Czy słyszeli Państwo o jakichś protestach „ekologów” w związku z powstającym na terenach pogórniczych w pobliżu niemieckiego Chociebuża sztucznym zalewem, do którego woda pochodzi z rzeki Sprewy? Na pewno nie, chociaż niski stan wody Sprewy jest od dawna powodem niepokoju władz niemieckich, dlatego mówi się o konieczności dopompowywania wody z Łaby, aby Sprewa utrzymała żeglowność.

Jednak podobne pomysły w Polsce wywołują natychmiastową reakcję środowisk ekologicznych. Kiedy we wschodniej Wielkopolsce mówi się o konieczności zalania wyrobisk pogórniczych wodami Warty – od razu tworzona jest kampania protestu przeciw „rabunkowemu wykorzystaniu wód rzeki”.

Wyrobiska po kopalniach odkrywkowych węgla brunatnego w okolicach Konina są powodem opadania wód gruntowych, wysychania jezior i stepowienia wschodniej Wielkopolski. Nie ma lepszego sposobu na likwidację problemu niż przekształcenie tych wyrobisk w sztuczne jeziora. Przy okazji, tak powstałe zbiorniki retencyjne będą mogły spełniać funkcję źródeł wody dla chłodzenia planowanej w tym regionie elektrowni jądrowej.

Czy ten nadzwyczajny aktywizm organizacji ekologicznych, od lat przecież narzekających na deficyt wody w Wielkopolsce, ma coś wspólnego z próbą storpedowania planów budowy zakładów jądrowych na zachodzie Polski? Czy mają lepsze pomysły na pokonanie deficytów wody i prądu w regionie niż tylko przekształcenie go w jeden wielki skansen? Czy zobaczę kiedyś, jak protestują w podobnych sprawach w Niemczech?

A jeśli już mowa o ekologii, zasoleniu rzek i różnych akcjach protestacyjnych…

Słyszał ktoś w Polsce kiedykolwiek o tym, że u naszego zachodniego sąsiada w Hesji stoją wielkie góry soli, które zanieczyszczają całą okolicę i okoliczne rzeki?

To sól odpadowa z pobliskich kopalni soli potasowych. Potas opłaca się wydobywać i oddzielać od zwykłej soli, ale z tą ostatnią nie ma już co robić. Więc co godzinę 900 ton wywala się na hałdę – ponad 7 milionów ton soli rocznie… (czytaj więcej)

Ale dziwnym trafem nie ma w tej sprawie ani skarg do Komisji Europejskiej, ani do TSUE czy ETPCz…

Nawet folią nie nakryją…