartka Kalinowskiego nie znam osobiście i niestety nigdy nie byłem na Jego koncercie. A ballad Bartka Kalinowskiego słucham tylko w Sieci!
Zostaw komentarz