Po porannej modlitwie rozpoczęliśmy następny dzień naszej pielgrzymki. Pogoda jak na razie dopisuje, chociaż prognozy zapowiadają niewielki deszcz. Nie zraża to jednak pielgrzymów. Tak na wszelki wypadek jesteśmy zaopatrzeni w nieprzemakalne peleryny. Ubrani też jesteśmy na przysłowiową „cebulkę” jako, że będziemy przebywać w górach między innymi w forcie Amberd, gdzie może mocniej wiać.

Jadąc do fortu przemierzamy ten niewielki, bo liczący niecałe 30 tys/ km2 kraj, położony na wulkanicznym płaskowyżu ze stożkami wygasłych wulkanów. Z autokaru podziwimy surowy krajobraz pagórków, wzgórz i gór zbudowanych z piasku, kamieni i skał, poprzecinany malowniczymi głębokimi wąwozami i dolinami. Przeważają różne odcienie beżu, brązu i szarości. 6010

Niesamowite wrażenie robią wspaniałe, zwykle świetnie zachowane, budowane z kamienia klasztory i świątynie. Nie zawsze jednak krajobraz jest tak surowy i jednostajny, potrafi nas zaskoczyć, gdy wyjeżdżając z tunelu nagle znajdujemy się w otoczeniu bujnej zieleni.238

Tylko 12% terenu Armenii nadaje się do upraw rolnych. Powyżej 2300 . n.p.m to nieużytki z masą kamieni wśród których występuje obsydian służący do wyrobu biżuterii i narzędzi. Trasa wiedzie przez region słynący nie tylko z rosnących tu drzew orzechowych, moreli i jabłek ale również z wiosek w których istnieją najstarsze chrześcijańskie wspólnoty. W niektórych miejscach można spotkać dzikie zwierzęta takie jak lampart armeński, szakale i gazele oraz muflony. Nie udało nam się ich zobaczyć, ale widzieliśmy w następnych dniach dziko biegające konie.40110

Po drodze zwiedzaliśmy typowo ormiańskie świątynie i klasztory. Pierwszą świątynią w której byliśmy tego dnia, to ruiny Zvartnoc, czyli Katedry Aniołów. Katolikos Nerses III rozpoczął budowę świątyni około roku 643, gdy Armenia uporała się z niszczycielskimi skutkami arabskiego najazdu. Był to kościół o kształcie nieznanym wcześniej w Armenii, bo trzykondygnacyjny. Od początku pomyślany był tak, by zapierał dech w piersiach oglądających go ludzi. Konstrukcja budowli i pełne splendoru elementy dekoracyjne uwydatniały jej centralną oś i pnącą się w górę sylwetkę. Cesarz Konstanty II osobiście zaszczycił swoją obecnością otwarcie kościoła. Budowla zrobiła na nim tak wielkie wrażenie, że zabrał ze sobą jej architekta, aby wzniósł mu podobną. Niestety budowniczy ten zmarł w drodze do Bizancjum.

W 1937 roku zamieniono teren wykopalisk w muzeum. Postawiono przewrócone kolumny, ustawiając na nich kapitele i zrekonstruowano to co dotrwało do naszych czasów. Po dawnej świetności zostały tylko niewielkie ruiny które w 2000 roku wpisane zostały na Listę Dziedzictwa UNESCO.p1110410p1110432

Przy ruinach znajduje się małe muzeum, gdzie wystawiony jest drewniany model tej świątyni, taki jak wyglądała ona przed trzęsieniem ziemi. Patrząc na niego zastanawiałam się jak genialni musieli być ówcześni inżynierowie i na jakim poziome musiała być nauka, by wnieść taki architektoniczny cud.
dsc00631

Na zakończenie wizyty w ruinach świątyni czeka nas miła niespodzianka, otóż mogliśmy podziwiać koncert a capella zespołu ormiańskiego o nazwie „Zvartnots Quartet” „Armenian sacred and folk songs” tak się nazywa ich płyta, którą wielu z nas nabyło. Wśród ruin które zapewniały wspaniałą akustykę pięknie brzmiały religijne i ludowe pieśni.

Następnie udaliśmy się do świątyni św. Ripsime jest to jedna z najstarszych świątyń Armenii. Budowę ukończono w 618 r. Ciekawa architektura, uważana jest za jedną z wielkich osiągnięć średniowiecznej ormiańskiej architektury. Jak większość ormiańskich świątyń charakteryzuje się skromnym wystrojem. W 2000 r. wpisano ją na Listę Światowego Dziedzictwo UNESCO, jednak nie tylko dlatego stanowi corocznie cel podróży tysięcy osób. Wśród pielgrzymów jest wiele kobiet o imieniu Hripisime, odwiedzają one kościół gdyż w krypcie pod ołtarzem znajduje się grób ich patronki św. Hripisime. Modlitwa przy nim ma zapewniać jej błogosławieństwo.221

Podobną prostotą charakteryzuje się kościół św. Gajane najbardziej znana świątynia w Armenii. Jest przykładem charakterystycznej dla ormiańskiej architektury sakralnej  bazyliki o sklepieniu łukowym. Wykonana z niezwykłym kunsztem artystycznym i technicznym. Konstrukcja opiera się na czterech wysokich filarach podpierających główną kopułę, tworząc kształt krzyża. W 630 r. Katolikos Ezr I wzniósł ją w Waghszarapacie (znanym także jako Eczmiadzyn), dokładnie w tym miejscu, gdzie przeorysza Gajane zginęła męczeńską śmiercią z rozkazu pogańskiego króla Trdata III, który potem nawrócił się i ochrzcił Armenię. Ściany i dach kościoła odnowiono następnie w XVII w., a w 1983 dodano piękną galerię. 
W budowie tego kościoła pierwszy raz użyto cegieł do budowy sklepienia.
120
2961

Na przyklasztornym cmentarzu znajduje się grób Chenta (1846-1911) bojownika walczącego z caratem o niepodległość Armenii. Jest on ulubioną postacią historyczną naszego przewodnika Tatula. Z dumą pokazywał nam jego grób. 6872

Koleiną świątynią którą zwiedzaliśmy to oddalona około 20 km od stolicy Armenii Erewania, ponad osiemsetletnia Katedra św. Grzegorza zwana Armeńskim Watykanem, (po armeńsku Eczmiadzyn) . Znajduje się ona w 70-tysięcznym miastem Wagharszapat. będącym jedną z 13 historycznych rezydencji królewskich tego kraju. Po drodze do katedry podziwiamy kamienne chaczkary – ormiańskie kamienne płyty wotywne z krzyżem ormiańskim oraz z napisem upamiętniające szczególne wydarzenia lub fundatora. Ozdobione bogatą koronkową ornamentyką charakteryzują się tym, że nie ma dwóch takich samych chaczkarów.20
28383041

Katedra obecnie jest w remoncie, rusztowania zasłaniały więżę, ale i tak wyłaniało się spoza tych rusztowań majestatyczne piękno. Pierwszą katedrę ukończono w 303 r. Do ważniejszych dat w dziejach eczmiadzyńskiej katedry należy wzniesiona przy niej w latach 1653-1658 trzykondygnacyjna dzwonnica. Sanktuarium to można porównać do polskiej Częstochowy, a miasto do polskiego Gniezna ze względu na to, że była to pierwsza stolica Armenii. Znajduje się tu również rezydencja katolikosa w której goszczony był papież Jan Paweł II podczas swojej wizyty w Armenii. Celibat u chrześcijan Ormian jest kwestią wyboru. Kto chce awansować w hierarchii kościelnej, zostać biskupem i dalej musi żyć w celibacie. Kto jednak zakłada, że całe życie pozostanie na stanowisku prowincjonalnego proboszcza, nie ma przeszkód aby się ożenić.4578

Katedra ma swoje klasztorne muzeum w którym w kilku pomieszczeniach znajduje się wiele wspaniałych dzieł sztuki i przedmiotów. 90125