– Nie śpisz? – pyta dowódca ochrony. – Nie śpię, ale tu się nic nie dzieje – odpowiadam. – Tu się cały czas coś się dzieje – karci i ucina X.Y. Miał rację…

Poza pracą z profesjonalistami z Paladin Tac był to dla mnie również czas wojny z pokusami obżarstwa (kapitulowałem każdego dnia), napatrzenia się na najpiękniejsze kobiety na świecie (chociaż nie tak piękne jak Pocahontas) i odwiedzania miejsc świętych dla katolików (tu doświadczanych okrutnie przez setki lat).

Liban to niezwykły kraj. Wrócę tu jeszcze w tym roku. Praca i odpoczynek w jednym.

Dziękuję Ci Boże za to, że masz poczucie humoru i zaskakujesz mnie każdego dnia.