Takie tam Zewa.

Ale jak czytać książki które są tapetą? Nawet kot papierowy i nie mruczy. Taka biblioteka to jak potiomkinowska malowana wieś. Jak sztuczna dziewczyna zrobiona z botoksu i silikonu.

W tych ścianach uwięziony słoń King, Staś i Nel, Odarpi syn Egigwy, a nawet Kot w butach, Biblia i Manifest komunistyczny. Widmo rewolucji krąży nad Europą…

W takich czasach żyjemy, wszystko na pokaz. A spróbuj zajrzeć homo sapiens do środka…

Chyba podczas sekcji zwłok
I jak tu pisać kiedy nikt nie zaszeleści kartkami?

Zostaje tylko net, hm i tylko Twój czas na lekturę którego ciągle brak.

Zbigniew Zew Wieczorek.

Fotki, korytarz w jednym ze śląskich szpitali.