Kultywując peerelowskie tradycje Ewa Kopacz „oddała” gazoport w Świnoujściu.
Tym razem jednak nie na żadne święto, ale dwa tygodnie przed wyborami. Niestety, faktyczne uruchomienie gazoportu będzie miało miejsce dopiero… za rok.
Poseł Piotr Naimski w wywiadzie dla portalu wpolityce.pl nie pozostawia wątpliwości:
wPolityce.pl: Ewa Kopacz wzięła udział w otwarciu gazoportu w Świnoujściu. Rząd przekonuje, że budowa się skończyła, a już niedługo terminal będzie pracował normalnie. Pogratuluje Pan rządzącym sukcesu?
Piotr Naimski: Koniec inwestycji, czyli oddanie terminala do eksploatacji, według drugiego aneksu podpisanego z wykonawcami jest przewidziany na 31 maja przyszłego roku. Mamy więc jeszcze siedem i pół miesiąca. Obecnie rząd, pani premier i minister Czerwiński, twierdzą, że praktycznie zostały zakończone prace budowlane. To jednak oznacza, że one nie zostały zakończone. Rząd twierdzi, że etap montażu systemów krytycznych został zakończony. Ale znów nie wszystkich. To przypomina historie budowy autostrad, które były oddawane jako „przejezdne”, ale jadąc nimi można było zniszczyć samochód, a nawet stracić życie i zdrowie.
Analogicznie jest z gazoportem? W Pana ocenie ta inicjatywa jest również niebezpieczna?
Tak samo jest z gazoportem. On jest po prostu jeszcze nie gotowy. Obecnie na budowie swój audyt prowadzą inżynierowie katarscy. Oni po zbadaniu stanu prac powiedzieli, że termin przyjęcia technicznego gazu w październiku i listopadzie jest niewykonalny. Ustalono koniec montażu wszystkich systemów gazoportu na 11 grudnia. Jeśli termin zostanie dotrzymany między 11 grudnia, a 5 stycznia możliwe będzie przyjęcie statku z gazem. Ale to będzie gaz techniczny.
Co to oznacza?
Ten gaz będzie służył do chłodzenia i testowania całego terminala. Drugi taki statek przyjęty zostanie, według harmonogramu, nie wcześniej niż w marcu. Jednak dopiero po usunięciu ewentualnych usterek, które wykryte mogą zostać w czasie wcześniejszych testów. To wszystko jest prowadzone według nowego harmonogramu, który jest elementem drugiego aneksu. W tej chwili nawet w stosunku do tego aneksu widać opóźnienie prac.
Czy dziś jest zatem co podsumować i co świętować? Jak Pan traktuje występ Ewy Kopacz?
Mówienie, że skończona została budowa terminala, można porównać do budowy szpitala, który władza już otwiera, choć nie doprowadzono do niego jeszcze wody i elektryczności. Niestety i takie przypadki zdarzają się przy inwestycjach prowadzonych przez PO-PSL. Mamy po prostu propagandę wyborczą. Zrobiono to po to, by móc ogłosić sukces przed 25 października. Dla osiągnięcia tego wątpliwego sukcesu przeszkadza się obecnie w dokończeniu tej inwestycji.
http://wpolityce.pl/polityka/268199-naimski-miazdzy-narracje-kopacz-dot-gazoportu-mamy-propagande-wyborcza-rzad-by-oglosic-sukces-przeszkadza-w-budowie-nasz-wywiad

Co więcej można dodać?
Kopacz cynicznie ogłasza sukces, choć tak naprawdę nie wiadomo czy on nastąpi. O tym będziemy wiedzieli dopiero pod koniec pierwszego kwartału 2016 roku, kiedy to o wyborach październikowych ludzie już zapomną.
To cyniczne, wyłącznie propagandowe zagranie ma na celu przysporzenie choćby 2-4% głosów w zbliżających się wyborach.
Tak samo, jak obietnice Komorowskiego, składane ad hoc między I a II turą wyborów.
Nie dajmy się na to nabrać.
Historia uczy o tzw. wsiach potiomkinowskich, czyli atrapach, wznoszonych specjalnie po to, aby wmówić cesarzowej Katarzynie Wielkiej, że Rosja jest kwitnącym gospodarczo krajem.
Dzisiaj, pomijając okres gierkowski, mamy do czynienia z „kopaczowymi inwestycjami”.
Ale tym razem zamiast carycy rządzący chcą oszukać Naród.
Nic dziwnego, że Internet zareagował, i to ostro.

  12144800_1084219754922733_3586464947788308953_n

stacja nasa

Czy znowu, po przegranych wyborach, pijarowcy PO będą zawodzić, że „hejt ich zabił”?
Tak samo, jak w wyborach prezydenckich?
Coraz wyraźniej widać, że PO tak bardzo oddaliło się od ludzi, że społeczeństwo postrzega jedynie przez pryzmat artykułów w GW, „Newsweek’u” czy materiałów publikowanych w tvn.
Ale to jest rzeczywistość świata równoległego.