Brawo Elon Musk. Brawo platforma X. Minionej nocy wielu użytkowników zaczęło informować o zawieszeniach kont powiązanych z akcją „Sieć na Wybory”. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, będzie to ważny sygnał, że internet nie musi być bezkarnym polem dla agresji, obelg i politycznych nagonkek.

Sieć na Wybory była projektem publicznie promowanym przez Romana Giertycha, który wielokrotnie zachęcał do angażowania się w tę inicjatywę. Dziwne,że taki człowiek jest jeszcze adwokatem. To ubliża godności tej profesji.
W mojej ocenie działalność wielu kont kojarzonych z tym środowiskiem nie miała nic wspólnego z kulturą debaty. Dominowały wyzwiska, pogarda dla przeciwników politycznych i język, który bardziej przypominał internetową awanturę niż spór oparty na argumentach. Jeśli równocześnie spada liczba obserwujących niektórych polityków, to pojawia się pytanie, jak duża część ich internetowej siły była rzeczywiście organiczna, a jak duża opierała się na skoordynowanej aktywności takich środowisk i jak była pompowana. To pytanie pozostaje otwarte, ale warto je dziś postawić. A swoją drogą czy sondaże poparcia dla partii politycznych też są tak pompowane?