Jeśli chcemy odstraszyć islamistów, to musimy zaprotestować w całej Polsce

//Jeśli chcemy odstraszyć islamistów, to musimy zaprotestować w całej Polsce

Jeśli chcemy odstraszyć islamistów, to musimy zaprotestować w całej Polsce

Wrócę do sprawy zabójstwa w Ełku i wyjaśnię coś, czego nie słyszałem nawet od polityków narodowców.

Po pierwsze, samotna akcja nic nie załatwi. Może na chwilę przestraszy miejscowych, ale będzie publicznie potraktowana jak chuligaństwo, co jest też niesprawiedliwie.
Po drugie, nie wpłynie to na obniżenie lub poprawę bezpieczeństwa.

Dlaczego tak jest? Bo nie ma systemu włączającego społeczeństwo w system bezpieczeństwa. To pierwszy powód. Drugi jest ważniejszy.

Przez 25 lat Polska sprywatyzowana doprowadziła do wypaczenia pojęcia „samorządność lokalna” poprzez usunięcie konotacji federalnych, czyli państwowych. W świadomości ludzi istnieje tzw. „mała ojczyzna” często kosztem naszej wspólnej Ojczyzny. Dla tych, którzy zarzucą mi chęć powrotu do „centralnego sterowania” mam radę: popatrzcie na USA, gdzie władza federalna jest bardzo mocna, szczególnie w sprawach bezpieczeństwa. U nas, niestety, przełożyło się to na mentalność ludzi. To, że w Ełku zabito Polaka obchodzi głównie Ełczan, bo reszta ma tylko news w wiadomościach. Jeśli już chcemy odstraszyć islamistów, to powinniśmy zaprotestować w całej Polsce. To nie są wojny kibiców, ale całego kraju. Tu nie ma Wisły, Legii, Lechii czy Lecha. Tu są zagrożone wszystkie polskie kluby. Tego nie usłyszałem z ust polityków, w tym ugrupowań narodowych, które przecież „walczą” o silne państwo. Nie można też wykorzystywać tej tragedii do partykularnych interesów politycznych. Gdzieś tu gubimy sprawę najważniejszą, dobro wspólne czyli nasz kraj.

Zginął Polak. Nieważne, czy był karany, czy był „znany policji”. Zginął dlatego, że dwóch prawdopodobnie Muzułmanów, postanowiło w naszym kraju zastosować swoje metody i zabiło go z zimną krwią, zamiast zrobić to, co by się stało w każdej polskiej knajpie: dokopali by mu i wywalili na ulicę. To jest clou sprawy. Dla mnie to nie był mieszkaniec Ełku, kibic jakiejkolwiek drużyny, ale Polak, obywatel RP i tak samo powinien być traktowany w najmniejszej nawet miejscowości naszego kraju.

„Together we stand, divided we fall” (wziąłem to z The Wall Pink Floyd). „Moja chata z kraja”. To nam wtłoczono do głowy w ciągu 25 lat, bo nie ma nic trudniejszego do pokonania niż naród, który nie wyznaje takiego poglądu. Trzeba więc, podzielić go i napuścić mniejsze grupki na siebie pod jakim kolwiek szyldem, który sprawi, że Poznaniak będzie nienawidził Warszawiaka, Warszawiak Poznaniaka, a Krakowianin śmiał się ze wszystkich. Wtedy społeczeństwo zapomni, że są to mieszkańcy tego samego kraju.

Wybaczcie mnie, Warszawiakowi, mieszkańcy Krakowa i Poznania za powyższe porównanie. Ja cenię każdego, kto mieszka w Polsce i szanuje nasze wartości oraz tradycję, bez względu na to, czy się ze mną zgadza, czy nie. Nawet „chłopców z Łodzi. Dla mnie to jedna z wykładni pojęcia „polskości”. Szkoda, ze prominentni działacze ruchów narodowych tego nie powiedzieli.

Usunąłem wszystko o tych islamistach z Facebook’a. Mam dość zakochanych w „uchodźcach” i obrońców tolerancji tam, gdzie trzeba pomyśleć o całości. mam dość argumentów o „biednym Syryjczyku” pobitym w warszawie i opowieści o „złych Amerykanach”, którzy „mordowali” biednych Arabków. Amerykanie źli nie byli tylko głupi, bo nie przewidzieli, iż rozstroją wszystko.

To my jesteśmy ofiarami, a nie ta dzika banda, która najechała Europę, a pretensje miałbym raczej do Niemców, a nie do Amerykanów, bo to Merkel cynicznie chciała „uchodźcami’ spacyfikować nasz region. Taki nowoczesny drang nach osten.

Nie wypowiadam się już na ten temat. Niech robią to „patrioci” i zaniepokojeni „nienawiścią rasową”, którzy Murzyna do domu by nie wpuścili. Wszystko to przypomina antyglobalistów, dyskutujących o strategii protestu w lokalnym McDonaldzie poprzez telefony komórkowe globalnej sieci nadawczej.

By |2017-01-02T21:10:15+00:00Styczeń 2nd, 2017|Felietony|5 komentarzy

About the Author:

Piotr Wroński
Pułkownik Piotr Wroński, pracownik I Departamentu SB, a w III RP oficer UOP i Agencji Wywiadu jest autorem powieści z kluczem „Spisek założycielski. Historia jednego morderstwa” odsłaniającej kulisy działalności bezpieki, w tym m.in. morderstwa bł. ks Jerzego Popiełuszki.

5 komentarzy

  1. Mieczysław S.Kazimierzak 3 stycznia 2017 w 05:30

    Cywilizacyjne korzenie mają ścisły związek z chrześcijaństwem,którego kultura bazuje na antycznej Grecji rozprowadzanej po Europie za sprawą prawa rzymskiego.
    Stąd oryginalny podział na CYWILIZACJE jakiego dokonał Feliks Koneczny.Jak NASTĘPSTWO WYBRAŃSTWA wyeksponował CYWILIZACJĘ ŻYDOWSKĄ nazywając ją PODWÓJNEJ MORALNOŚCI.W tym podziale udokumentował tezę,że Polska stała się bastionem CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ,czytaj GRECKO-RZYMSKIEJ.Znalazła się w najgorszej sytuacji kiedy do BIZANCJUM Wschodniego zbliżyło się Zachodnie,a CYWILIZACJA ŻYDOWSKA była katalizatorem ANTYPOLONIZMU.
    Przestrzegał przed CYWILIZACYJNĄ MIESZANKĄ,której doświadczamy pod wpływem PODWÓJNEJ MORALNOŚCI.
    Ludy SEMICKO-JĘZYCZNE z natury swojej,w większości mają wrogość do CHRZEŚCIJAŃSTWA,stąd potrzeba jego obrony,choć jest podzielone.

  2. Helenapacko 3 stycznia 2017 w 14:47

    Brawo Panu. Żydostwo tak doprowadziło Polskę do dewiacji, że nie wiem czy nie jest już za późno

    • immortal 4 stycznia 2017 w 12:20

      a co z nami robią muzułmanie??

  3. Dżoshepf 3 stycznia 2017 w 19:21

    wy się lepiej za płodzenie dzieci weźcie, bo jak tak dalej pójdzie, to błagać będziemy aby ktoś tu robił i utrzymał Polskę. Inną sprawą jest fakt, że internety nałożyły WAM klapki na oczy i racje maja tylko blogerzy, którzy niczym poeci nie znają faktów tylko mocne słowa z wyobraźni. Już ty się nie bój jeden z drugim sprawca napaści, czy innej zbrodni zostanie ukarany ( lepiej sami pilnujecie swoich cnót jak na przykład niezaleganie z ratami). I na koniec, czy to w Polsce, czy w Europie wieki wojem i migracji religijnych mamy dawno już za sobą i otrząśnijcie się z tych niezdrowych emocji – uchodźcy wojenni byli zawsze ( ot wasze pra ciotki z usa) jedynie nie miało to tak wielkiego wymiaru, który jest oczywisty przez fakt Unni jako jednej wielkiej, na bieżąco poinformowanej wspólnoty. I, tak samo, argumentacyjny kontratak po moim komentarzu też jest zastałą formą retoryki.

  4. kierowiec 3 stycznia 2017 w 20:09

    Czytam po rosyjsku i tłumaczę na polski. Oczom nie wierzę co napisano ponad 120 lat temu, raport ówczesnego departamentu policji wygląda, jak ocena dzisiejszej sytuacji politycznej w naszym kraju. Czyżby lewica opiera się na bolszewickich wzorach z początków ich istnienia? Książka „Okultystyczne korzenie Rewolucji Październikowej” w swojej treści ukazuje prototyp lidera Nowoczesnej nijakiego Ryszarda P. tym protoplastą był niejaki Swierdłow, też kochał lekkie pieniądze, też opierał swoją działalność partyjną na bezgranicznie oddanych mu kobietach. A oto cytat z tej książki „Raport Departamentu Policji z dnia 10 lutego 1895 roku: „Teraz aparat bojowy masonerii jest udoskonalony, skrystalizowały się formy nacisku… Rozpalono nieprzytomną nienawiść w społeczeństwie wszystkich przeciw wszystkim – taki jest główny cel tej ofensywy, wynoszący masonerię na wyżyny społeczne w Rosji. Tą mętną falą zamierza się utopić cara nie tylko jako autokratę, ale także jako namaszczonego przez Boga, a tym samym ochlapać błotem ostatnią moralną opokę narodu – Prawosławnego Boga… Przejdzie dziesięć, może dwadzieścia lat, żeby to zrozumieć, ale wtedy będzie już za późno: rewolucyjna zgnilizna dotknie już wszystkiego, a mocny do niedawna fundament wiekowego państwa z jego rządami okaże się chwiejny”.

Komentarze zostały wyłączone.

Google+