Stado trzeba przeganiać
z miejsca na miejsce
Taka owca
nażarta trawą po uszy
nawykła do soczystych kęp
i krystalicznego strumienia
rozleniwia się
zaprzyjaźnia z psami
planuje kolejny dzień
na słonecznych pastwiskach
Za nic ma swego pasterza
Więc stado trzeba przeganiać
z miejsca na miejsce
rozdzielać skłócać
szczuć psy
zmieniać zasady jedzenia trawy
obowiązujący kierunek pofałdowania wełny
czasem jakąś owcę
nazbyt zapatrzoną w różową dal
wyciągnąć ze stada
i przykładnie obedrzeć ze skóry
(albo wygnać precz
na pożarcie strasznym wilkom,
które każde jagnię zna z bajek)
niech wiedzą
że za kolczastym płotem
nie ma żadnych różowych dali
i że pasterz się o nie
najlepiej zatroszczy
jak zawsze
Zostaw komentarz