Ci z Państwa, którzy mnie znają osobiście wiedzą, że mam – oprócz polityki – jeszcze kilka innych pasji – na czele z motoryzacyjną. Wszyscy czołowi producenci aut opancerzonych (Mercedes w serii Guard, Audi w autach serii Security, BMW w High Security, Jaguar w seriach Sentinel oraz Transeco we wszystkich swoich autach) oferują opony z wkładką z kompozytów (vide zdjęcie), które pozwalają na kontynuowanie jazdy nawet po ich przestrzeleniu czy też po przejechaniu przez kolczatkę bez utraty kontroli nad samochodem i zmiany kierunku jazdy. Co więcej po takim zdarzeniu można – z mniejszą co prawda już prędkością i na dystans ograniczony do ca. 70 – 100 km kontynuować jazdę zupełnie bez powietrza w kołach. Opona taka (vide zdjęcie) ma wewnątrz tak jakby felgę nałożoną na felgę – samego powietrza jest w związku z tym mniej niż w normalnej oponie. Cechą takich opon jest dużo szybsze ich zużywanie – oznacza to konieczność ich regularnej wymiany nawet co 10.000 km. Koszt opony przekracza koszt zwykłej kilkunastrokrotnie.

Przekrój opony w samochodzie

Masa opancerzonego wozu, która – o ile mamy do czynienia z opancerzeniem na poziomie VR7 – dochodzi do 4 ton, co oznacza konieczność regularnego przetaczania samochodu, gdyż opona może ulec odkształceniu z powodu masy samochodu.

Auto, którym jechał prezydent Andrzej Duda z cała pewnością było opancerzone (vide zdjęcie), co widać po ciemnym obramowaniu szyb, które jest standardem w „pancerkach”, gdyż szyba ma głębokość od 1,5 do nawet ponad 4 cm i wiele sklejonych warstw powoduje powstawanie refleksów świetlnych, które są eliminowane przez nakładanie ciemnego obramowania właśnie.

Prezydent jechał autem marki BMW, serii 7 poprzedniej generacji. BMW nie produkowało tych aut w wersji opancerzenia VR4 (anti-kidnapping), ale wyłącznie w wersji VR7 (miejscami opancerzenie dochodziło do VR9). W autach tych wspomniane opony montowano jako standard.

https://www.youtube.com/watch?v=S-s3IbOYIBg

Z zasady nie lubię teorii spiskowych, ale zarazem znam się jednak na samochodach. Chciałbym wiedzieć jak to możliwe, że Prezydent RP znalazł się w sytuacji, która – gdyby miała miejsce np w tunelu – mogłaby zagrażać jego życiu. Z nagrania (vide link) widać, że auto nie zachowało się tak, jak powinno się zachować auto opancerzone, wyposażone w opisane wyżej opony. Bardzo nie chciałbym się dowiedzieć, że na bezpieczeństwie Prezydenta oszczędzano i nie wymieniano na czas opon, zamieniono je na zwykłe (istnieje taka możliwość) czy też auto nie było – zgodnie z zasadami – przetaczane.

Autor: Witold Jurasz