Analiza minionych lat życia w Ojczyźnie mojej rysuje krzywą, której wykres obrazuje kształt schodów skierowanych ku dołowi. Wepchnięci na ten szlak spadamy niczym kukiełki w przepaść, gdzie brakuje drogowskazu, – dokąd, którędy dalej pójść.

Zewsząd płyną przekłamane słowa pocieszenia, że nie jest źle, jest coraz lepiej. To my niepoprawnie odczytujemy znaki. Dostajemy wytyczne, jak czytać te nieszczęsne wykresy.

28136-donald-tusk

Gospodarka rozwija się prężnie. Spadek bezrobocia tak bardzo widoczny. Obywatele wracają do kraju, który czeka na ich przyjęcie. Miejsca pracy zapewnione. Mieszkanie – proszę bardzo, za niewielki czynsz. Edukacja – bezpłatna. Stypendia dla każdego, kto tylko chce podjąć naukę – „Janko Muzykant”.

Opieka zdrowotna – JEST! – niczym w Szpitalu z siedzibą w „Leśnej Górze”. Uśmiechnięty, zadowolony personel medyczny poczyni wszystko, by pacjent poczuł się jak w domu. Konsultacja u specjalisty tego samego dnia, kiedy przekroczymy progi Przychodni.

Przyjaźni urzędnicy zapraszają nas na negocjacje w wielu sprawach. Częstują kawą, herbatą, posiłkiem. Zawsze wychodzimy zadowoleni z Urzędu. Otrzymaliśmy pomoc, poradę, o którą prosimy.

Wszyscy budzą się z ogromną radością. Czas pójść do pracy, gdzie czeka na nas życzliwy szef. Rodzinna wręcz atmosfera w gronie kolegów. Wzajemna pomoc. Nie zdążyłeś wykonać zadań na ten dzień?- nie martw się. Zaraz wszyscy Tobie pomożemy. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Pełna solidarność, więzi w grupie najważniejsze.

Świadcząc pracę otrzymasz wynagrodzenie, które wystarczy na godne życie. Dostatek różnorodnego towaru pozwala na zaspakajanie wszystkich potrzeb.

bieda-w-polsce

Wypoczynek planujesz już w styczniu. Masz zasoby finansowe. Jedziesz w ulubione miejsce do kurortu, w którym bywasz każdego roku. Ładujesz w ciszy, radości „akumulatory”, by w pełni wypoczęty powrócić do pracy.

Remont mieszkania, zmiana wystroju – żaden problem. Zarabiasz tyle, że możesz odłożyć kwoty z każdej wypłaty właśnie z przeznaczeniem na taki cel.

Tryskasz tolerancją wobec osób niepełnosprawnych. Z uśmiechem pomagasz staruszce ponieść siatki z zakupami. Piękne wartości moralne wyniosłeś z domu rodzinnego. W miejscach publicznych kolorowe plakaty przypominają Tobie, że wszyscy jesteśmy równi wobec siebie. Bezwzględny nakaz okazywania zrozumienia, szacunku osobom z obniżonym poziomem intelektualnym. Oni są po prostu chorzy, rozumiesz doskonale ich stan.

 Tak być powinno. Normalność stała się utopią, mrzonką, marzeniem.

Okres ostatnich lat pod rządami tych, którzy walczyli właśnie o normalność, swobodę przybrał formę beznadziei dla milionów obywateli naszego kraju. Przytoczone powyżej sceny z życia, to nie opowieść fikcyjna, a prawda, którą pamięta pokolenie z „trochę” starszych roczników.

Czasy tzw. komunizmu mamy już za sobą. Wiele tysięcy osób utożsamia ten okres z niepokojem, biedą, ubeckimi metodami, „szpiclowaniem”, bandą partyjnych PRL-owoców, pustymi półkami, kolejkami za papierem toaletowym, margaryną, kartkami na zakup wielu produktów. Tak też było, potwierdzam.

Życie-w-czasach-PRL

Ostatni okres trwania „komuny” utkwił w wielu psychikach. Odtwórzmy sobie lepsze chwile z tamtych czasów. Czy ktoś znał słowo bezrobocie? Z tego, co pamiętam był nakaz pracy wobec każdego obywatela, który zakończył naukę.

Ci, którzy unikali podjęcia uczciwej pracy zostali do niej zwyczajnie przymuszani. Kierowano ich zazwyczaj do „przesiewania” piasku na Żuławach, ciężkich, fizycznych prac.

Każdy, kto wyrażał chęć pracy na różnych odcinkach, w różnych zawodach – pozyskiwał ją bez nepotyzmu, zaplecza, protekcji. Pracując, zarabiał. Miał środki na utrzymanie siebie, Rodziny.

Służba zdrowia, specjaliści byli dostępni zawsze. Żadnej reglamentacji kosztów na jednego pacjenta, kontraktów. Wszechstronna opieka zdrowotna nie narażała nikogo na walkę o miejsce na zabieg, wizytę. Dostępne leki na rynku farmaceutycznym można było nabyć swobodnie.

Nauka – każdy miał dostęp do wiedzy w kierunku, który był jemu bliski. Można było pozyskać materiały do nauki w bibliotekach, książkach, które były jednolite. Wymienialiśmy się publikacjami. Od nas zależało, jak zaangażujemy się w proces nauki. Zdolniejsi z wyższą średnią otrzymywali stypendia. Bywały kierunki, na które trudniej było się dostać. Nie poddając się, istniała możliwość odczekania i kolejnego startu na medycynę, prawo.

Wypoczynek; opieka socjalna w zakładach pracy była skoncentrowana właśnie na pracownika. Refundacja kosztów pobytu na wczasach zapewniała coroczny wypoczynek pracownikowi i jego Rodziny w Ośrodkach Wczasowych.

00024ID4GI7HV1F3-C317-F3Osobiście jeździłam corocznie na wczasy nad morze z Rodzicami i dwojgiem rodzeństwa. Rodzice dopłacali symboliczne kwoty do opłaty za 14 dniowy pobyt Ośrodku Wczasowym z pełnym wyżywieniem.

Każdego roku wyjeżdżałam na kolonie, obozy, zimowiska, za co płacił z funduszu socjalnego pracodawca mojego Taty. Nikt nie brał kredytów na wypoczynek. Było nas troje rodzeństwa, pracował tylko Ojciec.

Mama dbała o „ognisko” domowe. Dwudaniowe obiady, desery, ciasto było każdego dnia. Nie znałam pojęcia „bieda”.

Rozejrzyjcie się wokół. Tysiące domów jednorodzinnych tzw. „klocków” stoi po dzień dzisiejszy. Na budowę nie brano kredytów hipotecznych. Wystarczyło odkładanie z poborów uczciwie pozyskanych pewne kwoty na zakup materiału. W stawianiu domu chętnie pomagali znajomi, bliscy bez pobierania opłat za wkład pracy. Ot, taka sąsiedzka pomoc.

_DSC8873

Poziom życia; oczywiście zależał od dochodów pozyskiwanych za pracę. Musiał być zróżnicowany, to naturalne. Jedni pierwszy telewizor zakupili wcześniej, inni później. Możliwość pozyskania towaru atrakcyjnego istniała.

Miałeś środki, mogłeś nabyć. W dzisiejszej dobie również niewielki procent społeczeństwa może pozwolić sobie na zakup towaru” z dobrej półki”. Obecnie półki uginają się od dóbr konsumpcyjnych…tylko, kogo stać na ich zakup?

Patrzymy i odchodzimy od stoiska, bo ceny nas powalają. Często brakuje tej złotówki na zakup lizaka dla dziecka, które nie rozumie, że w portfelu tylko grosik został. Może jeszcze łuska na szczęście z wigilijnego karpia.

Wiele przykładów pozytywnych stron minionego systemu można mnożyć.

Zapewne najbardziej boleśnie okres komunizmu wspominają Ci, którzy buntowali się przeciw ograniczeniom narzucanym przez system. Konspiracja, „łapanka”, kara za nieposłuszeństwo.

Boli, że Ci najbardziej zaangażowani w zmianę systemu, często Rodziny, które straciły swoich bliskich żyją przeciętnie, skromnie, niekiedy w biedzie. Odzyskali „upragnioną” wolność, nie zasilili szeregów kolejnych Partii.  Z dala od polityki stali się ofiarami obecnego systemu.

Wielu za swoją „walkę” zbiera sute plony do dnia dzisiejszego. ONI NAPRAWDĘ WYGRALI – ONI, DECYDENCI.

biedne-dzieci-w-polsce

Przeciętny, szary obywatel dostaje „ciosy” od tych mocnych, prężnych na każdym kroku. Żyje z dnia na dzień odliczając złotówki na przeżycie często graniczące z ubóstwem. Brak szacunku, empatii, zrozumienia – taka norma,która wkradła się niczym złodziej w człowieczy los.

Ludzie zatrudnieni w korporacjach już od pierwszych dni pracy uczeni są bezwzględnego podporządkowania obowiązującym procedurom tej jednostki. Bardzo często w zakresie obowiązków mają ewidentne łamanie przepisów prawa, które godzą w jednostkę. Przyjmuje pracę, bo to już 100 CV, które ktoś zauważył, zatrudnił.

Z czasem nie ma opcji, żeby nie „zdziczał”. Pranie mózgu na super szkoleniach. Uwierzy, że to, co robi jest poprawne.

Pozyskując pracę z „przełożenia”, z nepotyzmem w tle wchodzi menager bardzo pewnie. Jego rola, to typowanie ludzi zbuntowanych, „kapowanie” wujkowi, ciotce, że ten jest taki.

Prywatyzacje wielu potężnych przedsiębiorstw wnoszących do budżetu kwoty na polskie konta doprowadziło, że dominują u nas podmioty z zagranicznym kapitałem. Prezesi, członkowie Rad Nadzorczych mają się bardzo dobrze.

To jest obecnie elita, która dyktuje warunki.

Staliśmy się „ tanią siłą roboczą” nade wszystko pozyskując zatrudnienia, gdzie wypracowane środki trafiają do banków poza granicami kraju.

Jak nasz ustrój obecnie zdefiniować? Socjalizm, kapitalizm, czy twór skonstruowany przez polityków, którego rolą jest bezwzględne dążenie do zaspakajania własnych potrzeb, potrzeb bliskich. Ten z boku, uczciwy obywatel stał się nikim, mniej niż ZERO.

Zwady, kłótnie, przepychanki, walka o pozycje społeczne dominuje.

polska-bieda-400Skomplikowane pytanie bez odpowiedzi.. kto i kiedy zatrzyma ten bałagan?

Zbliżają się wybory. Zastanów się dokładnie, komu swój głos oddasz. Zachęcam, idź na wybory, jeżeli odpuszczałeś sobie miniony okres. Dlaczego? – bo Twoja bierność będzie pożywką dla tych, którzy taki los nam zgotowali. Niekiedy jeden głos zaważy o losie nas wszystkich.

Obudź się POLSKO! Czas na zmiany, na powrót normalności.

Małgorzata Klemczak

Zdjęcia: Źródło : Internet