Pan Berek udostępnił całe nagranie, więc trudno dziś oceniać sytuację na podstawie wybranych kadrów i fragmentów.

Przypomnijmy: pani sędzia Anna Korwin-Piotrowska mówiła o możliwości spotkania z Prezydentem, przygotowaniu sali i oczekiwaniu na jego przyjazd. Według relacji Macieja Berka Prezydent miał zostać przywitany i zaproszony do środka. Tymczasem na nagraniu słyszymy: „Nie wejdzie pan!”

To jak w końcu wyglądało to zaproszenie?

Budowanie narracji o agresji Prezydenta na podstawie wybranych fragmentów, bez pokazania całego kontekstu, może okazać się bardzo niefortunne. Sprawa Grand Hotelu powinna być tu pewną przestrogą.

A już całkiem poważnie: mam nadzieję, że prokuratura obejrzy cały film, od pierwszej do ostatniej sekundy, przeanalizuje zachowanie wszystkich uczestników i wyciągnie wnioski na podstawie pełnego materiału dowodowego.

Nie medialne inscenizacje, nie wybrane kadry, nie polityczne narracje – tylko fakty!

Bo Prezydent Rzeczypospolitej zasługuje na szacunek, niezależnie od tego, kto sprawuje ten urząd.

A tak na marginesie – ja tak swoich gości nie witam!