Syberia jest grą przygodową zaprojektowana przez Benoita Sokala, a wykonana przez firmę Microids. Ta francuska firma specjalizuje się w grach typu point&click. Ciekawostką jest fakt, że dla większości produkcji są oni jakby wykonawcą projektów obcych osób. Microids w okresie swej świetności przypadającej na lata 1984-2003 potrafił wydać w ciągu roku kilkanaście gier. Dobrą passę zakończyła fuzja z MC2 w 2003 roku.

Fabuła Syberii opiera się na perypetiach młodej prawniczki Kate Walker finalizującej transakcję sprzedaży fabryki Voralbergów na korzyść amerykańskiej fabryki zabawek  Universal Toy Company. Pozornie proste zadanie komplikuje się z powodu śmierci właścicielki Anny Voralberg i pogłosek o drugim spadkobiercy Hansie Voralberg. Od tego momentu rozpoczynają się perypetia, a w zasadzie wielkie problemy niedoświadczonej lecz pełnej zapału i determinacji młodej prawniczki. W myśl zasady „nieszczęścia chodzą parami” Kate dotykają rozczarowania również w życiu osobistym i uczuciowym. Brak wsparcia ze strony narzeczonego, przyjaciółki i matki oraz wiecznie poirytowany i wymagający szef wpływają na ostatnią w grze decyzję Kate. Jaką? Zachęcam do poznania tej niezwykłej historii!

Na osobny akapit zasługuje urbanistyczny klimat gry. Budowle wykonane są jakby w stylu zardzewiałej secesji. W zasadzie wszystko ma rdzawy kolor. Każde miejsce odwiedzane przez Kate Walker jest zapuszczonym cieniem świetlanej przeszłości. Valadilene – zamierająca wioska w Alpach z mieszkańcami wspominającymi czasy świetności. „Zbombardowane” miasto wokół prawie pustego lecz gigantycznego Uniwersytetu Barrockstadt. Stacja Komkolzgrad to nic innego jak opuszczone Gwiezdne Miasteczko z rdzewiejącymi rakietami kosmicznymi pilnowane przez oszalałego zawiadowcę-dyrektora i wiecznie pijanego radzieckiego astronautę, a nad tym górują gigantyczne roboty z sierpem i młotem. I wreszcie nostalgiczny pensjonat w Aralbad – chyba najsmutniejsze miejsce w całej grze.

Gra posiada wspaniały polski dubbing obejmujący także śpiew. Spolszczone są także napisy oraz tekstury. Polonizacja stoi na niezwykle wysokim poziomie. Aktorzy wymawiają swoje kwestie z uczuciem. Nie zauważyłem żadnych błędów związanych z łączeniem dialogów.

 

Mechanika gry jak już pisałem to typowy point&click. Dużym plusem są wystarczająco duże punkty aktywne dzięki czemu nie musimy żmudnie, milimetr po milimetrze przeszukiwać kursorem lokacji. Ogólnie gra się łatwo. Nie ma żadnych zmyłkowych przedmiotów i miejsc. Minusem jest tylko logika użycia przedmiotów. Co jest potrzebne do otwarcia drzwi? Klucz? Łom? A może wystarczy zapukać? Nie! Do otwierania drzwi służy jajko. Na szczęście jak już wspomniałem nie istnieją żadne zmyłki, a poziom trudności zagadek jest raczej niewygórowany.

Syberia została również wydana na system Android. To w tej chwili chyba jedyna możliwość zagrania w tę przygodówkę. Gra, niestety, nie jest kompatybilna z obecnym sprzętem i sterownikami. Mimo różnych kombinacji nie zdołałem odpalić jej na nowszym sprzęcie. Dopiero po wymontowaniu karty graficznej gra ruszyła na grafice z płyty głównej.

Grę polecam dorosłym i stonowanym graczom. Korzystając ze święta 6 Króli, a co za tym idzie mając odrobinę wolnego czasu poświeciłem na przejście Syberii około pięciu godzin. To był naprawdę miło spędzony czas.