Już w 1939 roku okupujący Polskę Niemcy i Rosjanie za jeden z głównych celów obrali walkę z Kościołem. Zdawali sobie sprawę, że zawsze był on opoką w kwestii utrzymania tradycji wolnej Polski, gorliwie wspierając dążenia do odzyskania jej niepodległości.

Dla komunistycznych organów władzy, przywiezionych na sowieckich czołgach 17 sierpnia 1939 a umocnionych 22 lipca 1944 w postaci PKWN-u  duchowieństwo katolickie było szczgólną „zadrą w oku”.

Jeszcze przed zakończeniem wojny a po ogłoszeniu Manifestu Lubelskiego, w grudniu 1944 np. zamrodowano księdza Michała Pilipca, kapelana AK. Przeszedł bestialskie śledztwo na UB, wywleczono go do lasu, dostał strzał w tył głowy. Takich morderstw było w pierwszych latach umacnianania się władzy ludowej ogromna, niezbadana, bo nie ma dokumentacji – liczba.

Dla nowopowstałej władzy Kościół katolicki i duchowieństwo bylo przeszkodą we wprowadzaniu narzuconej przez Moskwę nowej ideolgogii, nowego systemu. Sprzeciwiał się on bowiem poczynaniom nowych władz, opierał się ich śkontroli i prowadził nauki niezgodne z linią polityczną komunistów, chronił wiary naszych przodków, szerzył umiłowanie wolności, glosił chrystusowe zasady współżycia ludzi i narodów.  Należalo więc go zniszczyć. W tym celu stworzono w strukturach Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego specjalną komórkę: Departament XI. Dedykowany był on właśnie walce z Kościołem i religią przemianowany w 1956 na Służbe Bezpieczeństwa (”slynne” SB). Morderstwa księży, uwięzienia, stosowanie najprzeróżniejszych metod katowania (wykonawcą najbrutalniejszych była komunistka, Zydówka,  Luna Brystygierowa,  „krwawa  Luna”, zw. „piąty vicminister bezpieczeństwa”)  trwały z różnym nasileniem dalej, także po roku 1989.  Pierwsza sejmowa komisja badania niewyjaśnionych morderstw księży z lat 80.tych powstała w roku 1989. Nosi nazwę ”Komisja Rokity”. Powołana  zostala 17 sierpnia 1989 przez sejm kontraktowy dla zbadania przestępczej działalności organów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w czasie stanu wojennego w Polsce. Zbadała ona  przypadki 122 zgonów mających miejsce od 13 grudnia 1981 r. do 1989 r., które przypisywano funkcjonariuszom SB. W końcowym raporcie przyznano, że przynajmniej w 88 przypadkach ślad prowadzi do MSW. Funkcjonariusze SB – byli wykonawcami  „komanda śmierci” tych lat, ale nad nimi czuwala władza wyższa PRL-u. Potwierdzenie tego możemy znaleźć np. w wypowiedzi generała Kiszczaka na jednym z posiedzeń Biura PZPR w 1989. Gratulował on gen.Jaruzelskiemu wyboru na prezydenta i wyglosił takie przemówienie: „Ekstremalni liderzy, zwłaszcza KPN, usiłują wykorzystać każdą okazję do jątrzenia i podburzania opinii społecznej, działając z dużą determinacją, bez politycznych i moralnych skrupułów. Ostatnio próbują nagłaśniać zwłaszcza sprawę śmierci ks. Sylwestra Zycha, wykorzystując ją do ataków na resort spraw wewnętrznych”.  Bez politycznych i moralnych skrupułów dokonywano pod egidą tego resortu kolejnych zbrodni, ksiądz Zych nie był ostatnim zamordowanym. Lista ta jest dluga. Inną metodą rozbicia Kościoła i niszcznia jego autorytetu – było przenikanie do stanu duchownego wysłanych przez SB agentów, ulokowanych w strukturach kościelnych. W roku 1952  zorganizowano ruch  „księży patriotów”, zrzeszający duchownych, którzy popierali nową władzę i krytykowali działania prymasa Wyszyńskiego. Podstawową formą prześladowań stosowanych przez władze komunistyczne wobec duchownych była też inwigilacja. Z zachowanych dokumentów Departamentu IV (przeznaczonego do walki z Kościołem) Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i działającego w latach 1950-1989 –  Urzędu do Spraw Wyznań jasno wynika, że każdy duchowny od momentu wstąpienia do seminarium aż do śmierci był inwigilowany i kontrolowany. W walce z Kościołem bezpieka sięgała także po rozsiewanie plotek i dezinformacji, oczernianie czy szantaż.

Znając ten rozdział polskiej historii – należy zrozumieć, dlaczego obowiązkiem Polaka, katolika – jest stanąć w obronie  bohaterskich kapłanów, męczenników  sprawy polskiej. Temu tematowi poświęcony będzie cykl artykułów pod wspólnym tytułem „ Polskie drogi do świętości!. Pierwsza jego część mówi o  Rodzinie Ulmów, zamordowanych przez Niemcow za wierność nauce Chrystusa Pana.

Fot. Krzysztof Sitko / Pressmania.pl