W chwili, gdy relacje polsko-ukraińskie sięgają dna, nadchodzi na szczęście wsparcie z najbardziej nieoczekiwanej strony. Oto rosyjska ambasada w Warszawie, postanowiła nam przypomnieć, że Polacy mordowani przez UPA na Wołyniu nie byli wcale zabijani jako obywatele polscy, ale sowieccy (link).
Zapewne któryś z rosyjskich dyplomatów uznał w swej mądrości, że przypomnienie o tym, iż obywatelom II RP na terenach zajętych w 1939 r. przez Związek Sowiecki, narzucono siłą obywatelstwo tego państwa, podsyci jeszcze bardziej konflikt zapoczątkowany fatalną decyzją prezydenta Ukrainy.
Warto jednak pamiętać, że to narzucanie obywatelstwa dotyczyło zarówno Polaków, jak i Ukraińców. I wpisywało się w imperialistyczną politykę Kremla realizowaną konsekwentnie od XVIII w., gdy zacietrzewienie przodków obecnej polskiej bieda-klasy politycznej doprowadziło do upadku I Rzeczypospolitej.
Dziś, gdy dwóch prezydentów-nacjonalistów niszczy dla doraźnych celów politycznych wszystko to, co przez trzy dekady trudnego, historycznego dialogu polsko-ukraińskiego udało się osiągnąć, nie powinniśmy zapominać o tym, co w 1939 r. zrobiła Moskwa zarówno z Polakami, jak i Ukraińcami.
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz