Ruch społeczny, oddolny i obywatelski, czy ma szansę zaistnieć w polskim Parlamencie?
Jeżeli tak, to na jak długo i z jakim skutkiem?

Historia ostatnich lat dowodzi, że takie Ruchy mają szanse zaistnienia w naszym Parlamencie. Czy pamiętacie państwo partię sprzed wielu lat, która nazywała się Polska Partia Przyjaciół Piwa (PPPP) ? Dawne czasy, pomimo, że w nazwie była to partia, ale powstała w wyniku działań oddolnych, społecznych i obywatelskich. Jej założycielami była grupa polskich satyryków, którzy mieli dosyć ówczesnej władzy i członków różnorakich organizacji partyjnych. Partia ta powstała na znak protestu obywatelskiego. Walczyła z tamtym systemem, ośmieszała elity partyjne, można rzec, że walczyła z partiokracją. Wypełniła swoją misję, jej założyciele przestali w pewnym momencie angażować się na scenie politycznej w wyniku czego, nie zabawiwszy długo w Parlamencie przestała istnieć PPPP.

Następnym takim społecznym, oddolnym i obywatelskim był Ruch Palikota. Oni również mieli zamiar walczyć z systemem, również na swój sposób ośmieszali tamten system elit politycznych. Częściej jednak na czele ze swoim liderem Januszem Palikotem sami się ośmieszali niż system z którym mieli walczyć. Ich działania były nieudolne, mało skuteczne, a po pewnym czasie nawet mało zabawne, wręcz nudne. Próbowali walczyć z kościołem katolickim, z lewicowymi ugrupowaniami partyjnymi (SLD), zamierzali zalegalizować aborcję i zażywanie marihuany, a na koniec walczyli ze wszystkimi, nawet ze sobą, aż w końcu pozostało tylko kilku z tego Ruchu i w obecnych wyborach wystąpili w sojuszu razem z tymi, których wcześniej zwalczali, czyli z SLD. Z jakim skutkiem? Takim, że w obecnym Parlamencie nie ma jednych i drugich, czego osobiście nie żałuję.

Kolejnym, obecnym, który pociągnął za sobą tłumy jest Paweł Kukiz i jego Ruch Kukiz’15 , ale w przeciwieństwie do poprzedników, nie założył partii, jego Ruch jest Komitetem Wyborczym Wyborców Kukiz’15 , który w pierwotnych założeniach miał być organizacją ze wszech miar oddolną, społeczną, obywatelską i BEZPARTYJNĄ, czyli jej członkowie nie mieli należeć do żadnego ugrupowania politycznego. Jednym z głównych celów było i jest walka z elitami partyjnymi, czyli z partiokracją.

Czy tak jest? Czy członkowie tego komitetu, a zwłaszcza obecni posłowie tego ugrupowania nie należą do żadnej partii?

Wszystkim interesującym się polityką już wiadomo, że większość z 42 posłów tego ugrupowania należy do różnych organizacji politycznych i nawet nie zawiesili w nich swojego członkowstwa. Reprezentują różne organizacje partyjne, najczęściej Ruch Narodowy. Są tam też działacze Solidarności, którzy jak wszystkim wiadomo mają tylko w nazwie związek zawodowy, a działają od lat w życiu politycznym naszego kraju, są tam również posłowie o poglądach republikańskich, byli działacze PZPR, PiS, SLD lub partii Korwina. Towarzystwo bardzo zróżnicowane.

Z kim będą walczyć, z jakim ugrupowaniem politycznym, z jaką partiokracją?

Czy nie jest to wszystko dziwne? Kogo oni reprezentują? Czyje zadania będą wykonywać w Sejmie? Czy nie oszukali przypadkiem swoich wyborców?

Trudno w tej chwili dać odpowiedź na te pytania, przynajmniej ja nie potrafię. Najbliższa przyszłość da nam wszystkim odpowiedź. Mam obawy, że ugrupowanie Kukiz’15 już na starcie zaczęło się staczać z równi bardzo pochyłej. Mam pretensje do lidera, czyli Pawła Kukiza, że nie postawił na swoich listach wyborczych na ludzi nie zrzeszonych w żadnych organizacjach partyjnych, co miało być w pierwotnych założeniach. Dałby wówczas oczywisty znak, że jego ugrupowanie jest oddolne, społeczne i obywatelskie. Może podzielić los wyżej wymienionych ugrupowań i to szybciej niż się spodziewa.

Uważam, że w obecnej sytuacji będzie trudno temu ugrupowaniu zbudować zaplecze polityczne w terenie, bo czyje miałoby być to zaplecze, którego z jego posłów i której partii?