Dla mnie to jest ważne. Nie rozumiem tego. Czy nikt z tych publicystów nie potrafi przewidzieć skutków? Może chcą takich skutków?

Jeśli im się uda i zniszczą ministra Antoniego Macierewicza, to nawet nie zauważą jak sami polegną. Oczywiście, początek ich końca będzie piękny, bo na ogół koniec zaczyna się od pozorów zwycięstwa.

Przypominam też, że nie mam żadnych profitów z „obrony” pana Ministra, gdyż ja dla niego cały czas jestem wyłącznie „ubekiem” i pewnie takim pozostanę. Tu jednak chodzi o dalszy los i wizję Polski, a nie o personalia lub czyjeś chwilowe zyski.

Wszystkim dziennikarzom, atakującym w dość egzotycznej koalicji ministra Antoniego Macierewicza powiem jedno: jeśli Wam się uda, to szybko zatęsknicie za Ministrem. Dlaczego? Tylko ślepy tego nie widzi, a i on wtedy, gdy nie chce zauważyć tego, co potem przyjdzie. Również w służbach.

Fot. ppor. Robert Suchy (CO-MON)