Gutta cavat lapidem…

Fundacja Science Watch Polska z Gliwic uzyskała informację o podjęciu Uchwały nr IZSS/01/2026 Rady Instytutu Zarządzania i Spraw Społecznych Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie z dnia 23 stycznia 2026 r., o pozytywnym zaopiniowaniu propozycji wystąpienia do władz tejże uczelni o nadanie tytułu doktora honoris causa prof. Bogusławowi Śliwerskiemu oraz Uchwały Senatu z dnia 30.01.2026 r., o powołaniu promotora i recenzentów w tej sprawie.

Biorąc pod uwagę dalece idące prawdopodobieństwo braku pełnej wiedzy przez kompetentne osoby z tejże uczelni o kandydacie do tego tytułu, wynikającej min. z materiałów mogących wpłynąć na opinię o tym kandydacie w załączeniu Fundacja przesłała orzeczenia sądów cywilnych w Warszawie oraz sądów karnych w Krakowie, a także z opinię Fundacji SWP, wyartykułowaną w zażaleniu z dnia 02.09.2025 r. na postanowienie Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia. Wyrażone zostało przekonanie, że przekazane materiały zostaną uwzględnione przez promotora oraz recenzentów, a także wszystkich członków Konwentu Godności Honorowych jak również Senatorów UKEN, którzy podejmą ostateczną decyzję w sprawie ewentualnego nadania tego tytułu. w/w osobnikowi. Zgodnie bowiem z opiniami najwyższych autorytetów etyki akademickiej RP decyzje w sprawie nadania tytułów honorowych powinny uwzględniać całość dokonań kandydata, a nie tylko informacje pozytywne. Ponadto kandydat do tytułu doktora honoris causa powinien charakteryzować się nieskazitelną opinią, a nie jedynie osiągnięciami naukowo-badawczymi, dydaktycznymi i organizacyjnymi czy zasługami określonych grup interesów czy ośrodków.

Ww. orzeczenia jednoznacznie ustaliły, że Bogusław Śliwerski:

– rozpowszechniał utwór bez zgody autora,

– nie posiadał tytułu prawnego do jego wykorzystania,

– nie wskazał źródła pochodzenia utworu,

– jego zachowanie realizowało znamiona czynu karanego z art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych,

– działał świadomie.

Te prawomocne ustalenia sądów posiadają niezwykle istotne znaczenie dla oceny spełnienia przez B. Śliwerskiego warunku posiadania tytułu naukowego profesora, określone art. 231ust. 1 pkt 2) ustawy psin oraz posiadania nieposzlakowanej opinii i przestrzegania zasad etyki naukowej ujętych w art. 233 ust. 1 pkt 1 tej ustawy.

B. Śliwerski winien utracić tytuł profesora w dniu uprawomocnienia się wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie, tj. w dniu 31.01.2024 r. i aktualnie posługuje się tym tytułem bezprawnie. Ponadto nielegalnie zasiada w RDN albowiem nie spełnia warunków etycznych jakie powinien posiadać każdy członek tego organu, tj. nie posiada nieposzlakowanej opinii, która jest niezbędna do zasiadania w gremium RDN.

B. Śliwerski nie spełnia także elementarnych zasad etycznych obowiązujących w środowisku akademickim określonych w Kodeksie etycznym wydanym przez Komitet Etyki w Nauce Polskiej Akademii Nauk: „Dobre obyczaje w nauce”.

W szczególności nie spełnia zasad etycznych określonych w podrozdziałach 1.1., 1.4., 1.9., 2.1, 2.2., 2.3., 7.2. i 8.3. tego Kodeksu, czego potwierdzeniem są wymienione wyżej prawomocne orzeczenia sądowe i przedłożone dokumenty.

Decyzje mające na celu nadanie tytułu dr h.c. osobie, która aktualnie jest członkiem RDN w ogóle nie powinny być podejmowane, co najmniej do zakończenia członkostwa kandydata w tym gremium, tym bardziej, że ciążą na nim prawomocne orzeczenia sądowe potwierdzające naruszenie prawa i zasad etycznych obowiązujących w środowisku akademickim.

Zanim taka decyzja zostanie podjęta, decydenci powinni posiadać pełną wiedzę i świadomość komu ten tytuł honorowy nadają, ze wszystkimi z tego faktu wynikającymi konsekwencjami i liczyć się z opinią absolutnie całego środowiska akademickiego, które nie pozostaje obojętne na takie i podobne tego typu przypadki etycznie co najmniej wątpliwych czy nawet nagannych decyzji.

Celem przekazania P. T. Czytelnikom wielce empatycznego i symptomatycznego odnoszenia się niezwykle cynicznego, chamskiego łachmyty Bogusia do bliskiego i dalszego swojego otoczenia poniżej przedstawiamy jego wielce wymowne autentyczne cytaty. Ten zadufany w sobie w kosmicznych rozmiarach buc, chamski bezczelniak, totalny narcyz, pełen buty arogant potrafi następująco inwektować:

Zaburzona nekrofilka! Małe Hitlerki! Głupota intelektualna nauczycieli! Wypalone, zaburzone emocjonalnie i psychicznie nauczycielki! Pogrążeni w nieuctwie doktorzy! Psychopatyczni nauczyciele! Pseudonaukowe gnioty i rzekomo krytyczne wypociny! Pustka, brakoróbstwo, niewiedza patologiczna! Niedouczona pani doktor! Patologiczna kadra naukowa! Metodologiczni analfabeci! Biczowanie zwierzęcym wydzieraniem się niektórych nauczycielek…….

Fajniaste, nieprawdaż ?????

Produkując się częstokroć na swoim blogu ukazuje cyniczny, kpiąco drwiący, bezczelny uśmieszek przyklejony do swojej facjaty. Wymownie zatem sam się w swojej podłości i łajdactwie dekonspiruje, bowiem takowy ma z dawien, dawna szubrawczy charakter. Wykazuje w sposób krystaliczny, że irrelewantne jego zachowania kwalifikują się jedynie do kategorii aberracyjnej mentalności.

Przywołać jest zatem zasadnie w tym miejscu, że buta, pycha, bezczelność i arogancja kroczy niechybnie przed upadkiem; co wielu doświadczyło.

Takowy psychopata i autentyczny moralny dewiant, pomiatający wszelaką aksjologią znajduje wielce sobie oddanych akolitów jak np. szef RDN czyli degenerat kapłański B. Sitek (profesor prawa!!) względnie medyczny jurysta uznający jedynie swoje poglądy jako bezwzględnie obowiązujące Mareczek Wroński. To uniwersalny w każdej dziedzinie życia społeczno-polityczno-gospodarczego definitywny arbiter zaprzeczający swoim zachowaniem wszelakie justycjalne kanony. Ponoć sam zgłosił swoją kandydaturę do otrzymania nagrody …….. JOBLA. Klasyczne extraordynaryjne exemplum skończonego idioty, imbecyla wręcz. Tenże Mareczek publicznie propaguje popełnianie przestępstw, albowiem uznał, że można bezkarnie naruszać cudze dobra zarówno materialne jak i niematerialne jeżeli naruszycielowi takich dóbr po prostu „takowe dobra się spodobają”. Cudowne nowacyjne curiosum, ale odnoszące się jedynie do wybrańców Mareczka tego typu co łajdacki Boguś zasługujący na aprioryczną ekspiację.

No cóż …… takowe zakute łby cierpiące na zanik kory mózgowej w swych czerepach ….. tak już po prostu mają.

Ewidentnie w sposób zauważalny i wyrazisty jest usiłowanie zatuszowania zakompleksiałości Bogusia związanej z jego wykonywaną działalnością w niezwykle nieistotnej dziedzinie jaką cieszy się pedagogika w domenie akademickiej. Ubogi intelekt jakim dysponuje Boguś w takowym znaczeniu go predysponował jedynie do tejże mizernej pedagogiki w której usiłuje odgrywać rolę ponoć niezastąpionego guru. Z tego faktu zubożałości intelektualnej Boguś doskonale sam sobie zdawał sprawę surogacyjnie wybierając pedagogikę. To jedynie on sam i jego akolici na sztucznym gurowatym piedestale go posadowili……

Kudy pedagogice do np. medycyny, chemii, fizyki, prawa czy ekonomii…… to są Himalaje uczoności w powszechnym odczuciu społecznym. W swoim zalewie pustosłowia zamieszczanym na swoim portalu pokraczny intelektualnie Boguś usiłuje wspomniane kompleksy głęboko zakonspirować wręcz zdezawuować.

W tymże celu stał się także kolekcjonerem dhc, a ten który miał aktualnie otrzymać podniósłby go niechybnie na duchu, bowiem zdaje sobie doskonale sprawę, że nad jego zdewiantowanym czerepem krążą czarne chmury.

Wszak karma wraca i odpłaca…

Na szczęście do tego błędnego wręczenia dhc Bogusiowi nie dojdzie albowiem znakomita, nieustępliwa, pełna erudycji w tym zakresie triada dr Józef Wieczorek (jako poszkodowany), jego pełnomocnik mec. Andrzej Wołoszyn z Gliwic oraz Fundacja SWP skutecznie temu zapobiegła.

Także niżej podpisany znacząco się w tym zakresie pozytywnie sprawił naświetlając czytelnikom meritum sprawy. Jestem zatem stosownie ukontentowany jej pozytywną finalizacją; bowiem 23 marca br Senat w/w uczelni uchylił swoją poprzednią, oczywiście absolutnie błędną decyzję przyznającą temu nicponiowi w sposób absolutnie nieuprawniony tytuł dhc unikając tym samym haniebnej konfuzji, utraty koniecznej reputacji oraz tzw. kolokwialnej poruty.

Presja jak widać ma sens.

W domenie akademickiej od tego momentu kompromitującej klęski jakiej doznał Boguś permanentnie rozlega się diaboliczny, niezwykle donośny, pełen zadowolenia rechot z daleko idącym wnioskiem, aby zmienił on swoje dotychczasowe nazwisko na bardziej adekwatne tj: BĘCWALSKI.

Z wiadomych zatem względów apriorycznie uprawniam wszelkie podmioty do powielania niniejszego felietonu bez potrzeby uzyskiwania uprzedniej akceptacji z uprzejmą prośbą o podanie jedynie adresu źródła.

I to byłoby na tyle jak stwierdzał śp. prof. J.T. Stanisławski.

23.03 2026

fot. AI pixabay