Jak coraz powszechniej wiadomo do grup ludzi najbardziej zaburzonych prócz dziennikarzy należą prawnicy.
Kolejny przykład, jaki objawił się w mediach społecznościowych. Niejaka Maja Gidian, trójmiejska adwokat, szerzej znana z bezkompromisowego zwalczania plandemii, wystąpiła z petycją on line w obronie niejakiej Katarzyny Tarnawy – Gwóźdź, radcy prawnej z Bielska – Białej.
Pani Gwóźdź od dłuższego już czasu gwiazdorzy w telewizji wRealu24.
Podobnie jak mec. Gidian jest jedną z aktywistek ruchu antyszczepionkowego.
Nic dziwnego, że w końcu mleko się rozlało. W czwartek, 29 lipca, pani Gwóźdź powinna się stawić w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach “celem przedstawienia zarzutów i złożenia wyjaśnień”.
Idzie bowiem o to, że pani Katarzyna przemawiając na wiecu antycovidowców w Korzkwi (gmina Zielonka, powiat Kraków) wyzwała polskich lekarzy od przestępców:
Szanowni państwo lekarze (…) – ponosicie pełną odpowiedzialność karną z co najmniej ośmiu paragrafów (…), łącznie z dożywociem i karą 25 lat pozbawienia wolności za branie udziału w Narodowym Programie Szczepień, który jest jednym, wielkim eksperymentem medycznym prowadzonym na Polakach. Odpowiadacie również cywilnie w pełnym zakresie odszkodowawczym. (…) Dlatego wzywam wszystkich lekarzy, żeby zastanowili się nad tym, co robią. (…) Strach może popychać nas do różnych rzeczy, ale to nas nie zwalnia z obowiązku logicznego myślenia.
Nic dziwnego, że takie dictum spotkało się z odpowiednią reakcją. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzej Matyja skierował do Okręgowej Izby Radców Prawnych w Katowicach wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec pani radcy.
Zamiast jednak czekać na wynik postępowania, do czego prawniczka z dużym doświadczeniem (tak się przynajmniej reklamuje) Maja Gidian nawołuje do podpisywania petycji.
Czytamy w niej:
Nie pozwól, żeby kogokolwiek uciszano i zastraszano za mówienie prawdy. Nie pozwól, by prawo do wykonywania zawodu odbierano tym, którzy mają odwagę stanąć w obronie ludzkiego życia i zdrowia. Pamiętaj, że zło wydarza się wtedy, gdy dobrzy ludzie milczą, a bierność jest współuczestnictwem.
Jednak pomimo tego, że petycja wisi w internecie już ponad 12 dni ilość podpisów nie rzuca na kolana. Znamienne, że z miasta, w którym prowadzi kancelarię pani Gwóźdź podpisów jest raptem 62.
Tymczasem aglomeracja bielska (miasto Bielsko – Biała oraz powiat bielski, czyli razem z miasteczkiem Czechowice – Dziedzice) liczy sobie prawie 530 tysięcy mieszkańców.
Z tego 62 osoby to 0,012%. Co prawda dane ciut zaniżone, bowiem obejmują niemowlęta i ogólnie dzieci do 13 roku życia. Więc niech będzie wyższe o 1/3. Ale to i tak nadal będzie bardzo mało (0,016%).
Jednak brak społecznego poparcia dla pani Gwóźdź to tylko jedna strona medalu.
Druga to zachowanie adwokat Gidian. Już pomijam kategoryczne stwierdzenia, że wypowiedzi pani radcy to cała prawda całą dobę.
Ale skoro prawda, to przecież jaki problem, by wykazać ją w postępowaniu?
Zamiast tego pani mecenas z Trójmiasta proponuje demonstrowanie przed siedzibą OIRP w Katowicach.
Zamierza wywierać nacisk?
Czy w ten sam sposób prowadzi inne sprawy?
Jako podająca się za specjalistkę od rozwodów wzywa przed sąd np. wszystkie kochanki/kochanków jednego z rozwodzących się małżonków, by swoim płaczem tudzież okrzykami wpływały na werdykt?
A w sprawach o zapłatę kto jęczy przed salą?
Moi drodzy, gdyby panie Gwóźdź i Gidian dysponowały jakimiś argumentami, nie byłby potrzebny żaden spęd i demonstracje.
Czytając te wszystkie antyszczepionkowe kocopały (tlenek węgla w interakcji z 5 G to chyba ostatni wymysł) widać wyraźnie wielką hucpę, w której histeria miesza się z ćwierćprawdami oraz chęcią medialnego zaistnienia.
Nadymanie niewątpliwie mającej korzenie w Moskwie antyszczepionkowej akcji było możliwe tylko dzięki odpowiednio dozowanym fejkom.
Ich rzetelne dementowanie na portalach wyspecjalizowanych niewiele dało. Osoby, które wiedzą, jak jest w istocie przekonywania nie potrzebują.
Ci zaś, którzy bezkrytycznie wierzą paniom Gwóźdź, Gidian czy również pochodzącej z Bielska Justynie Socha, uznają dementi jako propagandę żydowsko-masońską itp.
Dlatego właśnie trzeba dać im szansę. Niech stają przed sądami korporacyjnymi, niech trafiają przed sądy karne i cywilne w Polsce. I tylko pod zarzutem z art. 212 KK – pomówienia. Dlaczego? Ano dlatego, że tym przypadku zachodzi odstępstwo od powszechnej reguły procesowej – nie oskarżonemu należy dowieść winę, ale to oskarżony musi przeprowadzić dowód prawdy.
Myślę, że nie tylko ja chętnie wysłucham, co takiego sprawiło, że szczepienia pani Gwóźdź odsądza od czci i wiary, a lekarze wg niej trafić mogą nawet do końca swoich dni do zakładu karnego.
Myślę, że nie ona, ale i inni nie będą mieć oporów przed obecnością mediów podczas rozpraw. Tylko publikacja, rzetelna publikacja bez dokonywania cięć zmieniających często wymowę wypowiedzi, pokaże mizerię tego całego ruchu, rzekomo występującego w obronie życia czy tylko zdrowia.
Król jest nagusieńki, ale by to dojrzeć, trzeba otworzyć oczy.
fot. pixabay
29.07 2021
Zostaw komentarz