Ukazały się Twoje nowe single „Warstwa wad” i „Sen”. To znak, że płyta już blisko?
MADLEN: Tak!!! Premiera mojego debiutanckiego krążka już tego lata. Strasznie się jaram i naprawdę nie mogę się już doczekać. Tworzyłam ten album prawie 5 lat. Przekazałam w nim wszystko to, co chciałam. Jest taki, jak sobie wymarzyłam. A co najważniejsze – jest już gotowy!
Jaka jest Madlen? Jakie są te jej warstwy wad i zalet?
– Madlen jest prostą, szaloną, wrażliwą, ale co najważniejsze szczęśliwą kobietą, która wie czego chce! Wad mam oczywiście równie tyle samo co zalet. Tak, mam je i się ich nie wstydzę. Choć bywało różnie. Dziś akceptuję w pełni wszystkie swoje wady i zalety. Żyjemy w czasach, w których często zasłaniamy się filtrami. Zakrywamy swoje niedoskonałości, wady. Ale po co? Przecież one są naszą nierozłączną częścią. Po co to zakrywać i udawać, że jest inaczej. Tak, jak chcieliby tego inni. Bądźmy sobą, nawet w tej najmniej idealnej wersji, bo dopiero wtedy jesteśmy PRAWDZIWI. Czy to nie jest najpiękniejsze? Ja już to wiem, a Ty?
A o czym śnisz najczęściej? Wierzysz w prorocze sny?
– Czy wierzę w proroczę sny? Hmmm to ciekawe pytanie. Myślę, że trochę tak.
Czasem rzeczywiście zastanawiam się nad tym co śniłam w nocy. Jest w mojej głowie tyle planów i marzeń, że noce bez snów byłyby dziwne.
Najczęściej są to bardzo miłe chwile. Często spełniam w nich swoje marzenia. I to jest piękne, bo dają mi nadzieję, że wszystko może się zdarzyć. Trzeba tylko mocno chcieć! No i wiernie walczyć o ich spełnienie!
Nigdy jednak nie kieruję się nimi w życiu i często nie zapamiętuję ich na długo!
O czym marzysz będąc na początku swojej artystycznej drogi tuż przed premierą płyty?
– Mam dwa marzenia, które chciałabym, aby spełniły się na mojej drodze muzycznej. Pierwsze to, aby moja muzyka dawała ludziom ogrom przyjemności i uśmiechu. A drugie to mój osobisty koncert na Narodowym.
Niedawno zadebiutowałaś także jako pisarka… Jak do tego doszło?
– Do dziś sama zadaję sobie to pytanie. Napisanie książki nigdy nie było moim marzeniem. W najśmielszych snach nie oczekiwałam, że może się to wydarzyć. Dalej jest to coś niesamowitego. Pomysł wpadł nagle, niespodziewanie. Kiedy wraz z moja już żoną Kasią opowiadałyśmy naszą historię znajomym, od momentu poznania się w szkole do dziś, za każdym razem słyszałyśmy, że powinnyśmy to spisać w jakiś sposób w całość. A kiedy odważyłyśmy się na najważniejszy krok w naszym życiu, czyli nasz comming out, otrzymałyśmy mnóstwo ciepłych słów zwrotnych. Wiele razy dochodziła do nas wiadomość, że dzięki temu, że mówimy o swoich przeżyciach głośno, zmieniamy innym życie. Tak zrodziła sie myśl o książce.
Jak odbierana jest Twoja książka?
– Nasza książka. Bo napisałam ją wspólnie z żoną. Bardzo ciepło. Książka jest dostępna na rynku dopiero od trzech miesięcy, a my dostajemy milion cudownych, ciepłych wiadomości. To słowa od ludzi nie tylko LGBT, ale przede wszystkim od ludzi hetero, którzy piszą, że nasza książka otwiera wielu osobom oczy. Pokazuje, co czuje młody człowiek, kiedy wchodzi dopiero w dorosłe życie z tyloma pytaniami i z niepewnością w głowie. I jak bardzo potrzebuje wsparcia od swoich bliskich. A przede wszystkim to nasza mała misja! Żeby pokazać światu, że każdy, bez wyjątku, ma prawo być szczęśliwym i o to szczęście walczyć!
Mieszkasz w Niemczech, ale Twoja działalność artystyczna dzieje się w Polsce. Czy to emocjonalne przywiązanie?
– Zdecydowanie tak. Wychowałam się na polskim dobrym rocku. Kocham polską muzykę, a przede wszystkim język polski. Uważam, że w żadnym innym języku nie uda mi się przekazać ludziom moich emocji! Może kolejna płyta będzie posiadała kawałki w innych językach- kto wie, ale ten album to moja droga, którą przeszłam nie tylko poza granicą, ale przede wszystkim w Polsce. Nie widziałam sensu opisywać jej w innym języku.
Śpiewasz szeroko pojęty pop. Trudno się chyba przebić w gronie wielu artystów, którzy kochają akurat ten gatunek?
– Pewnie, że trudno. Na polskim rynku jest naprawdę wielu dobrych Artystów. I każdy z nas ma swoją historię i swój bagaż przeżyć. Ale myślę, że dla każdego z nas jest na tym rynku miejsce. Każdy z nas odnajdzie swoje grono odbiorców, którzy poczują ten sam vibe. Czy to będzie duże czy małe grono, nie jest dla mnie ważne. Ważne, że moje poczucie podzielenia się z innymi swoją historią i swoimi emocjami zostało zaspokojone. Kocham śpiewać i w ten sposób przeżywać swoje dobre i złe chwile. A jeśli dodatkowo dzięki temu co kocham robić sprawię choć kilku osobą radość – to będę spełniona!
Gdzie widzisz siebie za kilka lat prywatnie i zawodowo?
– Często zadają mi to pytanie. A ja za każdym razem odpowiadam, że nie mam pojęcia. Nie zastanawiam się na tym. Jedno wiem, jedno czego pragnę to życie w zdrowiu przy boku najukochańszej osoby – A gdzie i jak to już niech los sam zdecyduje. Najważniejsze bym była szczęśliwa!
Dziękuję za rozmowę.
MADLEN znajdziecie na:
1. Istagramie:
https://www.facebook.com/Madlen.music/
https://www.instagram.com/madlen.music/
https://www.youtube.com/@MadlenMusic



Zostaw komentarz