Raz za razem w Polsce słyszę te bardzo dziwne dla mnie opinie o tym, że po stronie ukraińskiej albo rodzadzają albo wręcz planują operacje generałowie natowscy i dlatego to tak wygląda jak wygląda w przypadku udanych operacji. Że to nie mogą przecież być sami Ukraińcy. To natowskie mózgi działają i wyszkolenie.
Drodzy Państwo, Ja oczywiście rozumiem, że na ogół wszyscy olewali te 8 lat wojny na Ukrainie i nikt nie śledził jakie zmiany tam zachodzą w tej Ukrainie i ukraińskiej armii. Ja rozumiem że się kierowało stereotypami przez wiele lat nawet w środowiskach eksperckich. Ale te opinie z mojego punktu widzenia są bardzo dalekie od rzeczywistości i bardzo kontrastują z tymi opiniami które słyszę bezpośrednio na Ukrainie. Najważniejsze co się stało z armią ukraińską – to fakt że wojna wykształciła tam całe pokolenie nowych oficerów z nowym typem myślenia. To raz. A drugie, to armia mocno się zwarła w ciągu tych lat dostając doświadczenie bojowe. Mam na myśli że armia na Ukrainie naprawdę stała się z instytucji której nikt nie chciał i nie rozumiał po co istnieje … przed 2014, stała się braterstwem. Elitarnym klubem do którego trafić to zaszczyt. Teraz armia się nieco zmieniła bo do niej trafiły rzesze ludzi z cywila, ale ten grzbiet jej został i swój duch rozprzestrzenił na tych nowych ludzi. Ukraińska armia ma ekstremalnie powiedziałbym wysoki poziom szacunku i zaufania ze strony społeczeństwa. On był przed 24 lutego wysoki, a stał się maksymalnie wysoki.
Kiedy słucham wojskowych i ekspertów ukraińskich to absolutnie wszyscy się zgadzają, że szkolenia natowskie oczywiście miały duży wpływ na zmiany w ukraińskim wojsku. Że reformy który się odbyły przede wszystkim w głowach ukraińskich żołnierzy, a nie pod względem kalibrów i standardów sprzętu … one opierały się na ogół na zachodnich standardach pod względem tego jak się organizuje armię, jak się buduje w nich stosunki, jak podejmują się w niej decyzje. Czyli, tak, natowskie szkolenia pod tym względem olbrzymie miały znaczenie. ALE. Ale te reformy się odbyły nie dlatego że NATO ogólnie mówiąc zbudowało i wyszkoliło ukraińska armię, a dlatego że wewnątrz Ukrainy była wola zmian i było całe pokolenie oficerów chętnych się uczyć i się zmieniać.
Dalej, Ukraińska armia reformowała się mając bardzo konkretnego przeciwnika. Tak, natowskie podejście do wojny, ale zastosowanie już ukraińskie. Czyli inaczej mówiąc to ukraińscy oficerowie brali co najlepsze od systemu natowskiego i dopasowywali to do konkretnego przeciwnika i też ograniczonych bardzo możliwości ukraińskich. Ukraińska armia jest armią zachodniego typu bym powiedział ale jednocześnie armią unikalną w ramach tego systemu. Bo zbudowaną pod konkretną sytuację i dla zatrzymania konkretnego wroga. I pod tym względem to jest armia która wypracowała swoje podejście i swoją taktykę opierając się na swoje własne doświadczenie w kontakcie bojowym z rosjanami. Żadna inna armia natowska tego doświadczenia nie ma. Bo zwyczajnie żadna już od dawna nie walczyła w wojnie tego typu i tym bardziej z przeciwnikiem który miałby przewagę pod względem siły ognia i jakości sprzętu. Absolutnie każdy ukraiński zawodowy wojskowy i ekspert podkreśla to. Że natowska taktyka byłaby nieprzydatna w wielu aspektach dla armii ukraińskiej. Bo Ukraina zwyczajnie nie ma takich możliwości technicznych jakie posiada NATO. To dotyczy i wykorzystania artylerii i jej znaczenie i wykorzystania lotnictwa i wielu wielu innych aspektów. Ukraińscy są szczęśliwi, że został wprowadzony natowski program szkoleń dla sił UA na tak szeroką skalę teraz. To jest bardzo potrzebne. Potrzebne są szkolenia techniczne na nowym sprzęcie pod względem jak jego wykorzystania tak i serwisowania. Ale jednocześnie wszyscy na Ukrainie wskazują że taktyki wykorzystania tychże zachodnich dział przekazywanych UA, w krajach natowskich nie ma co się uczyć. Bo ukraiński artylerzysta który nie umie w kilka minut rozłożyć działo holowane, zrobić kilka strzałów i złożyć go z powrotem dla zmiany pozycji – to jest martwy artylerzysta. Natowscy wojskowi nie mają tego doświadczenia bo nie mieli nigdy przeciwnika gotowego użyć w odpowiedzi na 155 mm salwę z Uraganów.
Ukraińcy mają swoich oficerów, mają swoje wieloletnie doświadczenie które wypracowało już własną szkolę, mają swój wewnętrzny mocny duch w armii. To jest armia który by zwyczajnie nie przyjęła obcego dowodzenia a nawet planowania. To jest armia gdzie panuje wzajemne zaufanie między oficerem wyższego szczebla i niższego. Nie da sie zachodniego oficera ot tak sobie do tego wprowadzić. Tak że to zwyczajnie nie jest możliwe. Ukraińscy wojskowi zarazem są wdzięczni wojskowym zachodnim ale jednocześnie są pewni, że przynajmniej nie są gorsi od zachodnich armii jeżeli nie lepsi w niektórych wypadkach i niektórych obszarach.
No i na koniec, cofnijmy się do lutego i marca 2022. Początek wojny. Przypomnijmy sobie, że to był okres w którym elity i polityczne i wojskowe zachodnie nie dawały zbytnio szans ukraińskiej armii. Wtedy to już na pewno nie było mowy o jakimś zachodnim dowodzeniu ukraińskimi operacjami skoro dawało się Ukrainie jeżeli nie dni to tygodnie. Natomiast to ukraińscy wojskowi w odpowiedni sposób rozpoznali ( choć zapewne z pomocą wywiadów zachodnich) słabe miejsca armii rosyjskiej, sami zaplanowali operację obronną dokładnie tak żeby uderzała w te słabe miejsca rosjan, sami tą operację przeprowadzili. Pomoc nadeszła dopiero później, jak się okazało, że Ukraina wytrzymuje to uderzenie i jest w stanie obronić swoją stolicę i niepodległość. To i jest najlepszy dowód na to że ta armia jest samodzielną siłą.
Dla chętnych wesprzeć moją niezależną publicystykę:
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
grafika autorstwa Rebecca Larts
Zostaw komentarz