Uważa się, że całe nasze życie, każda nasza interakcja z drugą osobą oparta jest na manipulacji. Podobno nie jest możliwym od tego się uwolnić.
Kiedy jesteśmy w sklepie czy urzędzie manipulujemy. Żona manipuluje mężem i odwrotnie. Rodzice zaś manipulują dziećmi, a z kolei dzieci, – nie pozostając dłużne – perfekcyjnie wywierają presję na rodziców czy dziadków. To nasz wyuczony od najmłodszych lat behewior.
Czy zatem można inaczej?
Autor książki Pan Piotr Tymochowicz, niekwestionowany Mistrz Manipulacji, który „zjadł zęby” na analizie skutecznej komunikacji, uważa, że TAK!
Wymaga to jednak sporej porcji odwagi oraz zaakceptowania i wejścia głębiej we własne ego.
Podręcznik do KOMUNIKACJI OTWARTEJ, a w dalszej kolejności – jako jego naturalne przedłużenie – kurs KOMUNIKATU OTWARTEGO jest na pewno milowym krokiem w kierunku radykalnego przewartościowania wyuczonych społecznie wzorców.
Jest wręcz o 180 stopni odwróceniem obecnych trendów (NLP, Cialdini etc) , które zamiast budować relacje oparte na PRAWDZIE, budują je na czymś zgoła odmiennym czyli na wyrachowanej manipulacji, w której chodzi tylko i wyłącznie o to aby po prostu perfekcyjnie nauczyć się KŁAMAĆ!
Cały czas zastanawiam się jednak czy w ogóle jest możliwa taka zmiana?
Od dziecka bowiem nasze relacje były oparte na kłamstwie. Udajemy przed światem i pokazujemy to co chcemy ujawnić, a z drugiej strony osoby, które spotykamy udają, że tego kłamstwa nie dostrzegają. Mamy więc do czynienia z sytuacją absurdalną, dla której barwnym przykładem jest fantastyczna bajka, cudownego mistrza obserwacji Andersena pt. „Nowe szaty cesarza”.
Czy zatem drugiemu mistrzowi, Panu Piotrowi Tymochowiczowi uda się odwrócić ten donikąd nie prowadzący trend?
Zajrzyjmy zatem na chwilę do jego podręcznika…
Już od pierwszych słów zapowiada się niezwykłe ciekawie. Autor na pierwszych stu stronach, interesująco wprowadza nas w magię KOMUNIKATU OTWARTEGO.
Niemniej w moim odczuciu wstęp ten jest zbyt długi. Autor porusza w nim co prawda wiele interesujących kwestii, ale z drugiej strony skupianie się na krytyce mentalności Polaków i gloryfikowanie Amerykanów czy Azjatów, może być odebrane przez polskiego Czytelnika NEGATYWNIE. To samo dotyczy licznych dygresji i osobistych wątków Autora.
Co do samych narzędzi KOMUNIKATU OTWARTEGO, zdaję sobie sprawę jak karkołomnego zadania podjął się Autor!
Wyodrębnić je bowiem i sklasyfikować wymagało naprawdę sporego nakładu pracy i wiedzy.
Co prawda wiele przedstawionych narzędzi jest oczywistych i często stosujemy je intuicyjnie, niemniej nieumiejętnie. Poza tym, tych zaprezentowanych w książce jest aż 50! A to jeszcze nie wszystko!
Czytelnik, który zainteresuje się KOMUNIKATEM OTWARTYM i zdecyduje się na kurs trenerski – na co serdecznie namawiam – pozna na wykładach kolejne 50!
Niestety, z przykrością muszę to napisać, nie wszystko w podręczniku zapięte jest na ostatni guzik.
Podane opisy i ich informacje niejawne czy też przykłady, zdarza się, że mogą być mało przekonujące dla Czytelnika. Brakuje mi też większej dbałości i pochylenia się nad niektórymi narzędziami, które są bardzo zbliżone do innych czy choćby podania różnicy pomiędzy nimi.
Kontrowersyjne są dla mnie przede wszystkim narzędzia z bloku IV NAWIGACJA czyli zarządzanie relacją. To jest skądinąd magiczny rozdział, gdyż za pomocą narzędzi tego bloku możemy sterować naszą relacja niemalże jak klimatyzacją. Takie jest założenie.
Ale nasuwa mi się pytanie czy rzeczywiście będzie tak jak Autor przewiduje? Czy może być jednak tak, że nieumiejętnie stosując osłabienie relacji, całkiem jej nie zniszczymy? Po wtóre, czy stosowanie tych narzędzi ze znaczkiem minus nie jest po prostu zwyczajną manipulacją i nie przeczy ideii KOMUNIKATU OTWARTEGO?
Pozostawiam to ocenie Czytelnika…
Ale żeby nie kończyć pesymistycznie, bowiem zawsze i bezwzględnie należy skupiać się na pozytywach, to chcę z całą mocą ponownie podkreślić, że KOMUNIKAT OTWARTY jest milowym krokiem w kierunku lepszej komunikacji między nami i za ten wysiłek Autorowi należy się szczere i płynące prosto z serca UZNANIE!
Natomiast w przypadku jakichkolwiek wątpliwości, – równolegle – zawsze dostępny jest kurs KOMUNIKATU OTWARTEGO prowadzony przez wykwalifikowanych trenerów, którzy szczegółowo wyjaśnią stosowanie poszczególnych narzędzi, tak aby rozwiać ewentualne wątpliwości.
Zapraszam zatem do lektury, a także na kurs, który uważam jest nie tyle ciekawym doświadczeniem i przygodą, co przede wszystkim doskonałą inwestycją! Bo czyż jest coś bardziej cennego nad wspaniałe i konstruktywne relacje ze światem, a poprzez to i z samym sobą…
Autor podejmuję się na zakończenie książki arcytrudnego zadania zdefiniowania szczęścia! Oryginalnie obrazuje je za pomocą matematyki, co jest ciekawym, nowatorskim zabiegiem.
Ale dla tych mniej biegłych w matematyce mam dobrą wiadomość.
Moim zdaniem definicja szczęścia, nad którą głowiło się wielu filozofów jest stosunkowo prosta i nie wymaga matematycznych wzorów, jest nim po prostu wartościowa relacja z innymi, ponieważ nie istniejemy w próżni. Dlatego też, jeszcze raz zachęcam do zapoznania się z KOMUNIKATEM OTWARTYM i przede wszystkim do stosowania go w codziennym życiu.
„Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować.” – Marek Aureliusz
Kochani nie zapomnijcie proszę dać łapkę w górę i zasubskrybować mój kanał na YouTube (klikaj tutaj) oraz wejść na moje social media tutaj. Oczywiście zachęcam także do komentowania. Proszę również o polubienie i aktywność fejsbukową, link do bloga na FB:
https://www.facebook.com/Jabulani-qspace-103523452296329/
Spotkajmy się w drodze… Zapraszam do kontaktu…
Zostaw komentarz