Europosłowie PO nie zostaną rozliczeni

//Europosłowie PO nie zostaną rozliczeni

Europosłowie PO nie zostaną rozliczeni

Z ust wielu posłów i europosłów prawicy oraz części prawicowych dziennikarzy często słyszę, że ci europosłowie którzy domagali się sankcji wobec Polski, głosowali za rezolucją PE wymierzoną w nasz kraj jak i w przypadku głosowania za odwołaniem R. Czarneckiego z wiceszefa PE, a przeciw powołaniu prof. Krasnodębskiego na wiceszefa PE, zostaną rozliczeni w następnych wyborach, bo Polacy nie lubią tego, jak donosi się na własny kraj.

Ja osobiście nie wierzę w jakiekolwiek ich rozliczenie, ponieważ gdyby tak było, to PO nie miałaby w sondażach stałego poparcia w granicach 20 procent. Dla tej grupy wyborców nie przeszkadza to, że koalicja PO-PSL będąca przez osiem lat u władzy prowadziła politykę kleptokracji – dzięki której społeczeństwo było permanentnie okradane (OFE, afera Amber Gold, reprywatyzacyjna) oraz polityką kompradorską stawiając cudze interesy nad interes kraju (brak reakcji na położenie rurociągu Nord Stream, zgoda E. Kopacz na przyjęcie 7 tys. imigrantów muzułmańskich).

Nigdy nie przeszkadzało im, że PO ogłosiła się totalną opozycją i wyeliminowanie wszelkich elementów rzeczowej merytorycznej dyskusji dla dobra kraju oraz nie liczenie się z racjami rządu. Są zwolennikami lansowanego przez nią podziału na My i Oni.

Nie przeszkadzała im promowana przez koalicję PO-PSL „ojkofobia” – irracjonalna, przemożna nienawiść do swojskości, do własnego pochodzenia oraz narodowości. To nie przypadek, że zamiast „pedagogiki dumy”, promującej tożsamość kulturową, religijną i cywilizacyjną, a także krzewienia patriotyzmu, promowana była „pedagogika wstydu” uderzająca w polską suwerenność i niezależność  naszego narodu. Przy jej pomocy wyolbrzymiano negatywne polskie cechy narodowe, ukazywano Polaków, jako zbrodniarzy, koncentrowano się z lubością na ciemnych plamach polskiej historii („Ida”,”Pokłosie”)

Popierają politykę opartą na postprawdzie w której fakty nie mają znaczenia (głoszenie, że w Polsce nie ma demokracji, za to jest faszyzm i antysemityzm), i skupienie się tylko na emocjach wyborców (spoty PO – gorszy sort, przedświąteczna rozmowa).

Nie dociera do nich, że prowadzona przez posłów, europosłów PO i mediów ich popierających kampania antypisowska na Zachodzie uderza również w nich, bowiem Polska nie tylko traci na wizerunku, osłabiana jest jej pozycja negocjacyjna, ale i wzrosła w Europie nienawiść do wszystkich bez wyjątku Polaków, przez co stajemy się najbardziej znienawidzonym narodem Zachodu. Jeżeli myślą, że gdy kiedyś jak odzyskają władzę wszystko się zmieni jak za dotknięciem czarodziejskiej różdźki to się bardzo mylą. Trzeba dziesięcioleci by odbudować zepsutą reputację, a czasami nie udaje się to nigdy.

Ponieważ są za tym, aby było tak jak było, są zagorzałymi przeciwnikami wszelkich reform, rozliczenia afer i walki z korupcją. Nie interesują ich decyzje, które służą dobru wszystkich obywateli.

Dopóki będą tacy ludzie to nie miejmy złudzeń, europosłowie PO działający na szkodę Polski nigdy nie tylko, że nie zostaną rozliczeni, ale najprawdopodobniej zostaną wybrani na następną kadencję.

Foto: internet

By |2018-03-05T12:41:16+00:00Marzec 5th, 2018|Felietony|1 komentarz

About the Author:

Publicystka i dziennikarka portalu Pressmania.pl. Podróżniczka. Była dyrektor Poradni Psychologiczno -Pedagogicznej w Malborku.

1 komenarz

  1. sara 7 marca 2018 w 19:29

    A może Europosłowie PO nie powinni wraca ćdo Polski przecież to nie ich Ojczyzna

Komentarze zostały wyłączone.

Google+