Dziś dzień „Jedności Narodowej” w Rosji – święto ustanowione przez Władimira Putina na pamiątkę wygnania Polaków z Kremla.
Przedstawiam Państwu życzenia będące próbką stylu rosyjskiej propagandy skierowanej do tamtejszej – jak rozumiem – „wrażliwszej” części społeczeństwa. Wielkoruski bred Margarity Simonian, naczelnej tamtejszej propagandystki:
„Nadejdzie dzień i znów przyjedziemy do gościnnego, wesołego, pogodnego i sytego Kijowa. Nasi mężowie znów będą skręcać szyje, patrząc na czarnobrewe Oksany.
Wszyscy znowu zaśpiewamy chórem w karczmie przy trzech nieznanych sobie stołach piosenkę „Nich Yaka Mіsyachna”, najpiękniejszą piosenkę na ziemi, ukraińską piosenkę, którą zna każdy Rosjanin, piosenkę z wielkiego sowieckiego filmu o naszej wspólnej wojnie, wspólnym żalu i wspólnej dumie.
Po raz kolejny będziemy wyciskać pestki z tamtejszych czereśni i błogo stwierdzimy „jakże pełne zmysłowości i błogości jest małe rosyjskie lato”.
W Kijowie, stolicy Ukrainy, Matce rosyjskich miast, będziemy czytać Małoruskie opowieści sławy literatury rosyjskiej, wielkiego Gogola, który o sobie pisał: „Nie wiem, jaka we mnie dusza – chochłacka czy rosyjska”.
I nic w tym stwierdzeniu nie wywoła u nikogo śmiesznych i absurdalnych sporów.
Razem powstaniemy, wspomnimy męczenników, którzy zginęli na wojnie, aby tak było. Postawimy im pomniki. Stworzymy o nich nowe pieśni – po rosyjsku i ukraińsku.
Dosłownie w tym, jak się wydaje, zamyka się znaczenie takiego kanciastego, nieartystycznego, niegogolowskiego, ale nieuniknionego słowa „denazyfikacja”.
Szczęśliwego Dnia Jedności Narodowej, Kochanieńka!”
Xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Jest taka piosenka Kaczmarskiego „Zwątpienie”
Jest tam taki tekst:
Jak wierzyć szczerze w narodu świątyni
Gdy na sztandarach aksjomaty wiary
Powyszywane są nićmi złotymi
A dusza warczy gdy widzi sztandary…
Myślę, że nie mógłby napisać takich słów ktoś, kto z ruską obłudą nie miał do czynienia.
Autor grafiki: Scrat/Tt
Zostaw komentarz