Mam złośliwe okropnie pytanie a propos Komisji ds. Ścigania Donalda Tuska. Skoro PiS tak bardzo potępia reset, że aż komisję w tym celu chce powoływać, to czemu politykę wschodnią powierzyła ekipie, która reset z Rosją prowadziła i uzasadniała (tak, owszem, Pana, Panie dyrektorze PISM, panowie byli szefowie OSW, panie i panowie z MSZ, AW i innych instytucji mam na myśli)?
P.S. oczywiście to, co powyżej to podła złośliwość, bo przecież wszyscy ww. bronili „substancji” (za PO przed strasznymi pomysłami PIS, a teraz przez strasznymi pomysłami PiS). Toć to przecież sami „państwowcy”. Z poglądami jedynie dziwnym trafem zawsze bliskimi aktualnie panującym.
Prezes PiS na konferencji prasowej nazwał dziennikarza TVN, który próbował zadać mu pytanie o kwestię wotum nieufności wobec ministra obrony Mariusza Błaszczaka „przedstawicielem Kremla”. Wg pana Kaczyńskiego tylko Kreml chce, by M. Błaszczak przestał być ministrem obrony i to w ocenie p. Kaczyńskiego dawało mu prawo, by tak, a nie inaczej określić dziennikarza TVN.
Mój komentarz:
1. minister Błaszczak w mojej ocenie mijał się z prawdą ws. rosyjskiej rakiety, a próba przerzucenia odpowiedzialności za medialny wydźwięk sprawy na gen. Piotrowskiego była cokolwiek żałosna;
2. równocześnie, biorąc pod uwagę zakupy zbrojeniowe, wysoko oceniam pracę min. Błaszczaka;
3. Jarosław Kaczyński po raz kolejny udowodnił, że można być równocześnie antykomunistą i mentalnym komuchem.
Pod koniec lat 30 powstał w naszym kraju krótki, złośliwy wierszyk, czy też może raczej rymowanka o prezydencie Ignacy Mościckim.
„Tyle znacy co Ignacy,
a Ignacy gó..o znacy”
Minęło prawie 100 lat i nic się nie zmieniło.
Prezydent jest pacynką. Stracił resztki godności, a szacunku należy mu się tyle, co pacynce. Liczę, że stanie przed Trybunałem Stanu. Przede wszystkim jednak liczę, że ludzie przyzwoici przestaną mu podawać rękę.
Autor: Witold Jurasz
(tekst pochodzi z konta Witolda Jurasza na Facebook’u).
Ale dlaczego tak się boicie prawdy?