Wczoraj syreny zawyły w Warszawie, Krakowie oraz wielu innych polskich miastach. 1 sierpnia na zawsze pozostanie dla nas Polaków wyjątkowym dniem. Ostatnia próba odzyskania wolnej i niepodległej Polski w czasie II Wojny Światowej się niestety nie powiodła. Powstanie Warszawskie okazało się jedną wielką klęską. W czasie, gdy ginęli jedni z naszych największych Bohaterów wojska sowieckie spokojnie czekały po drugiej stronie Wisły aż Niemcy ich wybiją, aby nie musieć z nimi walczyć przy próbie podporządkowania sobie naszego kraju.

Sposób w jaki została potraktowany Polska w tamtych czasach jest haniebny. Alianci okazali się dwukrotnie zdrajcami a w czasie konferencji pokojowej Winston Churchill – ówczesny Premier Wielkiej Brytanii – chciał dołączyć do terytorium Polski mniej ziem odzyskanych niż Józef Stalin. W polityce międzynarodowej nie ma przyjaciół. Istnieją tylko i wyłącznie interesy. Warto o tym pamiętać także i w dzisiejszych czasach. „Umiesz liczyć, licz na siebie” może znów okazać się złotą regułą.

Nie tylko Polacy i Żydzi się nacierpieli w czasie II Wojny Światowej

Wraz z Żydami i Polakami ucierpiał także inny naród: romski. Cyganie zostali uznani przez ideologię Adolfa Hitlera za podludzi. Niemcy mieli wobec nich te same plany co wobec Żydów. Niestety zbyt rzadko o tym ktokolwiek wspomina. Romowie, Sinti oraz inne grupy wędrowne pochodzące z Półwyspu Indyjskiego także zostali bardzo surowo potraktowani tylko za to, że byli Cyganami. Ich zagłada ma jak najbardziej charakter ludobójstwa, bo wielu z nich zostało zamordowanych tylko i wyłącznie ze względu na ich pochodzenie etniczne oraz inny styl życia niż większość ludów zamieszkujących Europę.

Obecnie trwa walka o uznanie tego ludobójstwa. Polska okazała się krajem awangardowym w tym temacie. 29 lipca 2011 roku Sejm RP uchwalił 2 sierpnia Dniem Pamięci o Zagładzie Romów i Sinti. Pierwsze obchody zostały objęte pod honorowym patronatem ówczesnego Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Choć ja Paweł Heliński – autor tego tekstu – delikatnie rzecz to ujmując nie przepadam za obecną polską totalną opozycją, muszę przyznać, że polityka rządu PO-PSL okazała się w tej sprawie bardziej niż wzorowa.

Co się wydarzyło 2 sierpnia 1944 roku?

Niemcy zagazowali 2897 Romów w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau w nocy z drugiego na trzeciego sierpnia – również dzieci i kobiety. Ten dzień został uznany za jeden z kulminacyjnych tego mało znanego ludobójstwa.

Wcześniej 16 maja powstał ruch oporu w ramach desperackiego aktu odwagi. Okazał się on skuteczny, bo niemieccy naziści obawiali się, że opór rozszerzy się na cały obóz. Tego dnia mieli oni wypędzić Cyganów z baraków, lecz zostali oni o tym poinformowani przez jednego polskiego więźnia, który dowiedział się o zamiarze ich likwidacji od niemieckiego SS-mana. Jako broń zostały użyte łopaty, noże, kilofy oraz kamienie.

Liczba Romów w Niemczech, w krajach sojuszniczych i przez nich okupowanych oraz w państwach marionetkowych przed II Wojną Światową wynosiła prawie milion osób. Trudno oszacować, ile z nich zostało wymordowanych, bo ogromna ich ilość została rozstrzelana na miejscu w dzień ich zatrzymania. Liczba ofiar cygańskich wynosi według różnych źródeł od około 130 000 do 285 000 ludzi.

W związku z wyborem daty następującej zaraz po wybuchu Powstania Warszawskiego, dziś na terenie obozu Auschwitz-Birkenau odbędą się oficjalne uroczystości upamiętniające wymordowanych i prześladowanych Cyganów.

Czemu o tym piszę? Co mnie skłoniło, aby lepiej zapoznać się z tym tematem?

Oprócz pisania działam politycznie w świecie niewirtualnym na taką skalę jaką tylko mogę. Osoby dobrze mnie znające wiedzą, że prawo do życia jest jednym z podstawowych kwestii, którymi się kieruję – również, gdy może to zadziałać na moją niekorzyść. Walczę nie tylko o ochronę życia nienarodzonych dzieci, lecz także o pamięć zmarłych. Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych. Ważne jest okazywanie zmarłym należny im szacunek oraz zadbać, aby takie okrucieństwa jak Ludobójstwo na Romach i Sinti już się nigdy nie zdarzyło.

Niestety Cyganie nie cieszą się zbyt dobrą reputacją. Nie jest jednak prawdą, że są oni wszyscy złodziejami tak jak kłamstwem jest, że wszyscy Polacy to pijacy. Negatywne stereotypy na temat Romów, Sinti oraz innych grup etnicznych pochodzące z Półwyspu Indyjskiego są utrwalane między innymi przez media, które mają skłonność skupiania się na negatywnych wydarzeniach.

Nigdy wcześniej nie miałem okazji nawiązać osobistych więzi z Cyganami. Kilka miesięcy temu otrzymałem informację od „Jeunes MR”, że odbędzie się w Polsce sześciodniowe wydarzenie związane z ich ludobójstwem. W tym roku:

– uczestniczyłem w ósmej rocznicy Katastrofy Smoleńskiej w Brukseli (organizatorem obchodów była Ambasady Rzeczpospolitej Polski)
– przyleciałem samolotem do Warszawy na 75. rocznicę Powstania w Getcie Warszawskim
– wziąłem udział w brukselskim Marszu dla Życia
– uczciłem pamięć wymordowanych Ormian w ramach obchodów 103. rocznicy ludobójstwa dokonanego i do dzisiaj nieuznanego przez Turków – seria wydarzeń w ten dzień również mała miejsce w Brukseli
– nie zapomniałem także o ofiarach przykrych wydarzeń mających miejsce w Rwandzie w latach dziewięćdziesiątych
– przyjechałem autobusem do Warszawy na Światowe Obchody 75. rocznicy ludobójstwa Polaków na Wołyniu

Wybieram się także:

– do Poznania na Wszystkich Świętych
– do Warszawy, aby uczcić 100-lecie odzyskania Niepodległości
– znowu do Poznania w dzień wybuchu Powstania Wielkopolskiego oraz w dzień zwycięstwa – 27 grudnia 2018 oraz 16 lutego 2019 odbędą się stuletnie rocznice
– do Warszawy, aby wziąć udział w oficjalnych ceremoniach upamiętniających Żołnierzy Wyklętych oraz w Biegu „Tropem Wilczym” również w imię pamięci o ich bohaterstwie

Nie widziałem więc powodów, aby nie przyjechać do Małopolski – wydarzenie odbywa się w Krakowie oraz w Muzeum Auschwitz-Birkenau – na „Roma Genocide Remembrance Initiative 2018 / Dikh he na Bister”.

„Jeunes MR” jest młodzieżówką belgijskiej francuskojęzycznej partii liberalnej – najbardziej prawicowej z liczących się partii. Mimo słusznego publicznego atakowania partii, z której się wywodzi sam Premier Belgii za łamanie mojej wolności słowa w sprawach pro-liferskich, nadal nie zostałem z niej wyrzucony. Skoro wziąłem udział i mam zamiar wziąć udział w wyżej wymienionych wydarzeniach, nie widzę powodu, aby nie oddać hołdu zamordowanym Cyganom.

Przyjeżdżając do Krakowa na chwilę zapomniałem o wszystkich stereotypach i normalnie zapoznałem się osobami biorącymi udział w tym wydarzeniu. Miałem rację. Wśród Romów i innych ludów podróżnych nie brakuje uczciwych i bardzo wartościowych ludzi. Wykonują oni przeważnie zawody, o których i ja jeszcze mam mało pojęcia. „Dikh he na Bister” oznacza „Patrz i nigdy nie zapomnij”.

Bardzo dobre wrażenie zrobił na mnie Bohater Raymond Gurême. Ten francuski Sinti mający 93 lata ma bardzo bogaty życiorys. Wydał on zresztą książkę za co cztery lata temu został pobity przez francuskich policjantów – co jest bardziej niż skandaliczne. Jak to możliwe, że służby porządkowe kraju uważanego za ucywilizowany zamiast wziąć się za dzielnice bezprawia biją starszą osobę tak bardzo doświadczoną przez życie za to, że śmie ona pisać prawdę?

Raymond Gurême był wielokrotnie więziony w czasie II Wojny Światowej. Za każdym razem ten człowiek kochający wolność jednak znalazł sposób na ucieczkę a następnie pomagał innym. Został nawet członkiem francuskiego ruchu oporu. Nie doświadczył on co prawda pobytu w Auschwitz-Birkenau, lecz był między innymi uwięziony przez miesiąc w więziennej izolatce, gdzie nie było światła, musiał spać na betonie mimo – 25 stopni Celsjusza i dostawał picie i jedzenie raz na trzy dni. Apeluje on zresztą do ludzi obecnych podczas swoich przemówień, aby się nigdy nie poddawali oraz nie doprowadzili ponownie do takich zbrodni przeciwko ludzkości. Polityków nazywa pajacami – zresztą w dużej mierze bardzo słusznie. Oskarżanie w kółko Polaków o rasizm nie jest zbytnio uzasadnione – chodzi częściej o brak zrozumienia i propagandę ze względu na sprzeczne interesy Polski z wieloma dużymi graczami – lecz w przypadku Włochów dzieje się coś niepokojącego. Minister Spraw Wewnętrznych oraz Wicepremier Matteo Salvini wywodzący się z rasistowskiej Ligi Północnej ma zamiar oczyścić Włochy z Romów. Zapowiedział on, że zagraniczni zostaną wydaleni do swoich krajów a „niestety” ci z włoskim obywatelstwem będą musieli zostać.

Publika wydarzenia składa się głównie z młodych osób z ponad dwudziestu krajów. Porozmawiać osobiście z Raymondem Gurêmem było prawdziwym zaszczytem. Mimo swoich ciężkich przeżyć pozostał on bardzo pozytywnie nastawionym człowiekiem. Szacunek!

Raymond Gurême
https://www.humanite.fr/

Raymond Gurême
http://www.notizieitalianews.com/

Zachęcam wszystkich moich czytelników do podobnej postawy. Lepiej podejść do drugiego człowieka i go poznać osobiście niż się jego bać na podstawie uprzedzeń wykreowanych przez tych, którzy chcą go oczernić. Tak samo jest z grupami narodowymi czy etnicznymi oraz z wyznawcami innych religii. Wkładanie wszystkich ludzi danej kategorii do tego samego worka nie znając ich nawet jest objawem głupoty. Niestety jak to do dziś mówi mój wciąż żyjący dziadek: „Głupich nie sieją. Sami się rodzą.” Niektórzy Cyganie wyglądają tak, że mało kto by ich rozpoznał. Jeden z organizatorów przeszedłby zresztą bez problemu i „kontrolę rasową” za czasów Adolfa Hitlera. Ma on jasne włosy i jasne oczy i mimo tradycyjnego koczowniczego stylu życia studiuje on politologię na szkockim uniwersytecie. Obecnie technologia sprawiła, że wiele zawodów stało się mobilnych. Wśród Romów oraz innych ludów podróżnych żyją także i intelektualiści. Prawdopodobnie niejeden z nich jest informatykiem lub pisarzem czy dziennikarzem.

Link do wszystkich moich publikacji na serwisie Pressmania: http://pressmania.pl/author/pawel-helinski/
Link do mojego fan page’u na Facebooku: https://www.facebook.com/helinski/
Link do mojej strony na Twitterze: https://twitter.com/Pawel_Helinski
Własna strona w budowie: http://www.helinski.info/
Adres e-mail do bezpośredniej korespondencji: kontakt@helinski.info