Zbliża się 80 rocznica Krwawej Niedzieli, zatem słów kilka…
Najpierw fakty. Między 1943 a 1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ukraińscy nacjonaliści wymordowali od 80 do 120 tys. Polaków. Zbrodniarze z UPA i OUN uznawali przedwojenne Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej za tereny ukraińskie i kierując się etnicznymi uprzedzeniami, fałszywym wyolbrzymieniem rzekomej dyskryminacji oraz inspirowanym przez sąsiadów Polski skrajnym szowinizmem, dążyli do wyniszczenia żywiołu polskiego. Ukraińcy (zdecydowana większość, choć zdarzały się chlubne wyjątki broniące polskich sąsiadów) brutalnie mordowali każdego z polskim pochodzeniem. Kulminacją był 11 lipca 1943 i rzeź w 99 miejscowościach. Zbrodnie ukraińskie lat 1943-1945 były ludobójstwem!
Jako polski patriota, zarazem pasjonat naszych dziejów (również momentów potęgi Rzeczypospolitej szlacheckiej wieku narodów, ubolewający nad upadkiem ambitnych projektów jak unia hadziacka z 1658r.), a dodatkowo osoba, która szczerze życzy Ukrainie zwycięstwa w wojnie z moskiewską barbarią, jako w końcu ktoś, kto na początku marca 2022 zaangażował się w oddolną pomoc uchodźcom z Ukrainy, ogarniętej piekłem wojny, w swoim własnym imieniu, jako zwykły Polak żądam (bo każdy ma do tego prawo) od Ukraińców, zwłaszcza od ich elit:
• Jednoznacznych przeprosin za ludobójcze praktyki czasów wojny!
• Pełną zgodę na ekshumacje wszystkich ofiar wymordowanych na Wołyniu!
• Zaprzestanie oficjalnego kultu Bandery, Szuchewycza i innych przywódców ukraińskich formacji zbrodniczych oraz wykonawców rzezi.
• Godnego upamiętnienia, np. w formie cmentarza, ponad 100 tysięcy moich rodaków, których kości są dziś rozrzucone na ukraińskich stepach.
Wierzę w zwycięstwo niepodległej Ukrainy, życzę im z całego serca, by obronili swą wolność. Mam nadzieję na rozwijanie projektu Trójmorza i dobrą przyszłość oraz zacieśnianie więzi gospodarczych między naszymi państwami.
Natomiast podstawą każdej poważnej, szczerej i silnej relacji musi być PRAWDA. Jak również idący za nią SZACUNEK dla ofiar. Tylko tyle i aż tyle. Żadnej zemsty, żadnego zrywania ze wsparciem ku uciesze rosyjskiej antycywilizacji.
Jak pisał wielki przewodnik duchowy w swym opus magnum: „Nienawiść zatruła krew pobratymczą”. Także 80 lat temu, na czym najbardziej od zawsze zależało dwóm czarnym orłom z zachodu i wschodu 

. Tym bardziej Ukraińcy powinni zrozumieć jak ważne jest rozliczenie z przeszłością, by budować dumną i ambitną przyszłość bez groźby imperializmów. Z Polską, która wyciąga rękę do pomocy, ale która jednocześnie strzeże narodowej pamięci o swych poległych synach i córkach.
„Prawda nas wyzwoli” 

skala bestialstwa, okrucieństwo i powód do mordów czynią ukraińskich oprawców nawet gorszymi od rosyjskich i niemieckich – dali się opanować utopijnej wizji, że można stworzyć własne państwo na krwi i śmierci innych narodów – tylko prawda nas wyzwoli, Ukraińcy byli narodem zgnębionym i zmanipulowanym. W Polsce, gdy po 123 latach rozbiorów, zaistniała szansa na odbudowę naszego państwa, nie zorganizowano ludobójstwa innych narodów