Dwie tragedie odległe od siebie o ponad 5 lat, ale jakże inne podejście do śledztwa przez społeczność międzynarodową i rosyjski MAK! Gdy doszło do tragedii polskiego samolotu nad Smoleńskiem w dniu 10.04.2010 roku, to żaden tzw. mąż stanu Unii Europejskiej, czy USA nie odważył się publicznie powiedzieć, że to mógł być zamach. Natomiast gdy w dniu 31.10.2015 roku rozleciał się w powietrzu rosyjski samolot, to ministrowie, ambasadorzy, sekretarze stanu itp. wielu krajów świata nie wahali się niemal natychmiast podejrzewać, że to mógł być zamach.

Najbardziej wstrzemięźliwy okazał się rosyjski MAK, gdyż oni dostali odgórny rozkaz z Kremla, że lepiej jak o zamachu jako pierwsi powiedzą inni, gdyż przecież według MAK w Smoleńsku zamachu nie było, a zatem śledztwo MAK trzeba rozpocząć od ogłoszenia katastrofy lotniczej!

Zatem zaczekano, aż ktoś spoza Rosji przyzna się do zamachu na moskiewski zamolot.

Sytuacja jest wręcz paradoksalna, gdyż car Rosji Władimir Putin zarządził natychmiastową ewakuację rosyjskich turystów z Egiptu, a rosyjskie myśliwce poderwano w powietrze na Bliskim Wschodzie, natomiast MAK jeszcze nie potwierdził, że z całą pewnością doszło do zamachu.

Bardzo pouczająca była też reakcja wywiadów zachodnich.

Gdy doszłop do zamachu nad Smoleńskiem w kwietniu 2010 roku, to CIA, FBI w USA, Scotland Yard i Inteligent Services w Wielkiej Brytanii milczały jak zaklęte, jakby bojąc się wybuchu III wojny światowej gdyby doszło do jakichkolwiek supozycji io zamachu rosyjskim na polski samolot!

Natomiast, gdy w podobny sposób nad Półwyspem Synajskim rozpadł się w październiku 2015roku rosyjski samolot, to wywiady USA, Wielkiej Brytanii, Kanady i Francji zaczęły prześcigać się w przekazywaniu do Moskwy super tajnych nasłuchów rozmów terrorystów, zdjęć satelitarnych i nawet zakazanych kontroli prywatnych kart płatniczych.

Media zachodnie aż huczą o haniebnym zamachu na rosyjski samolot wedle zasady, że jak Rosjanie strącili polski samolot nad Smoleńskiem, to nie był jeszcze zamach, ale jak Rosjanom strącono samolot, no to wtedy dopiero można ogłaszać we wszystkich telewizjach, radiostacjach i gazetach, że to prawie na pewno był zamach!

W tej sytuacji po kilku dniach rosyjski MAK wsparty ” światową opinią publiczną” łaskawie ogłosił, że … rozważana jest również możliwość zamachu terrorystycznego na rosyjski samolot!

Jakże inne jest tempo śledztwa w porównaniu z ciągnącym się od ponad 5 lat śledztwem smoleńskim!

Prokuraturze rosyjskiej nie wystarczyło pięć i pół roku na wyjaśnienie przyczyn zamachu nad Smoleńskiem, ale już grzmi, że winni zamachu na rosyjski samolot poniosą surowe konsekwencje!

Bombowce rosyjskie już zrzucają ładunki wybuchowe na siedziby domniemanych winnych zamachu na rosyjski samolot, natomiast winnych zamachu na Prezydenta Kaczyńskiego i wielu znakomitych postaci polskich elit tak naprawdę nikt w Rosji nie szuka.

Zaskakująca jest również ostrożność w formułowaniu wniosków przez MAK w 2015 roku.

Gdy doszło do tragedii w dniu 10.04.2010 roku, to już następnego dnia z tzw. „kontrolowanych” przecieków MAK, rosyjskie media grzmiały o winie polskich pilotów, a szefowa MAK dopuściła się niebawem oszczerstwa o rzekomo pijanym polskim generale!

Jednak gdy rozpadł się w dniu 31 października 2015 roku rosyjski samolot to nikt, powtarzam absolutnie nikt, nie ośmielił się wysuwać teorii o rzekomej winie pilota, bo przecież rosyjski pilot nigdy nie może popełnić błędu! Szefowa MAK nie bada czy wszyscy byli na pokładzie rosyjskiego samolotu trzeźwi, bo przecież powszechnie wiadomo, że Rosjanie to są najbardziej znani na świecie abstynenci i jak latają, to nie piją alkoholu!

Jedno wszakże mnie nie zaskoczyło w obecnym śledztwie MAK.

Otóż z oczywistych względów nie rozpatruje się wersji o pancernej brzozie, która rozwaliła na strzępy samolot.

Natomiast nie wiem dlaczego USA, Kanada, Wielka Brytania i Francja tak chętnie pomagają Rosji w wyjaśnieniu tej niewątpliwej tragedii niewinnych Rosjan, natomiast wywiady i służby specjalne tych samych państw milczą jak zaklęte na temat możliwości rosyjskiego zamachu na polski samolot w dniu 10.04.2010 roku.

Czyżby podpisano za naszymi plecami jakąś nową Jałtę???

Fot. kolaż portal prawicowyinternet.pl