Szanowni Państwo,
Sprawami karnymi zajmuję się ładnych kilkanaście lat. Oto przedstawiam Wam creme de la crème polskich przestępstw: oszustwo.
Oszustwo jest niezwykle atrakcyjne jak piękna i mądra kobieta, jak przystojny i inteligentny mężczyzna.
W jego oczach jarzą się nieustannie jakieś niepojęte ogniki.
Z natury wesołe i ciekawe świata, krąży oszustwo między ludźmi jak plotka, spór czy też zwykła rozmowa. Spotkać je można wszędzie: prowadza się u boku bogatego i poważanego męża (może być on nawet posłem czy senatorem) mieszkając w wielkiej willi, przebywając w towarzystwie wyższych sfer, mając na każde zawołanie służbę niczym Małgorzata jakaś, żona pewnego bogatego Rosjanina z pewnej pięknej powieści, ale też z pasją eksploruje najciemniejsze z ludzkich dróg żebraczych.
Jest oszustwo gwiazdą wielkiego formatu, a jego ulubioną formą gry jest ta w teatrze masek. Rozpala zmysły, wzbudza pożądanie, ale jest niebezpieczne jak odeska Murka (kto nie zna, to polecam w tłumaczeniu na polski, które zaśpiewał niejaki Staszek Wielanek) – zdradza nagle, z zupełnego zaskoczenia w chwili, kiedy zmysły płoną żywym ogniem.
Ostatnio widziano oszustwo w truskawkach (czytaj). Jak zwykle przyjęło pomysłową i atrakcyjną postać. A w dodatku… Arcypolską rzekłbym. Oszustwo bardzo lubi Polskę i Polaków.
Zostaw komentarz