Ostatnio mój bardzo dobrze wykształcony i inteligentny przyjaciel stwierdził, że w PiSie i u Kukiza są sami debile. Ponieważ sama teza była, że tak to określę „lotnej” rangi, poprosiłem mojego rozmówcę, aby zapominając na chwilę o owych dwóch graczach na polskiej scenie politycznej, przedstawił mi jakiś argument dlaczego by głosować np. na PO.

Stwierdził, że choćby dlatego, że w PO są przynajmniej jako tacy inteligentni ludzie. Zmroziło mnie. Czyżby Tusk wrócił, pomyślałem? A może Nowak pokornie z 80 mln euro powrócił z Ukrainy, bo drogi wyremontowali z innych źródeł? A może Sienkiewicz chcący podnieść Platformę z marazmu, postanowił poświęcić jej jeszcze nieco swojego cennego czasu? Podałem te nazwiska, bo za Tuska, Nowaka czy Sienkiewicza, PO było naprawdę z klasą. Parszywe, złodziejskie, ale z klasą. Zawsze ogarnięci, inteligentni, eleganccy, ą, ę, przez bibułkę . . .

Okazało się, że jednak nie . . . 
Zrobiłem więc mały research po tych niedobitkach Platformy i kogoż my tam mamy:
Ano np. Szczerbę, co to wygląda jak non-stop na dopalaczach, a do kamery wypowiada takie bzdety, że zastanawiam się, jak to możliwe, że przepustka z psychiatryka może trwać tak długo.

No to może Mucha, co to nad trzecią ligą hokeja ostro pracowała w ministerstwie, a na ulicach płakała, że na receptę tableteczkę „dzień po” będzie mieć ?

Hmmm, nieeee. To może Nitras? Ten to w ogóle patrząc na 1500 osób pod sejmem widzi 30 000. Coś mi nie pasuje.

To już wiem, Gajewska. Jest taka młoda, instagramowa dzińdzia, co to siedząc w Polsacie, zapytana przez Kukiza dlaczego głosowała z kumplami przeciwko postulatom, które rzekomo popiera, odpowiedziała: „Yyyy, nie wiem”. Aż się Gozdyra żachnęła . . .

O partii z kropką „przed” zamiast „za” to się w ogóle nie wypowiem, bo nie jestem specjalistą od organizmów jednokomórkowych, jednak nachodzi mnie taka oto myśl: Pisiorki jakie są to są, zwłaszcza te na dole. Ale jeśli ktoś uważa, że np. Małgorzata Wasserman jest mniej inteligentna od Szczerby z PO, to nie mam już żadnych pytań. No po prostu żadnych. Znam te odpowiedzi, znam tą retorykę . . .

Wszystko, byle antypisem pojechać. Zalecałbym niektórym ludziom, aby spróbować jednak poćwiczyć siłę argumentacji, choćby po to, aby gdy już zostanie się zaczepionym przed kamerą i zapytanym dlaczego się protestuje, potrafić sklecić choć jedno zdanie brzmiące inaczej niż ” yyyyy, bo my tak ogólnie . . . ”

A piszę to wszystko dlatego, że gdyby Platforma zrealizowała swoje postulaty, o których szumnie seplenił w 2005 r. rudzielec, to dziś głosowałbym na PO obiema rękami. Zrobili jednak wszystko na odwrót. Cóż . . .

A zawsze mówili, że rudzielce są fałszywe…

Autor: Artur Świątek