W oparach kokainy, opowieści o gangsterach i zastraszaniu nimi wrogów, rodziło się w pośpiechu maltańskie „imperium filmowe” Emila S. i Dody. Taki obraz wyłania się z zeznań współpraconików Emila S., do których udało mi się dotrzeć.
SZEMRANE „SŁUPY” Z WYSPY
Sekretarzem maltańskiej spółki Ent One Studios Ltd. został Norbert K., Polak, trudniący się przewozem osób i przewodnik po Malcie, który zwiał z ojczyzny, bo ma do odsiedzenia w więzieniu 4-letni wyrok. Z kolei prezesem polskiej spółki celebrytów Ent One Investments została jego żona Gabriela Małgorzata M., która z kolei jest poszukiwana przez polską prokuraturę m.in. za wyłudzenia…
Już we wrześniu 2019 r., Emil S. wiedział, że pali mu się grunt pod nogami i jeśli nie wyprowadzi z Polski pieniędzy inwestorów to może je stracić. Monika W., księgowa i znajoma producenta na początku września 2019 r., skontaktowała się ze swoim znajomym na Malcie Adrianem S. i zapytała czy nie otworzyłby spółki dla jej znajomego. Ten się zgodził, ale o pomoc poprosił innego Polaka mieszkającego na wyspie Norberta K. Poznali się na facebookowej grupie Polaków mieszkających na Malcie. Szybko się zakumplowali i często spotykali się w domu Adriana S. całymi rodzinami.
– Po jakimś czasie Gabriela Małgorzata M. pożyczyła ode mnie i mojej żony 500 euro. Mówiła, że nie ma na jedzenie, że mają z Norbertem problemy finansowe – zeznał Adrian S. ekonomista, który był wówczas na Malcie, prezesem firmy Planet Impact International, która zajmowała się sprzedażą parceli w Amazonii dla celów ekonomicznych.
BANKI ODMAWIAJĄ OTWARCIA KONTA SPÓŁCE EMILA S.
Emilowi S. bardzo zależało na czasie i już 5 września wylądował na wyspie. Cały pobyt – 2 noce – spędził w domu Adriana S. Przekazał mu dokumenty potrzebne do otwarcia spółki. Adrian S. dokonuje formalności przy pomocy Norberta K.
Rejestracja spółki trwała kilka dni. Jej sekretarzem została żona Adriana S a Doda i Emil S. zostali jej dyrektorami. Spółka Ent One Studios Ltd. rozpoczęła działalność. Brakowało tylko najważniejszej rzeczy – konta bankowego. I tu pojawiły się pierwsze problem.
WŚCIEKŁY PRODUCENT
– Emil S. chciał by założyć normalny rachunek bankowy, ale wszystkie banki mu odmówiły ze względu na skomplikowaną sytuację prawną. S. powiedział, że ma spory z inwestorami, ale zataił sprawę karną i to przeważyło na jego niekorzyść. Emil S. był wściekły z tego powodu, nie mógł zrozumieć maltańskich procedur. Podkreślał, że musi szybko przelać pieniądze z Polski. Opowiadał, że nękają go inwestorzy – zeznał w warszawskiej prokuraturze Adrian S.
EMIL S. W PROKURATURZE: MIAŁEM SZCZERE INTENCJE
To, gdzie konto ma maltańska spółka Emila S. – pytano Emila S. w prokuraturze dzień po jego zatrzymaniu przez policję 30.11.2021 r.
– Posiadała rachunek w Banku ING Bank Śląski SA i z uwagi na liczne artykuły prasowe i procesy Bank wypowiedział wszystkim moim spółkom rachunki, jak i moje prywatne bez podania przyczyny. Chcę dodać, że rachunek został założony w Polsce dla pokazania moich szczerych intencji, żeby nie było zarzutów, że pieniądze inwestorów opuściły kraj – zeznał producent.
Przed wypowiedzeniem przez bank ING umowy producentowi na konto trafia ponad 12 milionów zł. Przed zamknięciem rachunku… znikają. Ale wróćmy na Maltę.
20 MLN DO PRZETRANSFEROWANIA
– Podczas pierwszego pobytu na Malcie Emil S. chwalił się, że ma na prywatnym rachunku 20.000.000 zł. Pokazywał stan rachunku. Chyba był to rachunek w banku ING, ale nie jestem pewien. Wtedy też S. w moim domu wciągał nosem biały proszek. Mówił, że to kokaina. W mojej obecności nie kupował narkotyków.
19 września Emil S. przylatuje na Maltę ponownie. Tym razem z Dorotą Rabczewską. Tym razem mieszkają już w hotelu – ku zdziwieniu Adriana S. – małżeństwo wynajmuje dwa pokoje. Dalszą współpracę z Adrianem S. i jego żoną stoi pod znakiem zapytania. Emil S., uzależnia ją od podpisania umowy o poufności. Małżeństwo się na to nie zgadza.
CHIŃSKI ZODIAK i GANG MOKOTOWSKI
– Przypominam sobie, że podczas pobytu na Malcie Rabczewska mówiła, że współpraca z nami jest niebezpieczna, bo moja żona ma nieodpowiedni dla niej chiński znak zodiaku – zeznał Adrian S. – Podczas pierwszego pobytu na Malcie Emil S. mówił, że ma znajomości w świecie przestępczym – grupie mokotowskiej. Twierdził, że nasyłał ludzi z półświatka na osoby, z którymi miał problemy. Nie mówił o kogo chodziło. S. próbował skonfliktować mnie i moją żonę z Norbertem K. Przestał się z nami kontaktować 17 października. Po około miesiącu zadzwonił do mojej żony i ją straszył pozwami i sprawami karnymi. Żądał zwrotu pieniędzy. Nie zwróciliśmy pieniędzy. Dostał pismo od naszego adwokata i na nie, nie odpowiedział. Kiedy żona Adriana S. sprawdziła KRS okazało się, że już nie jest sekretarzem spółki. Jej miejsce zajął Norbert K. ich znajomy.
Niedługo później „imperium” producenta Emila S. legło w gruzach. Już w 2020 r. Norbert K. stracił posadę sekretarza. Okazało się też, że w spółce nigdy nie była prowadzona księgowość a maltański KRS upomina się od Emila S. o dokumenty.
30 listopada ubiegłego roku Emil S. usłyszał 45 zarzutów. Dotyczą one przywłaszczenia mienia w łącznej wysokości 8,5 miliona zł., na szkodę 44 pokrzywdzonych inwestorów. Prokuratura zastosowała wobec niego środki zapobiegawcze. 4 miliony zł. poręczenia majątkowego oraz zakaz opuszczania kraju i dozór policyjny. Ma się stawiać 3 razy w tygodniu w komisariacie. Producentowi grozi mu do 10 lat więzienia.
Piosenkarka Dorota Rabczewska usłyszała jeden zarzut.
Zostaw komentarz