Walka z niezależnymi mediami wchodzi w nowy etap. Dziennikarze w powiecie wadowickim już nie tylko są podsłuchiwani, ale kierowane są pod ich adresem groźby karalne. – Sięgamy samego dna, bo ten, co grozi mi śmiercią już tam jest? Ktoś próbuje przestraszyć mnie ( list – ostrzeżenie o śmierci, które otrzymałem kilka dni po złożeniu wniosku o wydanie kopii umów zawartych z Urzędem Gminy)? Co spowodowało tak agresywną reakcję? Kto i co ma do ukrycia? – pyta Krzysztof Chorąży, który opisuje na naszym portalu to co wyprawia się w Gminie Lanckorona.

Kto zatym stoi? Czego boi się autor listu? – Może to ci, co boją się prawdy widząc, że dokonuje wpisów w oparciu o dokumenty uzyskane w drodze informacji publicznej? Może władzę krępuje fakt, że ktoś patrzy jej na ręce? Może pytania trafiają w cel, a ich wynik wypłoszył krętaczy? Po co straszyć i do straszenie wysługiwać się innymi? W jakim celu pan i władca wójt Łopata na posiedzeniu komisji Rady Gminy prowadził obszerną dyskusję dotyczącą mojej osoby? – zastanawia się człowiek, który poznał gminę od podstaw, by był w niej radnym przez wiele lat.

Warto zapytać Wójta Gminy Lanckorona. – Co miały oznaczać wypowiedziane na posiedzeniu komisji Rady Gminy słowa pana i władcy wójta Łopaty skierowane pod moim adresem – cyt. ,,Pilnujcie się naprawdę, bo pod każdym tutaj była taka sytuacja, że mógł być załatwiony – przy wyborach”? – pyta Krzysztof Chorąży i prezentuje nagranie.

Rolą mediów jest pytać władzę o sprawy, które są ważne dla lokalnej społeczności. – Dlaczego proszę pana i władcę wójta Łopatę o informacje publiczne dotyczące Naszych spraw? Dlatego, że informacji tych nie znajdziemy w BIP, a wszystkie te sprawy dotyczą Nas mieszkańców, którymi w sprytny sposób od lat manipuluje ta sama klika powiększona o nowy układ. Układ, dla którego nic oprócz władzy i korzyści nie ma znaczenia – stwierdza publicysta portalu Pressmania.pl

Władza nie jest dana raz na zawsze. – Pan i władca wójt Łopata skłóca i dzieli społeczeństwo. Publicznie głosząc nieprawdę straszy swoich przeciwników sądami. Pomawiając w różny sposób próbuje wpłynąć na działalność lokalnej społeczności. Kierując bezpodstawne oskarżenia próbuje podważyć autorytet tych, co przez lata działali społecznie. Manipulując swoim wypowiedziami stara się kreować na człowieka godnego zaufania zapominając o tym, że jesteśmy tyle warci, co Nasze dane słowo! – podkreślaspołecznik i prezes OSP Łaśnica.

Piszemy o faktach, które potwierdzamy. – Uważam, że osoby czytające moje wpisy i przeglądające publikowane dokumenty potrafią ocenić sytuacje panującą w Naszej Gminie. Potrafią ocenić działania Naszego pana i władcy wójta Łopaty. Po co straszyć? Po co używać tak mocnych słów? Wystarczy siąść i przeprowadzić merytoryczną rozmowę. Władza ma służyć społeczeństwu, a nie społeczeństwo władzy! – przypomina Krzysztof Chorąży.

Grożbami i szykanami nic nie zdziałacie. Prawda zawsze się obroni. – Przyzwyczaiłem się do różnych komentarzy w większości anonimowych. Przykre, że stajemy się tak bardzo wystraszonym społeczeństwem niepotrafiących po ludzku rozmawiać. Wszyscy jesteśmy ludźmi i jak ludzie popełniamy błędy, ale do nich trzeba umieć się przyznać. Nie należę do strachliwych, a straszenie i pogróżki umacniają mnie w wierze, że robię coś pożytecznego i z tej drogi zboczyć nie mogę – deklaruje człowiek, który od lat walczy z lokalnym ukadem rządzącym w Lanckoronie.

Redakcja portalu Pressmania.pl w pełni wspiera i popiera działania Krzysztofa Chorążego i informujemy, że będziemy stali na straży niezależności. Nie pozwolimy zastraszać naszych dziennikarzy i publicystów ludziom władzy. My łaczymy ludzi dla, który prawda jest najważniejsza.