Kolejna młoda kobieta zmarła, bo lekarze czekali na obumarcie płodu. Rozumiem obawy lekarzy, ale uważam, że powinni jednak za to odpowiedzieć przed sądem.

Politycznie zaś po wyborach (czy tych za kilka miesięcy, to inna sprawa) należy doprowadzić do:

1. natychmiastowej liberalizacji ustawy antyaborcyjnej,

2. usunięcia religii ze szkół,

3. wypowiedzenia umowy konkordatowej i zmiany konstytucji tak, by nie przewidywała ona konkordatu – jeśli to się okaże niemożliwe, należy konkordat wypowiedzieć i wynegocjować nowy. To, że negocjacje mogą trwać kilka lat to oczywiście zupełnie inna sprawa.

Wszystko powyższe oczywiście oznaczać będzie kurs kolizyjny z Kościołem.

Rzecz w tym, że to Kościół wybrał ów kurs i to Kościół w ciągu ostatnich kilku lat dał aż nadto dowodów jaki ma stosunek do kompromisu. Kościół kompromis otóż odrzucił. W dyplomacji zawsze obowiązuje zasada wzajemności. Czas kompromisów z Kościołem powinien tym samym dobiec końca. Zamiast Budapesztu w Warszawie, czas na Dublin w Warszawie.

Czytaj więcej.

Obraz: Sasin Tipchai z Pixabay

Autor: Witold Jurasz
(tekst pochodzi z konta Witolda Jurasza na Facebook’u).