Pisząc w sieci od sześciu lat już wiele widziałem. Czytałem też nie jedno. Jednak zaskoczyła mnie wiadomość od pewnego leminga, który zaprosił mnie do znajomych na Facebook’u. Kochany starszy Pan, który twierdzi, że ma 60 lat namawia mnie do wyjazdu na antypody. Nie wierzycie? To przeczytajcie sobie sami.

Panie Mariuszu, czytam Pańskie posty i zastanawiam się, dlaczego Pan się tak meczy? Dlaczego nie wyjedzie Pan np. na antypody aby byc zdala od Polski, kraju, w ktorym, Panskim zdaniem, wszystko jest zle, zyc szczesliwie, rozwijac sie, realizowac pasje, oddychac pelna piersia, bez skrepowania, strachu i ograniczen…Zycze Panu aby taki czas, okres pelnej wolnosci, w Panskim zyciu nastapil. Ps. Od 60 lat jestem Polakiem, człowiekiem wolnym w mojej Ojczyźnie i bardzo dumnym z przynależności do Polskiego Narodu.

Oczywiście odpowiedziałem człowiekowi, że żyjemy chyba w innych krajach i zaproponowałem publikację jego wiadomości do mnie na naszym portalu. Odpowiedź przyszła po pewnym czasie.

Panie Mariuszu, dziekuje za wyroznienie lecz nie zgadzam sie na publikacje mojego listu do Pana. Jak Pan moze zauwazyc, wszelkie posty na FB i komentarze na innych forach podpisuje imieniem i nazwiskiem, gdyz odpowiadam za to, co pisze. Niestety zyjemy w takiej rzeczywistosci, ze wiele informacji, czesto bardzo madrych tresci, wykorzystywanych jest w kontekstach, ktorych autorzy tych tresci nie akceptuja. Trudno bronic sie przed znieslawieniem, gdy mechanizmy prawne, chroniace obywatela dopiero co powstaja. Uwazam, ze w Polsce jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia lecz na to potrzeba czasu i dystansu do zdarzen z przeszlosci, aby mozna je analizowac na tle historycznym i w otoczeniu geopolitycznym…Po 123 latach zaborow polscy patrioci tworzyli podstawy II Rzeczypospolitej tylko przez 20 lat, lecz moim zdaniem, dokonali bardzo wiele. Dzis smiem twierdzic, ze wiecej niz my w okresie 25 ostatnich lat. Gwoli scislosci i prawdy historycznej jednak musze stwierdzic, iz przed 1939 sily przewodnie, w tym inteligencja, mimo ponad 6 pokoleniowej niewoli, nie byly tak „przetrzebione”, jak to mialo miejsce do 1980 roku. W okresie wojny, okupacji a przede wszystkim stalinizmu, stracilismy wielu, bardzo wielu narodowych przewodnikow… Te straty moga odbudowac kolejne pokolenia lecz na to potrzeba czasu…Moje pokolenie i czesciowo nastepne, sa stracone. My myslimy tak, jak przez dziesiatki lat bylismy wychowywani, spolecznie ksztaltowani. Oczywiscie sa wyjatki lecz nie zmienia to obrazu czesciowo straconej generacji…Nie zgadzam sie z gloszonym przez wielu kultem martylogicznym, gdyz do rozwoju Polski niczego on nie wnosi, bo to przeszlosc, ktorej nikt nie jest w stanie zmienic. ..Kiedys na pewnym seminarium uslyszalem takie to slowa „..gdy upadasz, padaj na plecy a nie na twarz. Gdy upadniesz na twarz nie widzisz niczego. Gdy upadniesz na plecy, mozesz sie podniesc, bo widzisz perspektywe..”…I to jest moje credo zyciowe. Widze dla Polski, mimo wielu trudnych chwil, niesprawiedliwych decyzji, zlych przepisow i zachowan, godna Ojczyzny przyszlosc.

Jak widać z treści tego oryginalnego wpisu, ten „zatroskany” o mnie człowiek pisze prawdopodobnie z zagranicy, bo nie używa polskich znaków lub jest trollem internetowym, który zabiera człowiekowi czas. Warto jednak poznać stanowisko leminga, który po informacji, ze opublikuje jego wiadomości do mnie wściekł się na mnie…

Panie Mariuszu, napisalem wyraznie: NIE ZGADZAM SIE!… Obrazil mnie Pan nazywajc lemingiem… I widzi Pan sam: musza wymrzec pokolenia aby czlowiek byl odpowiedzialny za to co robi a nie podatny na to, jak sie nim steruje.

W tej sytuacji komentarz jest już chyba zbędny. Podsumowałem to info o publikacji przekazaniem linka i komentarzem, że ma sprany mózg przez TVN. A teraz czekam na proces… 🙂

Mariusz Ciużyński