Polacy na Litwie w heroicznej walce z szowinizmem władz Litwy oczekują na jakiekolwiek wsparcie ze strony rządu RP i nowego Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Prezentuję wstrząsający wywiad z Przewodniczącym Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie Mirosławem Szejbakiem.
Oto odpowiedzi Pana Przewodniczącego Szejbaka:
Rajmund Pollak: Od jakiego czasu trwa dyskryminacja młodzieży polskiej przez aktualne władze Litwy?
Mirosław Szejbak: Presja na szkoły z polskim językiem nauczania trwa juz od dawna poprzez umniejszenie roli języka polskiego (wycofanie egzaminu z jęz. polskiego z oceny matury; problemy z podręcznikami w jęz. polskim dla klas starszych, itp.). Jednak największe nasilenie kroków dyskryminacyjnych jest związane z poprawkami do Ustawy o oświacie, które zostały przyjęte 17 marca 2011 r. przez ówczesną koalicję konserwatystów i liberałów mimo sprzeciwu i zebranych 60 tys. podpisów w tej sprawie.
Mirosław Szejbak:
Obowiązkowy egzamin na maturze z języka litewskiego istniał od zawsze w odrodzonym państwie litewskim, był on również w czasach przed niepodległością, czyli w czasie, gdy Litwa była w składzie ZSRR. W niepodległej Litwie uczniowie szkół mniejszości narodowych składali egzamin z języka litewskiego , jako języka państwowego, natomiast uczniowie ze szkół z litewskim językiem nauczania składali egzamin z jęz. litewskiego jako ojczystego. Było to oparte również na różnych programach, podręcznikach i różnej ilości godzin dydaktycznych.A więc nieprawdą jest często powtarzana przez media teza, że protestujemy przeciwko językowi litewskiemu na maturze.
Mirosław szejbak:
Podręczniki w szkołach na Litwie mogą być wyłącznie aprobowane przez Ministerstwo oświaty, używanie innych pomocy naukowych jest zabronione.M.S.:
Na Litwie wyniki egzaminów maturalnych są podstawą do konkursu na uczelnie wyższe. Język litewski jest jedynym obowiązkowym egzaminem na maturze. Stąd pogorszenie wyników z języka litewskiego automatycznie wpływa na zdolności konkurencyjne absolwentów szkół mniejszości narodowych w porównaniu ze szkołami z litewskim językiem nauczania. Badania wykazały, że z powodu wprowadzenia niekorzystnych zmian w Ustawie o oświacie, wyniki z języka litewskiego w szkołach mniejszości wyraźnie spadły w 2013 roku, kiedy weszła w życie norma ujednolicenia egzaminu: , np. procentowa ilość uczni, którzy uzyskali 50-100 punktów z jęz. litewskiego wygląda następująco: 2010 – 50,4%; 2011 – 53,4%; 2012 – 54,5%; 2013 – 25,5%; ilość uczni w najwyższym przedziale 90-100 uczni wygląda następująco: 2010 – 12,7%; 2011 – 14,0%; 2012 – 12,2%; 2013 – 2,8%. A więc spadek w tym przedziale jest pięciokrotny.Na czym polegają najnowsze zagrożenia istnienia szkolnictwa polskiego na Litwie? Jakie rozporządzenia lub ustawy godzą w suwerenność polskiego szkolnictwa na Litwie? Czym spowodowany jest najnowszy protest szkół polskich i jakie ma formy?
Takie podejście wywołało ostry protest i strajk rodziców, którzy postanowili 2 września nie puszczać swoich dzieci do szkoły. Zamiast tego dzieci uczestniczyły we Mszy świętej w Ostrej Bramie.
Ilu nauczycieli strajkuje? Czy można już mówić o strajku szkolnym polskiej młodzieży i nauczycieli na Litwie?
M.S.: Nauczyciele nie strajkują, jest to wyłącznie strajk rodziców i dzieci. Gdyby nauczyciele przyłączyli się do strajku, mogłoby to skutkować niezwłocznym zwolnieniem strajkujących nauczycieli, co by było dobrym pretekstem do całkowitej likwidacji szkół z nielitewskim językiem nauczania.
M.S.:
W strajku 2 września wzięły udział prawie wszystkie szkoły z polskim językiem nauczania: do strajku dołączyło około 95% szkół z polskim językiem nauczania na Litwie.Udział w strajku wzięło 100% polskich szkół na Wileńszczyźnie. W rejonie wileńskim z 32 polskich szkół do strajku dołączyły wszystkie 32 szkoły, w rejonie solecznickim – z 18 polskich szkół – 18 placówek oświatowych z polskim językiem nauczania.
W rejonie trockim z 5 szkół polskich protestowały 4 placówki, w Wilnie z dziewięciu – siedem.
Przy otwartym oknie Kaplicy Ostrobramskiej odprawiona została Msza św. w intencji obrony i rozwoju oświaty polskiej na Wileńszczyźnie. Udział w niej wzięło około 1000 osób.
Zostawcie w spokoju nasze szkoły! Władza, ignorując nasze prośby, zmusiła do strajku! Średnie wykształcenie bez stresu! Szanowny Linkevičiusie, ratyfikowaliście międzynarodowe konwencje, to trzeba je realizować!– głosiły napisy na plakatach podczas dzisiejszej pikiety przed gmachem litewskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którą w obronie prawa swoich dzieci do pobierania nauki w języku ojczystym zorganizowały mniejszości narodowe na Litwie.
Odbędzie się pikieta przed Ministerstwem Sprawiedliwości w sprawie łamania przez władze samorządowe i sądy ustawodawstwa litewskiego.
Polacy na Litwie są zdeterminowani w walce o swoje szkoły i organizują kolejną pikietę. Tym razem przed Ministerstwem Sprawiedliwości.
Jak Pana zdaniem mógłby pomóc nauczycielom i uczniom polskich szkół na Litwie w tej trudnej nowy Prezydent R.P. Andrzej Duda? Co powinien zrobić Rząd Rzeczpospolitej, aby wesprzeć Polaków protestujących przeciw zamachowi Rządu Litwy na polskie szkolnictwo?
M.S.: Jesteśmy obywatelami Litwy, więc te problemy musimy rozwiązać tu na Litwie. Niemniej jednak, ponieważ nie ma dialogu pomiędzy mniejszością polską na Litwie a władzami Litwy, gdyż władze Litwy nie chcą nas wysłuchać, liczymy na to że strona polska będzie pośredniczyć w przekazaniu naszych racji do władz Republiki Litewskiej, jak również zwróci uwagę strony litewskiej na notoryczne łamanie praw mniejszości polskiej na Litwie, praw, które są ugruntowane jak poprzez ustawodawstwo litewskie, umowę międzypaństwową pomiędzy Litwą i Polską, jak również konwencje międzynarodowe, która Litwa podpisała.
– „My, rodzice dzieci szkół polskich, oświadczamy, że z początkiem roku szkolnego ogłaszamy strajk powszechny. Jesteśmy zmuszeni do podjęcia tak radykalnych posunięć ze względu na to, że dotychczas nasze prośby i postulaty nie zostały wysłuchane i zrealizowane” Komitety Strajkowe Szkół Polskich na Litwie, Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie oraz Komitety Obrony Szkół.”
-„Mimo wielokrotnych protestów i wbrew woli 60 000 mieszkańców, którzy złożyli swoje podpisy przeciwko nowelizacji Ustawy o Oświacie, poprawki weszły w życie 17 marca 2011 roku. Poprawki przyjęto wyłącznie z powodów politycznych i bez najmniejszego przygotowania do jej realizacji ze strony państwa. Wszystkie próby oraz propozycje rodziców, nauczycieli i uczniów nie zostały wysłuchane. Ostatnie wydarzenia w Wilnie w znacznym stopniu pogorszyły sytuację w dziedzinie oświaty. Koalicja liberalno-konserwatywna stosuje szantaż oraz podwójne standardy w oświacie”
-„Uczestnicy strajku powszechnego żądają natychmiastowego odwołania dyskryminującej polskie szkolnictwo znowelizowanej Ustawy o Oświacie z dn. 17 marca 2011 roku w części dotyczącej szkolnictwa mniejszości narodowych, zniesienia ujednoliconego egzaminu maturalnego z języka litewskiego, przywrócenia statusu obowiązkowego egzaminu z języka ojczystego (polskiego) na listę obowiązkowych egzaminów maturalnych, pod warunkiem zaliczania punktów z tego egzaminu przy wstępowaniu na studia wyższe, zaprzestania stosowania dyskryminującej praktyki, gdy to priorytetowo traktowana szkoła litewska zostaje zachowana kosztem szkoły mniejszości narodowych, zwiększenia o 50 proc. tzw. „koszyczka ucznia” w szkołach mniejszości narodowych. ”
-„Nam, rodzicom, leży na sercu dobro naszych dzieci, jednak rządzący nie robią nic, aby polepszyć sytuację w dziedzinie oświaty mniejszości narodowych. Nie godzimy się na eksperymenty na naszych dzieciach. Rządzący zabierają naszym dzieciom dzieciństwo poprzez odbieranie im czasu wolnego, który muszą poświęcić na nadrabianie zaległości powstałych z winy władz po wprowadzeniu nowelizacji ustawy. Zmiany w szkolnictwie muszą następować w porozumieniu z wspólnotami szkolnymi, a tego w naszym państwie nie ma. Nie godzimy się na terror psychologiczny oraz znęcanie się nad naszymi dziećmi”
Społeczności szkół mniejszości narodowych na Litwie ogłaszają strajk powszechny.
Co jeszcze powinniśmy wiedzieć tu w Polsce w tym temacie, o co nie zapytałem?
Mirosław Szejbak: Media w Polsce niekiedy bez zgłębienia tematu wskazują, jakoby Polacy na Litwie są przeciwni językowi litewskiemu, nie chcą składać egzaminu z języka litewskiego, jakoby dopiero teraz jest wprowadzany ten egzamin, nie znają języka państwowego itp.
Problemem jest stwarzanie sztucznych barier, trudności, podniesienie wymogów na egzaminie bez zapewnienia odpowiedniej ilości godzin nauczania, bez zapewnienia odpowiednich podręczników, pomocy naukowych. Takie sztuczne bariery i utrudnienia skutkują gorszymi wynikami na egzaminie maturalnym, co automatycznie stawia naszych absolwentów w pozycji przegranej ubiegając się o miejsca bezpłatne na uczelniach wyższych.
Dziękuję za tak obszerne i merytoryczne odpowiedzi. Gorąco popieram Polaków na Litwie i mam nadzieję, że nowy Prezydent R.P. Andrzej Duda wyśle stosowną notę protestacyjną do władz Litwy!




Zostaw komentarz