Marcin Jop: #Pokój_Analiz
#Raport_z_Ukrainy!
Dziś mamy 28 lipca 2023 roku, trwa rosyjska agresja na Ukrainę.
„Trwanie w zwarciu”
Wykorzystując wolne chwile pochylam się nad rozwojem sytuacji na froncie i ofiaruję Państwu niniejszy raport.
Swiatowe
Oddziały rosyjskie należące do 423 Pułku Strzelców Zmotoryzowanych, wspieranego przez elementy 12 i 13 Pułków Czołgów kontynuują natarcie w rejonie Raihorodki. Rosyjskie włamanie w pozycje bronione przez ukraińską 66 Brygadę Zmechanizowaną ma obecnie około 5 kilometrów głębokości i atakujący zdecydowani są osiągnąć Twerdochlibowe i Perwszotrawniewe działając w dwóch silnych kolumnach. Rosjanie opanowali wieś Nadiia i w zaczynają wypierać obrońców Twardochlibowego. Dowództwo ukraińskie nie reaguje na stopniowe wypieranie swych jednostek i jak dotychczas nie zdecydowało się na skierowanie do walki jakichkolwiek rezerw. Trudno mi obecnie ocenić jakie ewentualnie jednostki mogłyby spróbować zatamować postępy Rosjan w tym rejonie, gdyż nie widzę na bezpośrednim zapleczu frontu żadnych większych jednostek.
Kliszcziwka-Kurdiumiwka
Wbrew doniesieniom, Rosjanie nadal utrzymują zarówno Kliszcziwkę, jak i Kurdiumiwkę. Na chwile obecną panują także nad Andrijewką. Wprawdzie oddziały ukraińskie nadal notują bardzo powolne postępy, ale informacje o odwrocie Rosjan na nową linię obrony ulokowaną za linia kolejową są najwyraźniej przedwczesne. Nieudane próby opanowania Kurdiumiwki skutkowały wycofaniem z frontu 28 Brygady Zmechanizowanej, która zastąpiły oddziały Obrony Terytorialnej i Pułkiem Ochotniczym „Kastus Kalinoski”. Nowoprzybyłe oddziały nie próbują już ataków i rozbudowują pozycje obronne. Z drugiej strony dowództwo rosyjskie ponownie uruchomiło strumień posiłków dla mocno osłabionych brygad odpowiedzialnych za ten odcinek frontu (57 i 72) i mamy teraz do czynienia z prawdziwym amalgamatem sił regularnych (w tym pancernych), sił specjalnych i „separatystów”. W całym rejonie Bachmutu i Sołedaru walki wyraźnie osłabły i mówiąc szczerze bardzo daleko Ukraińcom do osiągnięcia czegoś więcej, niż tylko powolnego i czołowego spychania Rosjan na kolejne rubieże obrony. Zwracam uwagę na fakt, że poza wymienionymi powyżej ruchami dowództwo ukraińskie w zasadzie od trzech, czy nawet czterech tygodni używa w walkach tych samych jednostek i ani nie próbuje poszerzyć pasa natarcia, ani tez wzmocnić swych zgrupowań szturmowych. Coraz bardziej utwierdza mnie ta sytuacja w przekonaniu, że aktywność ukraińska w tym rejonie sprowadza się jedynie do wiązania możliwie największej liczby rosyjskich jednostek, a cele terytorialne dowództwa sa mocno ograniczone.
Wełyka Nowosiłka
Tutaj oddziały ukraińskich 23 i 31 Brygad Zmechanizowanych ostatnie dni albo odpierały rosyjskie kontrataki w rejonie Priłutnego, albo próbowały samemu przejść do działań zaczepnych, ale niestety z mizernym skutkiem. Błędem było także pozostawienie opuszczonego przez Rosjan Nowodonieckiego – po opanowaniu zamieszania i ponownym obsadzeniu tej miejscowości Rosjanie nie dawali się przez kilka kolejnych dni z niej wyprzeć i teraz pozycja ta szalenie utrudnia działania grupy złożonej z oddziałów ukraińskiej Piechoty Morskiej i 4 Brygady Pancernej. Sukcesem strony ukraińskiej zakończyły sie natomiast zacięte walki o Staromajorskie i Urożajne. Ta druga miejscowość już kilka dni temu została opuszczona przez obrońców, a przedwczoraj ukraińscy piechurzy wyparli Rosjan także ze Staromajorskiego. Nie są to niestety wydarzenia o charakterze przełomowym – Rosjanie nadal dysponują silnymi odwodami na południe od linii frontu i od dobrych dwóch tygodni ten początkowo znakomicie rokujący odcinek zamienił się w obszar walk o charakterze wybitnie pozycyjnym. także tutaj dowództwo ukraińskie nie kwapi się z użyciem własnych rezerw do prób przyspieszenia tempa działań. Dalsze ataki strony ukraińskiej posiadanymi siłami w tej sytuacji nie rokują zbyt dobrze, gdyż obsada pasa obrony jest silna i dysponuje w każdej chwili mocnym wsparciem.
Robotyne
Ta niewielka wioska od wielu dni pozostaje w centrum uwagi, jako miejsce zaciętych walk. Po wielu dniach posuchy oddziały ukraińskie zdołały zepchnąć broniących się Rosjan w stronę drugiego pasa obrony biegnącego pomiędzy Nowopokropiwką, a w Werbowem. Aby móc wykorzystać te sukcesy należałoby poszerzyć pas natarcia, a tutaj także pojawiają się poważne problemy. Na lewym skrzydle, w rejonie Nowopokrowki Rosjanie skutecznie kontratakowali i wyparli siły ukraińskiej Gwardii Narodowej z zajętych uprzednio pozycji. Sama Nowopokrowka także pozostaje obecnie dla Ukraińców nieosiągalna – grupy szturmowe już drugi tydzień drepczą w miejscu na przedpolu tej miejscowości bez większych efektów. tak długo, jak oddziały ukraińskie nie będą w stanie poszerzyć podstawy dokonanego w rejonie Robotynego wyłomu, tak długo ich wdarcie pozostawać będzie zaledwie wąskim i ograniczonym klinem, narażonym zresztą na groźne flankowe kontrataki.
Konkluzje”
– Nadal obserwuję dużą trudność dowództwa ukraińskiego w podejmowaniu szybkich i efektywnych decyzji mogących mieć wartość na szczeblu operacyjnym. Pod tym względem z opisywanych już wielokrotnie powodów sztaby rosyjskie funkcjonują dużą lepiej. Dlatego też przyjęta przez Ukraińców taktyka, którą na potrzeby chwili nazwać możemy „wybijaniem dziur w ścianie”, a która co do zasady wydaje mi się logicznym i sensownym wyjściem do prowadzonych działań zaczepnych nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Podkreślanie przez media faktu wyzwolenia około 200 kilometrów kwadratowych terenu jest tutaj poważną pomyłką propagandową – zdajemy sobie sprawę, że to obszar średniej wielkości miasta, w dodatku rozbity na trzy odcinki aktywnych walk – zatem, to raczej przyznanie się do niepowodzenia, niż manifestacja zwycięstwa.
– Bardzo niedobrym objawem jest stałe zawężanie pasów natarcia – obecnie aktywne działania toczone są na znacznie krótszych odcinkach niż w początkowej fazie działań. Mam w związku z tym wrażenie, stopniowego „odpuszczania” działań zaczepnych w dużym stylu, na rzecz drobnych posunięć o wybitnie taktycznym charakterze. Proszę nie zrozumieć mnie źle, gdyż nie zamierzam być „Złym Prorokiem”, ale wydaje mi się, że po fiasku pierwotnego, przygotowanego z rozmachem planu działań zaczepnych dowództwo ukraińskie podtrzymuje aktywność swych jednostek wyłącznie dla wiązania sił rosyjskich i uniemożliwienia im poważniejszych manewrów na Teatrze Działań. W efekcie widzimy tylko drobne sukcesy terenowe, w dodatku w dość dużych odstępach czasowych. Niemniej jednak dowództwo ukraińskie nadal dysponuje dostatecznie dużymi siłami, by móc wyprowadzić mocne ciosy zdolne do zachwiania rosyjską obroną. Pytanie brzmi, czy zamierza takie ciosy wyprowadzić w najbliższych dniach?
Mam wciąż aktualną prośbą o udostępnianie moich materiałów i dalsze wspieranie mojej działalności za pośrednictwem: buycoffee.to/marcin_jop



Zostaw komentarz