Na widok tego gościa do dziś zbiera się nam na mdłości, ale o nim konkretnie może kiedyś, innym razem.
To koleś, który stał za tym cyrkiem „zachęcania” do szczepień, z loteriami i innymi kretynizmami. Taki intelektualista i mężczyzna z pieluchą. Mówił też, że nie chce przymusu szczepień a dokładnie w tym samym czasie dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego ktoś od nich a może i od niego czy z nim związany a może on sam zadeklarowali, że wszystkich (podkreślam wszystkich) nas Polaków pod przymusem, bo innego sposobu nie byłoby, wyszczepią jak bydło (skoro pod przymusem to jak bydło lub jak w obozie nazistowskim czy za Stalina) do połowy 2024 (z tego co pamiętam). Deklaracja była, a może i nadal jest dostępna, na stronach MFW. I oczywiście zamówili na głowę każdego Polaka po prawie 6 szczepionek. Do dziś chyba to spłacamy? To możliwe.
Ludzie już o tym zapomnieli, bo mają kiełbasę z grilla i meczyk czy serial turecki w TV.
Dworczyka na pierwszą linię? Takich jak on i ich rodziny w pierwszej kolejności, jeżeli coś się wydarzy. Tak się pisowcom paliło do wejścia na Ukrainę, to niech się przydadzą „jako mięsna tarcza wschód”.
Wyciągnąć całą listę członków partii (nie tylko pisowców, ale wszystkich, którzy nogami przebierali czy przebierają aby angażować się na Ukrainie) i wysłać do okopów.
Byłaby to zapewne wielka korzyść dla nas wszystkich.
Co do 50 latków na wojnę.
Większość nie nadaje się na wojnę jeżeli trafią w miejsca gdzie toczą się walki w bliskiej konfrontacji.
Jako kierowca, mechanik itp. no ok, ale widziałem ogrom filmików z Ukrainy w których osoby w tym wieku stanowili „tarczę treningową” dla młodych wyszkolonych chłopaków. Młodzi szli przez okopy i wybijali „dziadków” jak w grze komputerowej.
Ogromna ilość kolesi po studiach, którzy dostaną dowodzenie plutonem będzie większym zagrożeniem dla szeregowych niż wróg.
Gdybym ja miał trafić pod dowództwo swojego brata, który już wiele lat temu dostawał zadyszki wchodząc na pierwsze piętro i tylko własny pies jest skłonny go słuchać i być jego autorytetem, to lepiej sobie od razu strzelić w głowę (człowiek będzie mniej cierpiał i nie widział śmierci kolegów).
W przypadku wojny gigantyczna ilość takich otłuszczonych etatowców zostałaby dowódcami na froncie.
Dlatego od pewnego czasu na Ukrainie ginie tak wielu ludzi.
Żołnierze się skończyli dawno temu a zostali rezerwiści z przymusu, którzy fizycznie i psychicznie nie nadają się do walki.
Zostaw komentarz