Uczciwe postawienie sprawy wymagałoby od każdego kandydata na posła odpowiedzi na pytanie: „Czy kandydowałbyś w jednomandatowych okręgach wyborczych? Czy odważyłbyś się?”, a odpowiedź na nie doskonałą weryfikację kandydata.
W JOW to on osobiście musi stanąć przed wyborcami, spotkac się z nimi, odpowiedzieć na pytania, zmierzyć się z zarzutami. Szyld partyjny nie uchroni go przed kontaktem ze społecznością lokalną, a jego wódż nie da rady odwiedzić wszystkich 460 okręgów wyborczych. Pozostanie naga prawda i konkurencja kilku innych kandydatów. Wygrywa najlepszy.
Pan Jarosław Porwich z Kukiz’15 oblał egzamin na kandydata. I całkiem oficjalnie zaprzecza pkt 1 strategii swego ugrupowania.
Ale jest posłem 🙁

http://www.echogorzowa.pl/news/5/mija-dzien/2015-11-04/dzisiaj-mamy-liczne-patologie-w-zakladach-pracy-12946.html