Niezwykłe czyny Polki Krystyny Skarbek spowodowały, że już za życia stała się legendą. Jej sposób bycia prowokował jednak wiele ożywionych dyskusji. Była kobietą pełną temperamentu, uwikłaną w liczne romanse. Przebierała w mężczyznach, bawiąc się nimi. Miała niewyparzony język i nie liczyła się z konwenansami. Jednak jej ogromnej odwagi, pomysłowości i determinacji w walce nie mógł odmówić jej nikt. Fascynowała cały ówczesny świat służb specjalnych, a jednym z jej kochanków był Ian Fleming, autor powieści o Jamesie Bondzie, dla którego stała się pierwowzorem Vesper Lynd, dziewczyny Jamesa Bonda z pierwszej powieści – „Casino Royale”. Ale tak naprawdę – to ona była Bondem…

Przez wielu jest nazywana najlepszym szpiegiem II Wojny Światowej. Oficerowie wojskowi wstawali, gdy wchodziła do pokoju, a Churchill nazywał ją „swoim ulubionym szpiegiem”. Jej ponury koniec do dziś wzbudza kontrowersje. Po śmierci agentki, kochankowie Krystyny zawarli pakt milczenia, aby prawda o bujnym życiu erotycznym i licznych romansach Polki nie przesłoniła jej wielkich dokonań. Brytyjski rząd odznaczył ją najwyższymi medalami, dla Francuzów stała się wzorem oporu, Izraelczycy, nawet dziś, zaliczają Krystynę Skarbek do grona swoich najodważniejszych żołnierzy w dziejach. Tylko Polacy zrobili z niej zdrajczynię… 🙁
Już samo ustalenie kiedy i gdzie przyszła na świat Maria Krystyna Janina Skarbek h. Awdaniec dostarcza sporo trudności. Brytyjskie źródła zgodnie podają rok 1915, w rzeczywistości Krystyna urodziła się siedem lat wcześniej – w piątek, 1 maja 1908 roku. Ustalenie jej miejsca urodzenia jest jeszcze trudniejsze. W opracowaniach biograficznych pada wiele nazw miejscowości (m.in. Warszawa, Sochaczew, Młodzieszyn), jednak akt urodzenia znaleziony w niewielkiej parafii jednoznacznie wskazuje, że Krystyna Skarbek urodziła się w Trzepnicy. Jej ojciec, zubożały arystokrata i hrabia, Jerzy Skarbek zaszczepił w małej Krysi miłość nie tylko do Polski, ale również do sportu, ryzyka i koni. Ich wzajemne relacje były wręcz idealne. Z racji swojego pochodzenia (jej matką była Żydówka Stefania Goldfeder) nie miała łatwego dzieciństwa, przez większość swoich szlachetnie urodzonych rodaków była traktowana jak obca.
FB_IMG_1436308699909To nauczyło ją walczyć o swoje i nie poddawać się współcześnie panującym konwenansom. Już jako uczennica w katolickiej szkole w Jazłowcu (dzisiejsza Ukraina), sprawiała swoim wychowawcom sporo kłopotów. Wszystkie jej wybryki traktowano łagodnie ze względu na jej szlacheckie pochodzenie.
Była najlepszym agentem brytyjskim czasu wojny. Szefowie naszych służb wstawali, gdy wchodziła do pokoju(…). Christine kochała namiętnie. Kochała mężczyzn i seks, adrenalinę i przygodę, rodzinę i ojczyznę, kochała życie i kochała wolność, aby żyć jego pełnią. Kiedy prawo lub konwenans odmawiały jej tej wolności, przeciwstawiała się oczekiwaniom, łamiąc zasady albo zmieniając wiarę, wiek, nazwisko lub życiorys. W obliczu zagrożenia inwazją, okupacją lub terrorem walczyła z pasją, determinacją i odwagą, którymi nie dorównywał jej żaden inny agent specjalny podczas II wojny światowej.
Pomimo tego, że odniosła w życiu mnóstwo sukcesów, tak naprawdę nie zaznała szczęścia i szacunku na jaki zasłużyła. Dla Brytyjczyków była zbyt polska, dla Polaków zbyt brytyjska, dla wszystkich zbyt żydowska. I zbyt kobieca…

 

źródło: Łukasz Włodarski, „W mroku historii