Chyba w żadnym kraju na świecie słowo „тюрьма” (czyt. tiurma), oznaczające „więzienie” nie ma takiego wydźwięku jak w Rosji. W mojej ocenie „więzienie” to zbyt uboga translacja. Wyraz ten w Rosji zawiera pewien odcień jakiegoś mistycyzmu, który jest do końca nie do pojęcia dla współczesnego Polaka, nie mówiąc już o człowieku szeroko rozumianego Zachodu.

Miałem okazję kilka razy być w rosyjskich więzieniach i aresztach w ramach swoich tzw. obowiązków zawodowych. Bywałem też na rozprawach w sądzie. Widok tłumów kłębiących się przed moskiewskimi aresztami pozostawia niezapomniane wrażenie i przywodzi na myśl opisy ze „Zmartwychwstania” Lwa Tołstoja.

Można odnieść wrażenie, że „tiurma” przenika życie każdego Rosjanina i tkwi głęboko w jego mentalności. Dlatego Rosjanin uważa, co mówi, pilnuje się i o pewnych rzeczach rozmawiać nie chce. Często można usłyszeć zdanie, że każdy powinien się zajmować swoim życiem a nie komentować czegoś, co i tak go nie dotyczy. Bo Rosjanin woli, żeby sprawy „wlasti” (władzy) go nie dotyczyły. Gdzieś tam jednak, po cichu, kiedy przybysz (taki jak ja) trochę ich pozna, czasami wymknie się jakaś przypadkowa ironiczna uwaga, że „bo u nas taka demokracja”. Ale natychmiast potem jest zmieniany temat rozmowy. Miałem kilka takich rozmów w Rosji.

Dla Rosjanina „tiurma” to nie jest po prostu miejsce, w którym siedzą przestępcy. To jest jakiś świat równoległy, jakby o dwóch jakichś siostrzanych galaktykach. W pierwszej znajdują się wszyscy. To rosyjskie miasta i wioski, cała rosyjska ziemia.
W drugim – może się znaleźć każdy, w każdej chwili. Kolonia karna czy areszt przyjmuje bez protestu wszystkich – winnych i niewinnych.

От сумы, да от тюрьмы не зарекайся (czyt. ot sumy da ot tiurmy nie zariekajsja) głosi rosyjskie przysłowie. Od biedy (нищенской сумы – żebraczej sumy) i od więzienia się nie zarzekaj. W Rosji to przysłowie znają nawet dzieci – bieda i więzienie mogą zdarzyć się zupełnie nagle i przypadkowo.

Z potęgi tego przysłowia możemy sobie zdać sprawę, jeśli zauważyć, że pod koniec życia Stalina w łagrach, koloniach karnych, więzieniach i aresztach znajdowało się prawie 3 miliony ludzi (!). A przecież Stalin rządził od 3 kwietnia 1922 r. do 5 marca 1953 r. Ileż ludzi musiało się przez te więzienia przewinąć! Więzienie, to próba charakteru dla prawdziwego mężczyzny. Powinien je przejść z godnością.

Decyzja MTK może… ocieplić wizerunek Putina. Uruchomić współczucie dla niego. Bo w Rosji współczuje się z automatu więźniom. Stąd wrażenie, że lud taki dobry. A tu nie o dobroć chodzi, ale o uprzedzające dbanie o własne interesy. От сумы, да от тюрьмы не зарекайся. Nawet wtedy, kiedy jesteś Putinem.