Na początku lipca pisałem o podwójnych standardach obowiązujących na facebooku. Nie minęły nawet dwa tygodnie, a największy portal społecznościowy na świecie znowu pokazał swoje oblicze.

 

W06RcYupTym razem wiadomość pokazała się nawet na polskojęzycznym Onecie.

   Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego, poinformował na swoim Twitterze, że usunięto jego konto no Facebooku. Ten sam los spotkał profil narodowców. Władze serwisu na razie nie odniosły się do sprawy, a Winnicki zapowiada interwencję – donosi Telewizja Republika.

 

Ruch Narodowy na Facebooku był polubiony przez 165 tys. osób, a jego prezes – przez 46 tys.

Jak donosi Telewizja Republika, w czerwcu byli pracownicy Facebooka twierdzili, że serwis manipuluje sekcją trendów w taki sposób, że eliminuje z niej tematy skrajnie prawicowe. Robert Winnicki zapowiedział odwołanie od decyzji serwisu społecznościowego.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/facebook-usunal-profile-ruchu-narodowego-i-roberta-winnickiego/h45ecf

Informacja o tej treści pojawiła się na lisim portalu ok. godz. 13, w poniedziałek 18 lipca.

Tymczasem kolejna, tym razem pochodząca od samego zainteresowanego, Roberta Winnickiego pozwala sądzić, że któryś polskojęzyczny cenzor portalu opamiętał się.

Zrzut ekranu 2016-07-19 01.50.51

To jednak nie zmienia ani o jotę tego, że zgłaszane do polskojęzycznych cenzorów wpisy szkalujące Kościół, św. Jana Pawła II, czy też najwyższe organy Państwa są zbywane krótkim komunikatem:

 Dziękujemy za zgłoszenie materiałów, które Twoim zdaniem są niezgodne z naszymi standardami społeczności. Zgłoszenia takie jak Twoje są potrzebne, by Facebook mógł być bezpiecznym i przyjaznym miejscem. Zweryfikowaliśmy post zgłoszony przez Ciebie ze i naszym zdaniem nie narusza on dokumentu Standardy społeczności.

Powiadom nas, jeżeli coś jeszcze Cię zaniepokoi. Zależy nam na utrzymaniu przyjaznej atmosfery i bezpieczeństwa na Facebooku.

 

Wygląda jednak na to, że nie jest to tylko polski problem..

Oto wywiad, jaki w piątek 15 lipca 2016 roku pojawił się na portalu prawy.pl.

 0512_Pamela_Geller_cog

Pamelą Geller, amerykańską dziennikarką prześladowaną za mówienie prawdy o muzułmanach rozmawia Jacek Skrzypacz.

Jak donosi Breitbart, wraz z Robertem Spencerem i Amerykańską Inicjatywą Obrony Wolności (ADFI) pozwała Pani Facebook za cenzurowanie antymuzułmańskich informacji na Facebooku. Dlaczego oni Pani zdaniem chronią islam przed ukazaniem takich faktów jak gwałty dokonywane przez imigrantów, handel niewolnicami seksualnymi przez Państwo Islamskie na Facebooku czy przemoc bądź przemoc związaną z muzułmanami?

– Nie jestem anty-muzułmańska. Sprzeciwiam się terrorowi dżihadu, islamskiemu antysemityzmowi, okaleczaniu żeńskich genitaliów, zabójstwom honorowym itp. Facebook ochrania ich ponieważ potężne interesy, takie jak Niemiec Angeli Merkel, także o to pytają. Lewica oraz ich muzułmańscy sojusznicy są zdeterminowani do stłumienia buntu. Facebook staje się narzędziem ich woli.

Marketing Facebook ukazuje go jako „różnorodną” platformę społeczną. Z drugiej strony jest on cenzorem. Co jest kluczem – Pani zdaniem – do wybierania, co będzie opublikowane na stronach użytkowników? Dlaczego na przykład promocja LGBT jest w porządku dla nich i krytyka homoseksualizmu jest zła?

– Facebook konsekwentnie podąża linią lewicowości.

Abbott Hoffman z amerykańskiej Nowej Lewicy według Marty Jezebera był leninistą. Hoffman stworzył marksistowską organizację Youth International Party Line (znaną też jako Technical American Party). Rozpoczął ruch złodziei impulsów. Następnie złodzieje impulsów stali się ruchem hakerów. Mamy związek między ideami marksistów amerykańskiej Nowej Lewicy i hakerów. Jednym z tych hakerów jest Mark Zuckerberg. Adress Facebooka to „Jedna droga hakera” (1 Hacker Way). Jak Pani zdaniem hakerzy i marksistowskie idee Abotta Hoffmana wpływają na cenzurę na Facebooku?

– Marksiści są nietolerancyjni dla różnic w poglądach. Facebook podziela ten autorytaryzm.

Tim Jordan w swojej książce pisał o sieciowym komunizmie. Z historycznej perspektywy marksistowskie idee Nowej Lewicy są w pudełku nazwanym „Nowe Media” i „technologia”. Mamy technologiczne połączenie z filtrowaniem krytyki islamu jak czyni Google. W alternatywnych wyszukiwarkach jak DuckDuckGo możemy znaleźć więcej nieprzyjemnych dla muzułmanów faktów jak przemoc, czy gwałty na niewiernych. Pani Geller, co Pani zdaniem jest ostatecznym celem cenzury na masową skalę, ponieważ my dziś do niej dążymy?

– Cenzorzy chcą wygenerować niemuzułmanów jako zadowolonych z siebie ignorantów [w kontekście] zagrożenia dżihadem, tak że nie będą sprzeciwiali się inwazji muzułmańskich emigrantów etc.

Facebook ma dziennie 1,09 miliarda aktywnych użytkowników. Ma monopol w mediach społecznościowych. Faktycznie Facebook cenzoruje konserwatywny punkt widzenia, więc możemy jeszcze mówić o wolności słowa?

– Na to zwraca uwagę nasz pozew: domagamy się przywrócenia wolności słowa na tej istotnej platformie.

Magazyn Wired w listopadzie 1994 opublikował informację o Globalnej Sieci Biznesu Sterwarda Branda. Wired ukazał członków Globalnej Sieci Biznesu takich jak: Peter Coyote z komuny Diggerów w San Francisco (związanej z Abbottem Hoffmanem), Bill Joy założyciel Sun Microsystem, Donellę Meadows – współautorkę „Granic wzrostu”, Michaela Murphy’ego – założyciela new age’owskiego Instytutu Isalen, Watera Parkesa – szefa firmy Stevena Spielsberga Amblin Entertainment, Paula Hawkena – gospodarza programu „Growing a Business”, Richarda Rodriqueza – homoseksualistę i autora „The God of the Desert: Jerusalem and the Ecology of Monotheism”, Gary’ego Snydera – ikonę marksistowskiej rewolucji lat 60., Johna Petersena – eksperta ds. narodowego bezpieczeństwa, Jarona Laniera – pioniera rzeczywistości wirtualnej, Mitcha Kapora – sieciowego komunistę i założyciela Fundacji Elektronicznej Granicy i projektanta w Lotus 1-2-3 oraz inni. Ci ludzie promują kontrkulturowe idee Katalogu Całej Ziemi w nowej formie technologicznej komunikacji – Internecie. W Internecie obserwujemy dominację lewicowości. Łatwiej jest znaleźć informację z politycznie poprawnym punktem widzenia. Jak Pani uważa, czy organizacje takie jak Globalna Sieć Biznesu lub kompanie technologiczne jak Microsoft, Twitter, YouTube, Facebook są wrogami naszej wolności wypowiedzi? Dla przykładu w Unii Europejskiej Facebook, Twitter, YouTube i Microsoft promują marksistowskie idee jako „walkę z przestępstwami nienawiści” i cenzorują fakty.

– Tak, oni są wrogami wolności wypowiedzi. Dlatego ich pozywamy.

Pozywacie Facebook, a jak Pani zdaniem przeciętni ludzie mogą walczyć z cenzurą takich firm jak Google, czy Facebook?

– Słyszę o tym wiele, odkąd złożyliśmy pozew. Mamy nadzieję, że przyniesiemy im wyzwolenie.

Willard Cleon Skousen w książce „Nagi komunista” ukazał, że Związek Sowiecki wpłynął na Amerykę więcej niż myślimy. Z Komunistycznej Partii USA był homoseksualista Hanry Hay i Roger Baldin, który założył American Civil Liberties Union (ACLU). Aryen Heier z ACLU stworzył Human Right Watch. Teraz w administracji Barracka Obamy są Cornel West i Samantha Power z Demokratycznych Socjalistów Ameryki, organizacji z korzeniami w Komunistycznej Partii USA. Nie możemy nie doceniać wpływu marksizmu w Ameryce. USA jest kluczowym graczem na polu kultury. Czy możemy oczekiwać, że Stany Zjednoczone będą ambasadorem konserwatywnych wartości z Prawdą, Dobrą i Pięknem w przyszłości? Amerykańskie firmy takie jak Facebook i Google kneblują kulturę polityczną poprawnością.

– Jest tu formująca się reakcja na to zjawisko. Kandydatura Trumpa jest tego znakiem. Także tak, jestem pewna że Ameryka będzie znów światłem prawdy.

Wiedza jest siłą. Jak powinniśmy szukać informacji o naszym świecie takim jak kwestie muzułmańskie czy treści ocenzurowane przez polityczną poprawność, aby uzyskać wiedzę, a nie propagandę? Co by Pani poradziła naszym czytelnikom?

– Wejdźcie na http://pamelageller.com/ . Internet jest wciąż naszą jedyną szansą na ujawnienie prawdy.

Kiedy możemy spodziewać się decyzji sądu w sprawie Facebooka?

– Tryby sprawiedliwości obracają się bardzo powoli. Nie mogę tego przewidzieć.

Dziękuję za rozmowę.

http://prawy.pl/34151-tylko-u-nas-wywiad-z-amerykanska-dziennikarka-przesladowana-przez-facebook-za-mowienie-prawdy-o-muzulmanach/

Czy faktycznie facebook stał się kolejnym narzędziem w walce o „rząd dusz”?

Niestety, polityka informacyjna, jaką prowadzi portal, wyraźnie tego dowodzi.

Podejrzenia, które od dłuższego czasu padają na popularny serwis społecznościowy nie wpływają dobrze na rozwój i perspektywy koncernu Marka Zuckerberga, który prywatnie nie ukrywa swojego lewicowo – liberalnego światopoglądu. Oskarżenia o promocję związków homoseksualnych, osób LGBT oraz dezawuowanie poglądów konserwatywnych pojawiają się od kilku lat. Mimo wszystko, Facebook chce zachować pozory niezależności wypierając się zarzutów związanych z tajemniczym algorytmem. Jak wykazują dokumenty ujawnione przez brytyjskich dziennikarzy, operatorzy serwisu, w którym zarejestrowanych jest około miliarda osób, korzystają z ręcznego i subiektywnego mechanizmu dopuszczającego promocję treści. Za selekcję wpisów odpowiada niewielki zespół, który wybiera materiały otrzymujące zgodę na szczególną promocję i zwiększanie zasięgu wśród użytkowników.

Zdaniem przedstawiciela Facebooka – Justina Osofskyego, rola operatorów serwisu jest niewielka, a w zasadzie sprowadza się jedynie do kwestii technicznych. Przeciwnego zdania są dziennikarze The Guardian, którzy na podstawie swych informacji ukazują mechanizm, który pozwala na promocję treści liberalnych, a także blokowanie treści o charakterze konserwatywnym. Przecieki wskazują na to, że operatorzy wpływają na sztuczne zmniejszanie zasięgów treści prawicowych.

Dziennikarze zwracają również uwagę na liczbę tzw. zaufanych źródeł, które są wykorzystywane przez operatorów. W zdecydowanej mierze przeważają w nich tytuły lewicowe i liberalne. Wśród nich są m.in. BBC News, CNN, USA Today, The New York Times, Washington Post oraz The Wall Street Journal.

W związku z ujawnieniem sprawy, a także zainteresowaniem ze strony komisji senackiej USA, Mark Zuckerberg wyraził chęć na spotkanie z przedstawicielami konserwatywnych sił politycznych w Stanach Zjednoczonych.

http://www.pch24.pl/celowa-cenzura-na-facebooku–sa-przecieki-w-sprawie-podejrzanego-algorytmu-,43289,i.html#ixzz4EnxBAFUU

Robert_Bednarskifacebook

Kto jest polskojęzycznym cenzorem facebooka?

Nazwisko dyrektora facebooka na Europę Środkowo – Wschodnią znamy. To Robert Bednarski, wcześniej prezes Grupy Onet (m.in. lisiego portalu). Jego kariera zawodowa wiele mówi o światopoglądzie.

Przed facebookiem były to:  Grupa Onet.pl SA, TVN SA i ITI Neovision p. z o.o.

Zaraz po objęciu stanowiska deklarował:

Facebook to fantastyczna marka i firma, która inspiruje wszystkich profesjonalistów z branży cyfrowej. Platforma i produkty Facebooka, zawrotne tempo jego rozwoju, innowacyjność, a także misja czynienia świata bardziej otwartym i połączonym to tylko niektóre z wielu czynników, które sprawiają, że jest to wyjątkowo interesujące wyzwanie.

Jak widać w misji tej nie ma miejsca dla idei konserwatywnych i narodowych.

Bo, jak słusznie powiedziała Pamela Geller, marksiści  są nietolerancyjni dla różnic w poglądach.

Facebook_Biuro_11

Wszelkie protesty pod adresem portalu kierować można na adres Warszawa, ul. Bielańska 12, gdzie mieści się siedziba Facebook Poland sp. z o.o. (KRS 0000419688).

Firma ta, prócz reklamy i badania rynku, zajmuje się także reprezentowaniem mediów.

Moim zdaniem zamiast pisać, lepiej pofatygować się osobiście.

Bo marksiści, prócz nietolerancji wobec innych oraz fobii antykościelnej mają jeszcze jedną cechę wspólną.

Boją się społeczeństwa.

Dopóki są w mniejszości…

 

19.07 2016