Dwu – głosowy systemem władzy. Politycy są często tylko aktorami w grze pisanej gdzie indziej.
Służby jako rzeczywisty ośrodek władzy.
Polskie służby specjalne od lat są w centrum politycznych rozgrywek, a ich rola daleko wykracza poza dbanie o bezpieczeństwo. Jak trafnie zauważył były oficer wywiadu, politycy nie mają zaufania do służb, a te z kolei są często wykorzystywane do celów politycznych. To systemowy problem, który paraliżuje państwo.
· Służby jako narzędzie walki politycznej: Spór o nominacje oficerskie między prezydentem a rządem czy brak koordynacji pokazują, że bezpieczeństwo staje się zakładnikiem wewnętrznych przepychanek. Służby stały się „polem bitwy”.
· Afera taśmowa jako przykład: Zeznania Marka Falenty wskazują, że to CBA poleciło mu przekazać taśmy, które wstrząsnęły polityką. Służby odgrywały tu kluczową rolę w grze politycznej.
· Instytucje państwa jako zakładnicy: Odebranie szefowi BBN dostępu do tajemnic pokazuje, jak służby potrafią „wyłączyć” konkretnego urzędnika z obiegu informacji, by sparaliżować działanie urzędu.
Media jako strażnicy narracji
Rola mediów jest równie kluczowa. Zależność między polityką a mediami jest tak silna, że często trudno rozstrzygnąć, kto jest na czyich usługach.
· Polityzacja i kryzys zaufania: Media publiczne w Polsce są w głębokim kryzysie niezależności, często określane jako „na telefon”. TVP czy TVN to główna władza. To co przekażą na antenie w to wierzą ludzie, a to potem przekłada się na wyniki wyborów.
· Media jako „przybudówki partyjne”: Coraz częściej mamy do czynienia z mediami, które są po prostu opłacanymi tubami propagandowymi określonych partii.
· Tworzenie rzeczywistości politycznej: Media nie tylko relacjonują, ale aktywnie kreują polityków i narracje, naginając granice obiektywizmu.
Co z tego wynika?
Mamy państwo, gdzie kluczowe decyzje zapadają poza świadomością wyborców. Obserwujemy „ustawianie” sceny politycznej przez służby, a następnie odpowiednie „okładanie” jej narracją przez politycznie zaangażowane media. Demokracja przedstawieniowa zostaje w ten sposób wypaczona, a obywatel ma wrażenie, że głosuje na marionetki w teatrze sterowanym zza kulis.
Zostaw komentarz