Mikołaj Roerich urodził się 9 października 1874 w Sankt Petersburgu w rodzinie zamożnego notariusza z pochodzenia bałtyckiego Niemca i rosyjskiej matki. Z wykształcenia był artystą i prawnikiem a jego głównym zainteresowaniem była literatura, filozofia, archeologia, a zwłaszcza sztuka. Roerich był oddanym działaczem na rzecz ochrony sztuki i architektury w czasie wojny. Był kilkakrotnie nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Tak zwany pakt Roericha został podpisany przez Stany Zjednoczone i większość krajów Unii Panamerykańskiej w kwietniu 1935 roku. Roerich mieszkał w różnych miejscach na świecie, ale długie lata spędził w Indiach u podnóża Himalai w Naggar w indyjskim stanie Himachal Pradesh, gdzie zmarł 13 grudnia 1947 roku.
Mikołaj Roerich fascynował się tajemnicą Agharty dlatego podróżował po Azji w poszukiwaniu tej tajemniczej krainy. Agharta i Szambala, według podań są położone we wnętrzu Ziemi. Są też siedzibami podziemnego państwa zamieszkiwanego przez wysoko zorganizowaną cywilizację z której wywodzi się nasza ziemska cywilizacja lub też druga wersja, że jest to cywilizacja, która podobno miała schronić się w podziemiach uciekając przed kataklizmami. Cywilizacja ta jest pokojowo nastawiona do ludzi mieszkających na zewnątrz. Nawet w 1937 roku wytwórnia filmowa Columbia nakręciła na ten temat ciekawy film fantastyczny pod tytułem Lost Horizon. Jest bardzo zastanawiające, że mit o podziemnych królestwach i miastach jest w wielu kulturach narodów wszystkich kontynentów Ziemi, chociaż ludy te nie kontaktowały się przez wiele stuleci. Według starożytnych Greków pod powierzchnią znajdowały się jaskinie, które były wejściami do podziemi, niektóre z nich były jaskiniami w wielu miejscach w Grecji. W legendach trackich i dackich mówi się, że istnieją jaskinie zajmowane przez starożytnego boga zwanego Zalmoxis. W religii mezopotamskiej jest opowieść o człowieku, który po przebyciu ciemności tunelu na górze „Mashu” wszedł do podziemnego ogrodu. W mitologii celtyckiej istnieje legenda o jaskini zwanej „Cruachan”, znanej również jako „Irlandzka brama do piekła”, mitycznej i starożytnej jaskini, z której według legendy wyłaniały się dziwne stworzenia i można je było zobaczyć na powierzchni Ziemi. Istnieją również historie o średniowiecznych rycerzach i świętych, którzy pielgrzymowali do jaskini znajdującej się na wyspie Station w hrabstwie Donegal w Irlandii, gdzie odbywali podróż w głąb Ziemi do miejsca czyśćca. Natomiast w mitologii hinduskiej świat podziemny określany jest jako Patala. W bengalskiej wersji hinduskiego eposu Ramajana przedstawiono, jak to Rama i Lakszmi zostali zabrani przez króla podziemnego świata Ahiravana, brata króla demonów Rawany a później zostali uratowani przez Hanumana. Plemiona Angami Naga w Indiach twierdzą, że ich przodkowie wyłonili się w starożytności z podziemnej krainy wewnątrz Ziemi. Meksykański folklor mówi również o jaskini w górach, pięć mil na południe od Ojinagi, oraz o tym, że Meksyk jest opanowany przez diabelskie stworzenia, które przybyły z wnętrza Ziemi. W średniowieczu starożytny niemiecki mit głosi, że w niektórych górach położonych między Eisenach a Gothą znajduje się portal prowadzący do wnętrza Ziemi. Natomiast rosyjska legenda mówi, że Samoyedowie, starożytne plemię syberyjskie, przybyli z jaskiniowego miasta, aby zamieszkać na Ziemi. Włoski pisarz Dante opisuje wydrążoną ziemię w swoim dobrze znanym XIV-wiecznym dziele Inferno, w którym upadek Lucyfera z nieba spowodował pojawienie się ogromnego lejka na niegdyś litej i kulistej ziemi, a także ogromnej góry naprzeciw niej o nazwie „Czyściec”. W mitologii rdzennych Amerykanów natomiast mówi się, że przodkowie ludu Mandan w czasach starożytnych wyłonili się z podziemnej krainy przez jaskinię po północnej stronie rzeki Missouri. Istnieje również opowieść o tunelu w rezerwacie Indian San Carlos Apache w Arizonie w pobliżu Cedar Creek, który podobno prowadzi w głąb Ziemi do krainy zamieszkałej przez tajemnicze plemię. Jest również wiara plemion Irokezów, że ich starożytni przodkowie wyłonili się z podziemnego świata wewnątrz Ziemi. Z kolei starsi ludu Hopi wierzą, że istnieje wejście Sipapu do Wielkiego Kanionu, które prowadzi do podziemi. Indianie brazylijscy, ci którzy mieszkają nad rzeką Parima w Brazylii, twierdzą, że ich przodkowie wyłonili się w starożytności z podziemnej krainy, a wielu ich przodków nadal pozostawało na Ziemi. Przodkowie Inków podobno pochodzili z jaskiń położonych na wschód od Cuzco w Peru. Roerich bardzo interesował się też życiem Jezusa w Indiach i Tybecie, dlatego w 1925 roku przybył do klasztoru w Homis. Najwyraźniej widział te same dokumenty, co Notowicz i Abhedananda. Zapisał we własnym dzienniku podróży tę samą legendę o św. Issie (Jezusie). Mówiąc o Issie,
Roerich cytuje legendy, których starożytność szacuje się na wiele stuleci. Issa – „Spędził swój czas w kilku starożytnych miastach Indii, takich jak Benares. Wszyscy go kochali, ponieważ Issa mieszkał w pokoju z Wajsami i Śudrami, których instruował i pomagał. Ale bramini i Kszatrijowie (tj. kasta rycerzy oraz władców i rządcy) powiedzieli mu, że Brahma zabronił zbliżać się tym, którzy zostali stworzeni z jego łona i stóp. Wajsom wolno było słuchać Wed tylko w święta, a Śudrom nie wolno było nie tylko uczestniczyć w czytaniu Wed, ale nawet nie mogli na nie patrzeć. Issa powiedział, że człowiek wypełnił świątynie swoimi obrzydliwościami. Aby oddać hołd metalom i kamieniom, człowiek składał w ofierze swoich towarzyszy, w których mieszka iskra Najwyższego Ducha. Człowiek poniża tych, którzy pracują w pocie czoła, aby zyskać dobrą wolę leniwca siedzącego na wystawnie zastawionej desce. Ale ci, którzy pozbawiają swoich braci wspólnego błogosławieństwa, sami będą z niego pozbawieni. Wajsowie i Śudry byli zdumieni i zapytali, co mogą zrobić. Issa powiedział do nich: „Nie oddawajcie czci bożkom. Nie myślcie najpierw o sobie”.
Po Mikołaju Notowiczu, Swamim Abhedananda oraz Mikołaju Roerichu jeszcze kilku badaczy próbowało dotrzeć do dokumentów o podróżach Jezusa po Azji. Ja natomiast przez ostatnie kilka lat podróżowałem po miejscach, które odwiedził Issa (Jezus) a które zostały opisane w rękopisach z Himis oraz dwukrotnie odwiedziłem Śrinagar, gdzie zostało prawdopodobnie złożone Jego ciało Podróżowałem też do miejsc, które odwiedziła Jego Matka Maria a także po Indiach do miejsc, gdzie wypełniał swoją misję i zmarł śmiercią męczeńską Apostoł św. Tomasz.
Nie zadawalały mnie informacje o Jezusie i jego rodzinie zawarte w Biblii. Otóż „praca” Soboru Nicejskiego z 325 roku, który przyjął pracę „Ojców korektorów”, ograniczyła tę wiedzę do tego stopnia, że np. w Ewangelii św. Mateusza z1072 wierszy, na autora przypada tylko 330 a w Ewangelii św. Marka z 677 wierszy przypada tylko 68 własnych i wreszcie w Ewangelii św. Łukasza na 1152 wierszy przypada na autora 541. Przy okazji zostało zniszczonych wiele innych Ewangelii i pism dot. życia Jezusa i świadków tych wydarzeń, tylko niektóre się odnalazły bądź zostały odkryte np. zwoje z Qumran i inne.
W trakcie moich podróży zdałem sobie sprawę z ważnej misji jaką wypełnił Mikołaj Roerich i jego rodzina w życiu Indii a także w życiu wielu ludzi na świecie. Dlatego warto przypomnieć jego życie i jego najbliższych.
Mikołaj Roerich wychowany pod koniec XIX wieku w Sankt Petersburgu, w 1893 roku zapisał się jednocześnie na Uniwersytet Petersburski i Cesarską Akademię Sztuk Pięknych. W 1897 roku uzyskał tytuł „artysty”, a rok później tytuł prawnika. Wcześniej znalazł zatrudnienie w Carskim Towarzystwie Zachęcania Artystów, którego szkołą kierował od 1906 do 1917 roku.
Pod względem artystycznym Roerich stał się znany jako najbardziej utalentowany malarz swojego pokolenia starożytnej przeszłości Rosji, co było zgodne z jego trwającym całe życie zainteresowaniem archeologią. Odniósł również sukcesy jako scenograf, osiągając największą sławę jako jeden z projektantów Baletów Rosyjskich Diagilewa. Jego najbardziej znane projekty dotyczyły „Księcia Igora” Borodina (1909 i późniejsze produkcje) oraz kostiumów i scenografii do Święta wiosny (1913) skomponowanego przez Igora Strawińskiego.
Wraz z Michaiłem Wrubelem i Michaiłem Nesterowem, Roerich jest uważany za głównego przedstawiciela rosyjskiego symbolizmu w sztuce. Od wczesnego okresu swojego życia pozostawał pod wpływem apokryfów i średniowiecznych pism sekciarskich, takich jak tajemnicza Księga Dove, czyli Księga Gołębicy (Голубиная книга, Golubinaya Kniga). Jest to średniowieczny rosyjski tekst duchowy. Znanych jest co najmniej 20 wersji. Różnią się długością od 30 do ponad 900 linii. Powszechnie uważa się, że tekst został napisany ok. 1500 roku w regionie Nowogrodu, choć rosyjscy nacjonaliści postulują jego wielką starożytność. Najwcześniejszy zachowany rękopis pochodzi z XVII wieku
Innym przedmiotem zainteresowań Roericha była architektura. Jego ceniona publikacja „Architectural Studies” (1904–1905), składająca się z kilkudziesięciu obrazów fortec, klasztorów, kościołów i innych zabytków, które wykonał podczas dwóch długich podróży po Rosji, zainspirowała jego wieloletnią karierę działacza artystycznego. konserwacją architektoniczną. Zaprojektował także sztukę religijną dla miejsc kultu w całej Rosji i na Ukrainie, przede wszystkim fresk Królowej Nieba do kościoła Ducha Świętego, który patronka Maria Tenisheva zbudowała w pobliżu jej posiadłości Talashkino; oraz witraże dla Datsana Gunzechoinei w latach 1913–1915. Jego projekty dotyczące kościoła w Talaszkinie były tak radykalne, że cerkiew odmówiła konsekracji budowli.
W pierwszej dekadzie XX wieku i na początku 1910 roku Roerich, w dużej mierze dzięki wpływowi swojej żony Heleny, zainteresował się religiami wschodnimi, a także alternatywnymi (wobec chrześcijaństwa) systemami wierzeń, takimi jak teozofia. Stali się oboje zapalonymi czytelnikami wedantystów esejów Ramakryszny i Wiwekanandy, poezji Rabindranatha Tagore’a i Bhagavad Gity.
Zaangażowanie Roerichów w okultystyczny mistycyzm z biegiem lat stale rosło. Było to szczególnie intensywne podczas I wojny światowej i rewolucji w 1917 roku, Którym para, podobnie jak wielu rosyjskich intelektualistów, nadawała apokaliptyczne znaczenie. Wpływ teozofii, wedanty, buddyzmu i innych mistycznych tematów można wykryć nie tylko w wielu obrazach Roericha, ale także w wielu opowiadaniach i wierszach, które Roerich napisał przed i po rewolucji 1917 roku, w tym w cyklu Kwiaty Maryi, które rozpoczęły się w 1907 i zakończyły w 1921 roku.
Po rewolucji lutowej 1917 roku i upadku caratu, Roerich, umiarkowany polityczny, który cenił dziedzictwo kulturowe Rosji bardziej niż ideologię i partyjną politykę, aktywnie uczestniczył w polityce artystycznej. Wraz z Maximem Gorkim i Aleksandrem Benois brał udział w tzw. Komisji Gorkiego i jej następcy w Stowarzyszeniu Sztuki. Obaj starali się zwrócić uwagę Rządu Tymczasowego i Rady Piotrogrodzkiej na potrzebę sformułowania spójnej polityki kulturalnej i, co najpilniejsze, ochrony sztuki i architektury przed zniszczeniem i wandalizmem.
W tym samym czasie choroba zmusiła Roericha do opuszczenia stolicy i zamieszkania w Karelii graniczącej z Finlandią. Zrezygnował z kierowania Szkołą. Po rewolucji październikowej i przejęciu władzy przez partię bolszewicką Lenina, Roerich był coraz bardziej zniechęcony polityczną przyszłością Rosji. Na początku 1918 roku on, Helena i ich dwaj synowie Jerzy i Svetoslav wyemigrowali do Finlandii.
Po kilku miesiącach w Finlandii i Skandynawii Roerichowie przenieśli się do Londynu, gdzie dotarli w połowie 1919 roku. Pogrążeni w teozoficznym mistycyzmie, mieli teraz tysiącletnie oczekiwania, że nadchodzi nowa era, i chcieli jak najszybciej udać się do Indii. Dołączyli do angielsko-walijskiego oddziału Towarzystwa Teozoficznego. To właśnie w Londynie, w marcu 1920 roku, Roerichowie założyli własną szkołę mistycyzmu, Agni Yoga, którą nazywali również „systemem żywej etyki”.
Aby dostać się do Indii, Roerich pracował jako scenograf w Covent Garden Theatre Thomasa Beechama, ale przedsięwzięcie zakończyło się niepowodzeniem w 1920 roku i artysta nigdy nie otrzymał pełnej zapłaty za swoją pracę. Wśród godnych uwagi ludzi, których Roerich zaprzyjaźnił się w Anglii, byli słynny brytyjski buddysta Christmas Humphreys, filozof i autor H. G. Wells oraz poeta i laureat nagrody Nobla Rabindranath Tagore (którego wnuczka Devika Rani poślubiła później syna Roericha Światosława).
Udana wystawa w Londynie zaowocowała zaproszeniem od dyrektora Art Institute of Chicago, który zaproponował zorganizowanie tournee sztuki Roericha po Stanach Zjednoczonych. Jesienią 1920 roku Roerichowie przybyli do Ameryki drogą morską.
Roerichowie pozostali w Stanach Zjednoczonych od października 1920 r. Do maja 1923 r. Duża wystawa sztuki Roericha, zorganizowana częściowo przez amerykańskiego impresario Christiana Brintona, a częściowo przez Chicago Art Institute, rozpoczęła się w Nowym Jorku w grudniu 1920 roku odwiedzając całe USA, do San Francisco i z powrotem do początku 1922 roku. Roerich zaprzyjaźnił się z uznaną sopranistką Mary Garden z Chicago Opera i otrzymał zlecenie na zaprojektowanie dla niej inscenizacji Śnieżnej Dziewicy Rimskiego-Korsakowa z 1922 roku. Podczas wystawy Roerichowie spędzili dużo czasu w Chicago, Nowym Meksyku i Kalifornii.
Politycznie Roerich był początkowo antybolszewikiem. Prowadził wykłady i pisał artykuły dla ludności Białorusi, w których krytykował Związek Radziecki. Jednak jego niechęć do komunizmu – „bezczelnego potwora, który okłamuje ludzkość” – zmieniła się w Ameryce. Roerich twierdził, że jego mistrzowie duchowi, „Mahatmowie” w Himalajach, komunikowali się z nim telepatycznie poprzez jego żonę Helenę, która była mistykiem i jasnowidzem.
Te istoty z ezoterycznej społeczności buddyjskiej w Indiach miały powiedzieć Roerichowi, że Rosja jest przeznaczona na misję na Ziemi. To doprowadziło go do sformułowania „Wielkiego Planu”, przewidującego zjednoczenie milionów ludów azjatyckich poprzez ruch religijny wykorzystujący przyszłego Buddę, czyli Maitreję, w „Drugą Unię Wschodu”. Tutaj, zgodnie z przepowiedniami Maitrei, król Szambali miał się pojawić, by stoczyć wielką bitwę przeciwko wszystkim siłom zła na Ziemi. Roerich rozumiał to jako „doskonałość w kierunku dobra wspólnego”. Ten nowy ustrój miał obejmować południowo-zachodni Ałtaj, Tuvę, Buriację, Mongolię Zewnętrzną i Wewnętrzną, Xinjiang i Tybet, ze stolicą położoną w „Zvenigorod”, „Mieście Dzwonków”, które miało powstać u podnóża góry Belukha. w Ałtaju. Według Roericha ten sam Mahatma wyjawił mu w 1922 roku, że był inkarnacją Piątego Dalajlamy.
W 1923 roku Roerich, „praktyczny idealista”, wraz z żoną i synem Jerzym wyruszył w Himalaje. Roerich początkowo osiadł w Darjeeling, w tym samym domu, w którym przebywał XIII Dalajlama podczas swego wygnania w Indiach. Roerich spędzał czas na malowaniu Himalajów z gośćmi takimi jak F. M. Bailey, Lady Lytton i członkami Brytyjskiej Ekspedycji Everest z 1924 r., A także Sonam Wangfel Laden La, Kusho Doring i Tsarong Shape, wpływowymi Tybetańczykami. Według brytyjskiego wywiadu lamowie z klasztoru Moru rozpoznali Roericha jako inkarnację Piątego Dalajlamy z powodu wzoru pieprzyka na jego prawym policzku. To właśnie podczas pobytu w Himalajach Roerich dowiedział się o ucieczce 9-tego Panczen Lamy, którą zinterpretował jako wypełnienie się proroctw Matreiya i zapoczątkowanie Ery Szambali. Należy podkreślić, że w Teozofii, Maitreja lub Pan Maitreja to zaawansowana duchowa istota i wysokiej rangi członek ukrytej Duchowej Hierarchii, Mistrzów Starożytnej Mądrości. Zgodnie z doktryną teozoficzną jedną z funkcji Hierarchii jest nadzorowanie ewolucji rodzaju ludzkiego; w zgodzie z tą funkcją mówi się, że Maitreya pełni urząd Światowego Nauczyciela. Teksty teozoficzne zakładają, że celem tego Biura jest ułatwienie przekazywania ludzkości wiedzy o prawdziwej konstytucji i funkcjonowaniu Istnienia. W ten sposób ludzkość otrzymuje pomoc na jej domniemanej cyklicznej, ale zawsze postępowej, ewolucyjnej ścieżce. Podobno jednym ze sposobów przekazywania wiedzy jest okazjonalne manifestowanie się lub inkarnowanie Maitrei w sferze fizycznej; przejawiona istota przyjmuje następnie rolę Światowego Nauczyciela Ludzkości. W tekstach teozoficznych mówi się, że Maitreya miał liczne przejawy lub inkarnacje: na teoretycznym starożytnym kontynencie Atlantydy, nastepnie jako Hierofant w Starożytnym Egipcie, jako hinduskie bóstwo Kryszna i jako Chrystus.
W trakcie tej wyprawy i następnych Roerich usilnie poszukiwał również tajemniczej Agharty (Szambali). W 1924 roku Roerichowie wrócili na Zachód. W drodze do Ameryki Roerich zatrzymał się w ambasadzie radzieckiej w Berlinie, gdzie opowiedział miejscowemu pełnomocnikowi o planowanej wyprawie do Azji Środkowej. Poprosił o ochronę sowiecką i podzielił się swoimi wrażeniami z polityki w Indiach i Tybecie. Pełnomocnik zwrócił później uwagę jednemu ze starych kolegów Roericha, Cziczerina, że Roerich ma „całkowicie prosowieckie skłonności, które wyglądają nieco buddyjsko-komunistycznie”, i że jego syn, który mówił 28 językami azjatyckimi, pomógł mu zdobyć przychylność z Hindusami i Tybetańczykami.
Roerichowie osiedlili się w Nowym Jorku, które stało się ich bazą. W ciągu tych lat założyli kilka instytucji: Cor Ardens („Płonące serce”) i Corona Mundi („Korona świata”), które miały zjednoczyć artystów z całego świata na rzecz aktywizmu obywatelskiego; Master Institute of United Arts, szkoła artystyczna o wszechstronnym programie nauczania, będąca siedzibą pierwszego Muzeum Nicholasa Roericha; oraz Amerykańskie Towarzystwo Agni Jogi. Dołączyli także do różnych towarzystw teozoficznych, ich działania z tymi grupami zdominowały ich życie.
Po opuszczeniu Nowego Jorku Roerichowie – wraz z synem Jerzym i sześcioma przyjaciółmi – rozpoczęli pięcioletnią „Roerich Asian Expedition”, która, jak mówi sam Roerich: „rozpoczęła się od Sikkimu przez Pendżab, Kaszmir, Ladakh, Karakorum , Khotan, Kaszgar, Qara Shar, Urumczi, Irtysz, góry Ałtaj, region Oyrot w Mongolii, Centralne Gobi, Kansu, Caidam i Tybet „z objazdem przez Syberię do Moskwy w 1926 roku.
Azjatycka wyprawa Roericha przyciągnęła uwagę zagranicznych służb i agencji wywiadowczych ZSRR, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Japonii. W rzeczywistości przed tą wyprawą sam Roerich zwrócił się o pomoc do rządu radzieckiego i tajnej policji bolszewickiej, aby pomogli mu w wyprawie, obiecując w zamian monitorowanie brytyjskich działań w okolicy, ale otrzymał tylko ciepłą odpowiedź od Michaila Abramowitscha Trilissera, ówczesnego szefa radzieckiego wywiadu zagranicznego.
Bolszewicy pomagali Roerichowi w logistyce podczas podróży przez Syberię i Mongolię. Jednak nie zaangażowali się w jego lekkomyślny utopijny projekt Świętej Unii Wschodu – duchowej utopii, która sprowadzała się do ambitnych prób Roericha, aby zmusić buddyjskie masy w Azji wewnętrznej do stworzenia wysoce duchowej wspólnoty kooperacyjnej pod patronatem bolszewickiej Rosji.
Oficjalną misją jego wyprawy, jak to określił Roerich, było pełnienie funkcji ambasady zachodniego buddyzmu w Tybecie. Zachodnim mediom został przedstawiony jako przedsięwzięcie artystyczne i naukowe. Pomiędzy latem 1927 roku a czerwcem 1928 roku sądzono, że wyprawa zaginęła, ponieważ ustała komunikacja z nimi. W rzeczywistości zostali zaatakowani w Tybecie.
Roerich napisał, że tylko „przewaga naszej broni zapobiegła rozlewowi krwi… Pomimo posiadania zezwoleń tybetańskich wyprawa została siłą zatrzymana przez władze tybetańskie”. Zostali zatrzymani przez rząd na pięć miesięcy i zmuszeni do życia w namiotach w warunkach poniżej zera i utrzymywania się z niewielkich racji żywnościowych. W tym czasie zginęło pięciu mężczyzn z wyprawy. W marcu 1928 roku pozwolono im opuścić Tybet i udać się na wędrówkę na południe, aby osiedlić się w Indiach, gdzie założyli ośrodek badawczy, Himalayan Research Institute.
W 1929 roku Roerich był nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla przez Uniwersytet Paryski. Otrzymał dwie kolejne nominacje w 1932 i 1935 roku. Jego troska o pokój zaowocowała stworzeniem Pax Cultura, „Czerwonego Krzyża” sztuki i kultury. Jego praca w tej sprawie zaowocowała również podpisaniem przez Stany Zjednoczone i dwadzieścia innych narodów Unii Panamerykańskiej Paktu Roericha, wczesnego międzynarodowego instrumentu ochrony dóbr kulturalnych, 15 kwietnia 1935 roku w Białym Domu.
W latach 1934–1935 Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych, kierowany wówczas przez wielbiciela Roericha, Henry’ego A. Wallace’a, sponsorował wyprawę naukowców Roericha do Mongolii Wewnętrznej, Mandżurii i Chin. Celem wyprawy było zebranie nasion roślin zapobiegających erozji gleby. Wyprawa składała się z dwóch części. W 1934 roku zbadali góry Greater Khingan i płaskowyż Bargan w zachodniej Mandżurii. W 1935 roku zbadali części Mongolii Wewnętrznej tj. pustynię Gobi, pustynię Ordos i góry Helan. Ekspedycja odnalazła prawie 300 gatunków kserofitów, zebrała zioła, przeprowadziła badania archeologiczne i znalazła zabytkowe rękopisy o dużym znaczeniu naukowym. Roerich przebywał w Indiach podczas drugiej wojny światowej, gdzie malował rosyjskie epickie tematy bohaterskie i święte, w tym Aleksandra Newskiego – Walka Mścisława i Rededii oraz Borysa i Gleba.
W 1942 roku Roerich przyjął Jawaharlala Nehru i jego córkę Indirę Gandhi w swoim domu w Kullu. Wspólnie dyskutowali o losach nowego świata: „Rozmawialiśmy o indyjsko-rosyjskim stowarzyszeniu kulturalnym […] to jest czas pomyśleć o pożytecznej i twórczej współpracy ”.
Indira Gandhi wspominała później te kilka dni spędzonych razem z rodziną Roericha: „To była niezapomniana wizyta w zaskakującej i utalentowanej rodzinie, w której każdy członek był niezwykłą postacią w sobie, z dobrze zdefiniowanym zakresem zainteresowań. … Sam Roerich zostaje w mojej pamięci. Był człowiekiem z rozległą wiedzą i ogromnym doświadczeniem, człowiekiem o wielkim sercu, pod wpływem wszystkiego, co obserwował ”.
Podczas wizyty „wyrażano pomysły i przemyślenia na temat bliższej współpracy Indii i Rosji.
W 1942 r. W Nowym Jorku utworzono Amerykańsko-Rosyjskie Stowarzyszenie Kulturalne (ARCA). Jego aktywnymi uczestnikami byli Ernest Hemingway, Rockwell Kent, Charlie Chaplin, Emil Cooper, Serge Koussevitzky i Valeriy Ivanovich Tereshchenko. Działalność Stowarzyszenia została pozytywnie przyjęta przez naukowców, takich jak Robert Millikan i Arthur Compton.
W XXI wieku Muzeum Nicholasa Roericha w Nowym Jorku jest główną instytucją zajmującą się twórczością artystyczną Roericha. Liczne grupy wielbicieli Roericha nadal propagują jego nauki teozoficzne na całym świecie. Jego obrazy można oglądać w kilku muzeach, w tym w Oddziale Roericha Państwowego Muzeum Sztuk Wschodnich w Moskwie; Muzeum Roerichów w Międzynarodowym Centrum Roerichów w Moskwie; Państwowe Muzeum Rosyjskie w Sankt Petersburgu w Rosji; kolekcja w Galerii Trietiakowskiej w Moskwie; kolekcja w Muzeum Sztuki w Nowosybirsku w Rosji; ważna kolekcja w National Gallery for Foreign Art w Sofii w Bułgarii; kolekcja w Muzeum Sztuki w Niżnym Nowogrodzie w Rosji; Muzeum Narodowe Serbii; posiadłość Roerich Hall w Naggar w Indiach; Galeria Sztuki Sree Chitra, Thiruvananthapuram, Indie, w różnych muzeach sztuki w Indiach. Odwiedziłem kilka z tych muzeów, w szczególności w Rosji i Indiach.
Seria jego badań nad pasmami himalajskimi podarowana przez syna artysty (konkretnie 36 prac) jest nawet prezentowana w Galerii „Nicholasa Roericha w Karnataka Chitrakala Parishath Museum” z siedzibą w Bangalore w Indiach. Hipnotyczny, wciągający charakter jego prac naprawdę pochłania widza, pozostawiając poczucie ciszy i spokoju podczas poruszania się po galerii.
Nadmieniam, że dniu 9 marca 2020 roku po przylocie z moją żoną z Bangkoku późnym wieczorem do Bangalore, zaraz rano następnego dnia pierwsze swoje kroki skierowałem do Muzeum – Karnataka Chitrakala Parishath w Bangalore aby obejrzeć tę bogatą kolekcję obrazów Mikołaja Roericha i jego syna Dr Świetosława.
Po dwóch spędzonych dniach w Bangalore udaliśmy się 130 km na południe do naszej bazy w Ashramie w Puttaparthi w Stanie Andra Pradesh, gdzie były nasze bagaże, gdyż z Indii do Tajlandii na dwa tygodnie udaliśmy się tylko z bagażami podręcznymi. Po kilku dniach w dniu 12 marca otrzymałem informację o odwołaniu naszego lotu do Polski zaplanowanego na dzień 14 kwietnia liniami Finnair przez Helsinki. Wiedziałem, że coś tutaj zaczyna się dziać już bardzo niedobrego. W tym samym dniu wykupiliśmy z żoną następne bilety z Bangalore do New Delhi i stamtąd do Polski na dzień 22 marca. Cóż po przylocie do New Delhi, gdzie zatrzymaliśmy się u jednego z moich przyjaciół dowiedzieliśmy się, że loty do Polski zostały odwołane. Następne bilety do Polski zostały zawieszone. Wkrótce dowiedziałem się, że będą tzw. „Loty do domu”. Tym razem udało się zakupić bilety na drugi taki lot do Polski.
W międzyczasie loty wewnętrzne w Indiach zostały zawieszone i wprowadzono kwarantannę we wszystkich Stanach Indii, zostały też zawieszone pociągi i autobusy tym samym gdybyśmy pozostali na południu Indii to praktycznie jak kilku naszych przyjaciół, bylibyśmy tam do tej pory. Przekraczanie granic poszczególnych stanów wiązało się z odbyciem kwarantanny w każdym z nich. Jednak udało nam się dolecieć do Polski w dniu 20 marca 2020 roku tzw. „Lotem do domu”. Zaczęła się pandemia. Piszę to dlatego, że z żoną mieliśmy jeszcze w planach wyjazd do Naggar w indyjskim stanie Himachal Pradesh, gdzie mieszkał Roerich i zmarł 13 grudnia 1947 roku. Niestety, może kiedyś, jak otworzą granice……….
Dodać na koniec należy, że Roerich otrzymał Order św. Sawy. Natomiast ciekawostką jest również to, że planetoida z pasa głównego asteroid okrążająca Słońce w ciągu 4 lat i 209 dni w średniej odległości 2,75 j.a., która została odkryta 15 października 1969 roku została nazwana na cześć jak to określono – „rodziny wybitnych postaci rosyjskiej kultury której życie było związane z Indiami: Nikołaja Konstantinowicza Roericha (1874-1947), malarza, pisarza, filozofa i archeologa; jego żony, Eleny Iwanowny Roerich (1879-1955), podróżnika, pisarza i filozofa; ich starszego syna, Jurija Nikołajewicza Roericha (1902-1960), orientalisty i filologa; oraz ich młodszego syna, Światosława Nikołajewicza Roericha (1904-1993), malarza”. Przed nadaniem nazwy planetoida nosiła oznaczenie tymczasowe (4426) 1969 TB6.
W czerwcu 2013 roku, podczas Tygodnia Sztuki Rosyjskiej w Londynie, „Madonna Laboris” Roericha sprzedana została na aukcji w sklepie Bonhams za 7 881 250 funtów, wliczając premię kupującego, co czyni ją najcenniejszym obrazem kiedykolwiek sprzedanym na rosyjskiej aukcji sztuki.
Post scriptum – pozostali członkowie rodziny:
- Jeżeli chodzi o jego żonę tj. Helenę Roerich (1879–1955) to była ona rosyjską teozofką, pisarką i osobą publiczną. W XX wieku stworzyła we współpracy z Nauczycielami Wschodu (Mistrzami Starożytnej Mądrości) filozoficzną naukę Żywej Etyki (Agni Joga). Nadto należy podkreślić, że Helena urodziła się w rodzinie Iwana Szaposznikowa, znanego petersburskiego architekta. Matka Heleny należała do starożytnej rodziny Golenischev-Kutuzov, która pochodziła z Nowogrodu pod koniec XIII wieku. Znaczącymi członkami tej rodziny był kniaź Michaił Kutuzow, feldmarszałek Imperium Rosyjskiego; Arseny Golenishchev-Kutuzov, poeta końca XIX wieku; Ilya Golenishchev-Kutuzov, filolog i poeta; oraz Modest Musorgski, znany kompozytor. Była to rodzina szlachecka, wyróżniająca się nie tylko ze względu na szlachtę, ale także tradycje kulturowe. Helena miała częste kontakty z artystami i naukowcami tamtych czasów, takimi jak Vladimir Bekhterev, Alexander Blok, Sergei Diaghilev, Arkhip Kuindzhi, Vladimir Solovyov, Vladimir Stasov, Igor Strawinsky i Michail Vrubel. Po zawarciu związku małżeńskiego w 1901 roku z Mikołajem Roerich, cały czas była u jego boku w podróżach. Lata życia w Indiach były czasem najbardziej intensywnej pracy Heleny. Tutaj ukończyła większość książek z serii Agni Yoga. Opublikowała czternaście tomów z tej serii. Na okładkach tomów nie ma nazwiska autora, gdyż Helena Roerich uważała, że zawarta w nich święta mądrość nie może być własnością autora. Uważała się za autorkę tylko trzech książek. Zostały wydane pod różnymi pseudonimami: „Podstawy buddyzmu” (1927), „Kryptogramy Wschodu” (1929), „Sztandar czcigodnego Sergiusza” (1934). Poza tym prowadziła bardzo aktywną korespondencję z wieloma osobami z Europy, Azji i Ameryki. Dwa tomy jej listów (Listy Heleny Roerich) zostały opublikowane w Rydze w 1940 r. Helena wykonała również tłumaczenia. Przetłumaczyła na język rosyjski fragmenty książki The Mahatma Letters to A.P. Sinnett (The Chalice of the East), a także dwa tomy The Secret Doctrine autorstwa Heleny Blavatsky
- Jerzy (George) Roerich – W sierpniu 1902 r. W Okulovce w obwodzie nowogrodzkim urodził się ich najstarszy syn, George. Po ukończeniu studiów w Karl May School wstąpił na indyjski i irański wydział języków orientalnych na Uniwersytecie Londyńskim w 1918 r. Pod kierunkiem indologa Edwarda Denisona Rossa studiował sanskryt i pali. Później stał się światowej sławy naukowcem, orientalistą i guru. George jest znany ze swoich wkładów w dialektologię tybetańską, monumentalnego tłumaczenia Niebieskich Kronik i 11-tomowego słownika tybetańsko-rosyjsko-angielskiego z paralelami w sanskrycie. Po spędzeniu prawie trzydziestu lat w Indiach, George w 1957 roku wrócił do Rosji. Jego powrót i nabycie obywatelstwa radzieckiego było odważne, gdyż opinia ZSRR na temat jego rodziny była raczej zniekształcona. Dzięki jego wysiłkowi zniesiono zakazy wszystkiego, co wiąże się z rerycyzmem, a dziedzictwo badań pozostawione przez rodzinę zostało zachowane. Pierwsza z wystaw Mikołaja Roericha została zorganizowana w Moskwie w 1958 roku, a następnie rozprzestrzeniła się na Leningrad, Rygę, Kijów, Tbilisi i inne miasta. Był w stanie rozwiać mity na temat rodzinnej filozofii Agni Jogi czy Żywej Etyki w ZSRR. Jerzy zmarł 21 maja 1960 roku a jego prochy złożono w Moskwie na cmentarzu Nowodziewiczy. Jego brat Światosław Roerich jest autorem pomnika poświęconego Jerzemu.
- Światosłw (Svetoslav) Roerich młodszy syn urodził się 23 października 1904 roku w Sankt Petersburgu. W latach 1914-1916 uczył się w Szkole Karola Maya. Od 1920 roku mieszkał w Stanach Zjednoczonych. Światosław wstąpił na Columbia University, gdzie uzyskał tytuł licencjata na wydziale architektury. Od 1923 roku był dyrektorem Międzynarodowego Centrum Sztuki „Corona Mundi” w Nowym Jorku, które zostało założone przez Mikołaja Roericha. W 1928 roku Światosław przeniósł się ze Stanów Zjednoczonych do Indii (Darjiling), do swojej rodziny. Studiując kulturę, sztukę i filozofię Indii stworzył wiele obrazów. Wraz z pejzażami namalował wiele portretów, w tym portrety Mikołaja Roericha, Jawaharlala Nehru i Deviki Rani – swojej żony. Jednym z najpiękniejszych jest portret jego matki Heleny Roerich, kobiety o wyjątkowej urodzie duchowej i fizycznej. Światosław kierował wydziałem sztuki ludowej i farmakopei w Instytucie Himalajów „Urusvati”. W 1989 r. Z inicjatywy Światosława w ZSRR powstała sowiecka Fundacja Roerichów u podstaw której znajdowało się badanie i rozpowszechnianie idei Agni Jogi. W 1991 roku przekazał Fundacji archiwa swoich rodziców i najstarszego brata, które do tej pory znajdowały się w Indiach. 30 stycznia 1993 r. Światosław (Svetoslav) zmarł w Bangalore w Indiach.
Bardzo ciekawą sprawą są spotkania Światosława i jego żony z Sai Babą w Indiach, otóż:

Islandzki naukowiec Erlendur Haraldson postanowił potwierdzić lub obalić legendę o magicznych mocach słynnego na całym świecie indyjskiego cudotwórcy Sathya Sai Baby. Wśród wybitnych i szanowanych ludzi, z którymi się spotkał i których historie starannie utrwalił, był Światosław Roerich.
Profesor Haraldson poznał Światosława Roericha i jego żonę Madame Devikę Rani w 1977 roku, a następnie spotkał się z nimi jeszcze kilka razy w 1981 roku. Już w młodości czytał z zainteresowaniem książki Mikołaja i Heleny Roerichów, ojca i matki artysty. Światosław Roerich zaprosił uczonych do swojej posiadłości Tatguni, niedaleko Bangalore. Spotkali się jak starzy przyjaciele i wkrótce znaleźli szereg wspólnych zainteresowań, w szczególności w dziedzinie badania zjawisk parapsychologicznych.
Poniżej znajduje się historia opowiedziana przez Światosława Roericha o jego spotkaniach z indyjskim świętym, napisana przez dr. Erlendura Haraldsona w książce „Modern Miracles. Badanie zjawiska psychicznego Sathya Sai Baby. ”
Światosław (Svetoslav) Roerich – W 1968 roku moja żona, odwiedzając Sai Babę w Puttaparthi, wspomniała, że wkrótce odwiedzę go sam lub z nią. Ale Baba odpowiedział: „Nie, sam do ciebie przyjdę. Chciałbym osobiście złożyć wyrazy szacunku”. Wyznaczaliśmy datę i godzinę.
Sai Baba przybył z eskortującą go grupą, w skład której wchodzili dr Gokak, ówczesny wicekanclerz Uniwersytetu w Bangalore oraz pani Indira Devi. W tym momencie odwiedzał nas również major Tolvar z żoną i dwiema córkami, Renu i Premilla, niezamężnymi młodymi damami. Na domiar złego wieśniacy jakoś dowiedzieli się o przybyciu Sai Baby i tłoczyli się wokół domu, czekając na darszan. Nie potrafię podać dokładnej liczby obecnych, ale było ich kilkaset.
Zabraliśmy gości do pracowni, a Sai Baba wyraził chęć obejrzenia moich obrazów. Pokazałem mu kilka prac; obszernie je skomentował, wyjaśniając znaczenie – muszę przyznać, że odczytał obrazy bardzo dokładnie. Po chwili podano herbatę. Żona zapytała Babę, czy woli herbatę czy kawę. Ale on odpowiedział: „Nie piję kawy i, wyznaję, herbaty też”. Żona jednak sprzeciwiła się: „Jako gość mojego domu musisz czegoś skosztować. Co mam ci dać? ” Potem powiedział: „Dobra, napiję się mleka, możesz podać je w swoim srebrnym kubku – tym, który był dla mnie przygotowany”. Madame Devika Rani zachowała srebrny kubek z dzieciństwa, ze szczególną starannością utrzymywała go w czystości i nie pozwalała nikomu z niego pić. Dwa dni przed przybyciem Baby kazała jednej ze służących zagotować i wyczyścić kubek – zdecydowała, że jeśli Baba chce mleko, poda mleko w srebrnym kubku. Jednak w rozmowie ze Swamim nigdy nie wspomniano o tym kubku. Podczas gdy jego żony nie było w pokoju – wydawała rozkazy służbie – Baba machnął ręką (ja siedziałem obok niego), a w dłoni trzymał kawałek chałwy. Było tak świeże i gorące, że kiedy kładłem kawałek na papierze, liść był nasączony olejem. Baba włożył mi smakołyk do ręki, a ja rozdałem go wszystkim obecnym – było ich 15-20. Wystarczy dla wszystkich, ale nic nie zostało. Kiedy moja żona wróciła, powiedziałem: kiedy jej nie było, Baba poczęstował nas chałwą. Zganiła Babę: „Dlaczego mnie nie kupiłeś? Traktujesz innych, ale nie mnie! ” Następnie ze słowami „Proszę bardzo” wręczył nam kolejną porcję przysmaku, w takiej samej ilości jak za pierwszym razem, aby moja żona mogła skosztować chałwy, a drugą porcję dostali wszyscy.
Potem goście i ja wyszliśmy do ogrodu. Zostaliśmy przywitani przez tłum wieśniaków zebranych wokół domu i pod wielkim figowcem. Madame Devika Rani powiedziała Babie: „Sai, zrób coś dla tych ludzi, oni czekają”. Baba wyciągnął rękę i zmaterializował święty popiół wibhuti. Kilka osób podeszło do niego i wyciągnęło dłonie, aby otrzymać wibhuti. Następnie podzielili się z innymi zebranymi. Baba produkował wibhuti przez jakiś czas, jak strumień, tak że każdy z tłumu otrzymał swoją część, mimo że były obecne setki ludzi.
Pod naszym figowcem znajduje się mała świątynia, a raczej świątynia Munishwar, nadzorowana przez pujari, bramińskiego kapłana. Kiedy zaczęło się ściemniać, Baba poprosił Madame Devikę Rani, aby przyniosła jasną lampę. Następnie podszedł do drzewa, na którym stał pujari, i przywitał się z nim. Moja żona podeszła do Swamiego i powiedziała: „Proszę, daj mu coś na pamiątkę”. Baba zgodził się i zapytał pujari: „Kogo szanujesz ponad wszystko?” „Jestem kapłanem Śiwaity” – odpowiedział – „ale moim osobistym przedmiotem kultu jest Ganesha”. Sai Baba wykonywał zwykłe okrężne ruchy dłonią, a w jego dłoni znajdował się piękny srebrny pierścień z wygrawerowanym dużym wizerunkiem Ganeshy. Baba nałożył pierścień na palec pujari – był w sam raz. Następnie pujari padł na twarz przed Babą.
Wieczorem Baba zaśpiewał wiele pięknych bhadżanów. Wychodząc powiedział: „Wrócę i następnym razem na pewno będę chciał odwiedzić wzgórze po drugiej stronie jeziora”. To wzgórze jest rzeczywiście częścią naszej posiadłości, ale nie jest widoczne z domu ani z ogrodu. Baba spędził z nami cały dzień i dokonał powyższych cudów.
Dziesięć lat później ponownie spotkaliśmy Swamiego. Następnie naszym gościem była Ludmiła Żiwkowa, Minister Kultury Bułgarskiej Republiki Ludowej. Była bardzo zainteresowana twórczością Mikołaja Roericha i moją. Pomyślałem, że byłoby interesujące, gdyby nasz bułgarski gość spotkał Babę i pojechaliśmy do Puttaparthi – ja, moja żona i Madame Zhivkova z czterema lub pięcioma osobami towarzyszącymi. Mieszkańcy Puttaparthi zostali wcześniej powiadomieni o naszej wizycie, więc czekali na nas.
Sai Baba zaprowadził nas do swojego pokoju przyjęć, małego pokoju. Wszyscy siedzieliśmy na podłodze – minister, jej personel, ja, moja żona i dwoje naszych przyjaciół. Baba mówił ciepło i naturalnie, jak miał w zwyczaju. Następnie położył dłoń na dywanie, dłonią w dół i zaczął wykonywać okrężne ruchy. Po chwili zauważyłem, że jego dłoń uniosła się, jakby coś pod nią rosło. W końcu Baba ścisnął i obrócił dłoń – okazało się, że był to masywny złoty pierścionek, który podarował Madame Zhivkovej. Pierścionek z dużym fasetowanym topazem o masie co najmniej 40-60 karatów był właśnie dla niej.
Potem Baba powiedział Madame, że chce jej coś powiedzieć. Przeszli na rozmowę do innego pokoju, w którym dość długo rozmawiali. Po powrocie Baba wręczył wszystkim towarzyszącym duchownym (oprócz jednej osoby) srebrny medalion o średnicy około cala, wyjmując je jeden po drugim z dłoni. Po jednej stronie medalionu był wizerunek Baby, ale tego, co było po drugiej, nie pamiętam. Wtedy moja żona zapytała: „Dlaczego dałeś medaliony każdemu oprócz niego?” – wskazała na pobliskiego ministra, który nie otrzymał prezentu.
Ale Baba odpowiedział: „Dam mu wibhuti”, co też uczynił. Wtedy Baba zwrócił się do Madame Zhivkovej: „Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, skoncentruj się na kamieniu w tym pierścieniu. Wtedy będę wiedział, co o mnie myślisz i w jakiś sposób okażę swoją obecność ”.
Ta wizyta w Puttaparthi była długo wspominana, wszyscy byli zadowoleni: każdy otrzymał coś od Baby w takiej czy innej formie, a nasi goście zabrali wiele miłych wspomnień z powrotem do ojczyzny.
Sai Baba jest obecnie najpopularniejszą postacią w Indiach (Od autora: Sai Baba odszedł z tego świata w dniu 24 kwietnia 2011). Nie ma co do tego wątpliwości; ma miliony zwolenników. Z jakiegokolwiek punktu widzenia jest to pozytywne zjawisko, ponieważ dał szczęście i wiarę setkom i tysiącom ludzi. Musimy zadbać o umocnienie tej wiary – w końcu świat potrzebuje jej w takiej czy innej formie.
Niezależnie od twojego stosunku do zjawisk wywołanych przez Babę, czy uważasz je za konieczne, czy bezużyteczne, tak naprawdę nie ma to znaczenia. Zgadzam się z potrzebą zewnętrznych manifestacji, z punktu widzenia Baby – to najszybszy sposób na przyciągnięcie ludzi. Gdyby Mistrz nie dokonywał cudów, nie miałby wystarczającego wpływu. Baba to niewątpliwie wspaniała postać.”
Przytoczyłem ten tekst, gdyż uważam, że opisane zdarzenia były jednymi z najważniejszych w życiu Światosława Roericha. Spotkanie z Sathya Sai Babą było zakończeniem rodzinnych poszukiwań Szambali. Nadmieniam, że moje spotkania z Sai Babą w Puttaparthi , były również najważniejsze w moim życiu.
Moje artykuły powiązane z tym tematem :
- Andrzej Kotowiecki – Roza Bal – Szlakiem Issy (Jezusa) w Kaszmirze i Himalajach, Nieznany Świat 5/2018
- Andrzej Kotowiecki – Fundacja Nautilius – https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3546.html
- Andrzej Kotowiecki – „Gdzie jest grób Maryi matki Jezusa” – http://pressmania.pl/gdzie-jest-grob-maryi-matki-jezusa/
- Andrzej Kotowiecki: „Jezus w Indiach i Kaszmirze” – http://pressmania.pl/andrzej-kotowiecki-jezus-w-indiach-i-kaszmirze/
- Andrzej Kotowiecki – „Podróże ewangelizacyjne Apostoła Tomasza do Indii. Czy św. Tomasz był bratem bliźniakiem Jezusa? – Czy to tzw. teoria spiskowa?” – http://pressmania.pl/podroze-ewangelizacyjne-apostola-tomasza-do-indii-czy-sw-tomasz-byl-bratem-blizniakiem-jezusa-czy-to-tzw-teoria-spiskowa/
- Andrzej Kotowiecki – „Japońska legenda o Jezusie a podróże apostolskie” – http://pressmania.pl/japonska-legenda-o-jezusie-a-podroze-apostolskie/
- Andrzej Kotowiecki – Czy istnieje mityczna Agartha – legenda, teoria spiskowa czy może jednak…. Nie – http://pressmania.pl/czy-istnieje-mityczna-agartha-legenda-teoria-spiskowa-czy-moze-jednak-nie/
- Andrzej Kotowiecki – Podróże oraz życie Jezusa w Indiach i Kaszmirze – http://pressmania.pl/podroze-oraz-zycie-jezusa-w-indiach-i-kaszmirze/
- Andrzej Kotowiecki – DLACZEGO ŚWIAT CZEKA NA PREMA SAI? – https://nautilus.org.pl/artykuly,3896,dlaczego-swiat-czeka-na-prema-sai–kolejna-relacja-z-indii.html
- Andrzej Kotowiecki – Shirdi Sai Baba – https://nautilus.org.pl/artykuly,3926,shirdi-sai-baba.html
- Andrzej Kotowiecki – Niezwykła historia podczas podróży po Indiach – https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3399,niezwykla-historia-podczas-podrozy-w-indiach.html?cat_id=58












Zostaw komentarz