Czasem obowiązuje nas jedna kolejka choć okienek kasowych jest wiele, a czasem wchodzimy poza kolejnością, ktoś inny decyduje o tym jak i kiedy zostaniemy obsłużeni.

– Jest już ta pani? – zapytała pacjentów lekarka bielskiego gabinetu specjalistycznego.
Gdy okazało się, że pacjentka już jest lekarka stwierdziła: – proszę, pani doktor. Po czym Jedna z kobiet oczekujących pośród pacjentów weszła do gabinetu lekarskiego.

Jak informuje Narodowy Fundusz Zdrowia informuje, od dnia 18 maja 2014 r. zmieniły się zasady udzielania świadczeń opieki zdrowotnej osobom posiadającym szczególne uprawnienia w tym zakresie.

Kto ma prawo do świadczeń poza kolejnością:

– Zasłużeni Honorowi Dawcy Krwi;
– Zasłużeni Dawcy Przeszczepu;
– inwalidzi wojenni i wojskowi;
– kombatanci oraz niektóre osoby represjonowane będące ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, o których mowa w art. 1-4 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 z późn. zm.);
– uprawnieni żołnierze lub pracownicy oraz weterani poszkodowani w zakresie leczenia urazów i chorób nabytych podczas wykonywania zadań poza granicami państwa.

W szczególności świadczenia ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i świadczenia szpitalne powinny być udzielone tym osobom w dniu zgłoszenia. Jeżeli udzielenie świadczenia w dniu zgłoszenia nie będzie możliwe, powinno ono zostać zrealizowane w innym terminie, poza kolejnością wynikającą z prowadzonej listy oczekujących.

Czy wystarczy być dobrym znajomym lekarza by dostać się na badania z pominięciem kilkunastoosobowej kolejki pacjentów? Kumoterstwo, czy zachowanie uwarunkowane literą prawa?