Cztery lata temu świat wstrzymał oddech. 24 lutego 2022 roku Rosja napadła na Ukrainę. Dziś mijają cztery lata wojny, które na zawsze zmieniły historię świata, Europę i Polskę.

Cztery lata później “dwudniowa specjalna operacja wojskowa” Putina wciąż trwa. Fundamenty bezpieczeństwa Europy, prawo narodów do suwerenności, porządek międzynarodowy – to wszystko drży w posadach. Musimy budować nasze bezpieczeństwo i przyszłość na nowo.

Dziś wiemy jedno: ta wojna to nie tylko konflikt militarny. To wojna o gospodarkę, o łańcuchy dostaw, o energię, o suwerenność technologiczną i przemysłową.

Polska od pierwszego dnia stanęła po właściwej stronie historii. Wysłaliśmy realną pomoc wojskową wtedy, gdy inni zastanawiali się nad wysłaniem hełmów. Przekazaliśmy czołgi, amunicję, sprzęt – to były decyzje odważne, trudne, kosztowne – ale konieczne. Bo – wbrew populistycznej propagandzie z każdej strony sporu politycznego – koszty obojętności i bierności byłyby dla Polski dużo wyższe niż koszty pomocy.

Mieliśmy rację. Polska zawsze miała rację w sprawie Ukrainy i Rosji – nie mieli jej za to ani Niemcy, ani Komisja Europejska, robiąca wszystko, czego chciała pani Merkel w sprawie resetu z Rosją i gazociągów Nord Stream.

Ś.p. Prezydent Lech Kaczyński ostrzegał w 2008 roku w Tbilisi: dziś Gruzja, jutro Ukraina, potem państwa bałtyckie, a może i mój kraj – Polska.

Te słowa nie były retoryką. Były diagnozą. Zachód zbyt długo wierzył, że handel zastąpi bezpieczeństwo, że Nord Stream 2 będzie projektem „biznesowym”, a nie geopolitycznym. Historia pokazała, jak kosztowna była ta naiwność.

Jesienią 2021 dużo podróżowałem po stolicach Europy, koordynując wspólne wysiłki państw wschodniej flanki NATO w walce z kolejnymi falami nielegalnych imigrantów z Rosji i Białorusi, ostrzegając przywódców UE przed możliwymi konsekwencjami interesów z Moskwą i zagrożeniem, jaki niesie światu imperializm Putina. Niestety – niektórzy do końca pozostali ślepi… Kilka tygodni później wybuchła pełnoskalowa wojna.

Odpowiedź Polski była błyskawiczna i bezprecedensowa, a zbrojenia zapoczątkowane przez rząd Prawo i Sprawiedliwość są dziś stawiane za wzór. W czasie naszych rządów zwiększyliśmy wydatki na obronność do poziomu przekraczającego 4% PKB – jednego z najwyższych w NATO. Modernizacja armii nie była luksusem. Była polisą ubezpieczeniową dla Polski i całego regionu.

Ale dziś wiemy jeszcze więcej.

Nowoczesna wojna to nie tylko czołgi i rakiety. To dostęp do energii. To kontrola nad przemysłem. To zdolność produkcji amunicji, mikroprocesorów, dronów i systemów cyberbezpieczeństwa. To odporność gospodarki na szantaż surowcowy i finansowy. Dlatego dziś potrzebujemy kolejnego kroku.

Potrzebujemy gospodarczego NATO. Sojuszu państw, które rozumieją, że bezpieczeństwo militarne i bezpieczeństwo ekonomiczne są nierozerwalne. Bloku współpracy przemysłowej, energetycznej i technologicznej.
Wspólnej strategii produkcji, inwestycji i ochrony kluczowych sektorów.

Polska musi być liderem budowy odpornej gospodarki – opartej na własnym przemyśle, silnych inwestycjach infrastrukturalnych, strategicznych rezerwach i mądrym, odpowiedzialnym nacjonalizmie gospodarczym. Nie po to, by się zamykać. Ale po to, by nie być zakładnikiem cudzych decyzji. O tym już mówiłem i będę wkrótce mówił znacznie więcej – o przyszłości #PoweredbyPoland.

Wojna na Ukrainie pokazała jeszcze jedną brutalną prawdę: państwa, które nie mają własnych mocy produkcyjnych, własnej energii i własnych kompetencji technologicznych, są zależne. A zależność w czasach geopolitycznych turbulencji oznacza słabość.

Nie możemy pozwolić, aby przyszłość regionu była ustalana ponad naszymi głowami. Polska była jednym z filarów wsparcia dla Ukrainy – i musi być przy każdym stole rozmów o bezpieczeństwie i odbudowie.

Ale równolegle musimy zadbać o siebie. O polskich przedsiębiorców. O polski przemysł. O polskie inwestycje. O miejsca pracy i kapitał, który zostaje w kraju.

Cztery lata wojny nauczyły nas jednego: wolność kosztuje. Bezpieczeństwo kosztuje. Suwerenność kosztuje. Ale brak suwerenności kosztuje znacznie więcej.

Dziękuję wszystkim, którzy 4 lata temu wraz z Polską i Ukrainą stanęli w obronie wolnego świata. I jednocześnie proszę – róbmy wszystko, by Polska była coraz silniejsza, bezpieczna i bogata. Ja walczę o to każdego dnia. Walczcie ze mną!

Grafika: Facebook / Mateusz Morawiecki

Autor: Mateusz Morawiecki
Polski menedżer, bankowiec i polityk. Prezes Rady Ministrów w latach 2017-2023. Poseł na Sejm RP, wiceprezes PiS.