Miałam okazję wysłuchać przemówienia Jarosława Kaczyńskiego podczas jednego z najważniejszych wydarzeń dotyczących polskiej gospodarki, jakim jest konferencja Impact‘16 4.0 Economy w Krakowie, (15.06.2016) w której biorą udział wielcy przedsiębiorcy i politycy.

W swoim przemówieniu przedstawił on wizję budowy IV Rzeczpospolitej, jako państwa suwerennego wobec innych państw. Trafnie zdiagnozował powstałe patologiczne blokady, które mimo inteligencji, zdolności, inwencji młodych ludzi skutkują niemożliwością ich awansu, samorealizacji, a tym samym uniemożliwiają naprawę i rozwój państwa. A jest, nad czym się pochylać.

Odsunięty od władzy układ nie tylko marnował czas, ale co jest przerażające trwonił szanse rozwoju. Z funduszy programu Innowacyjna Gospodarka zamiast wspierać innowację, czyli procesy polegające na przekształceniu istniejących możliwości w nowe idee i wprowadzenie ich do praktycznego zastosowania, setki tysięcy złotych wydał m.in. na: portal randkowy, stronę internetową o pla­nowaniu podróży na Karaiby, portal, na którym można utworzyć profil własnego kota, serwis dla turystów-homoseksualistów.

Słuchając premiera J. Kaczyńskiego po raz kolejny widziałam jak wielka przepaść jest między nim a politykami opozycji. Jest człowiekiem, któremu nigdy nie odpowiadała polityka „ciepłej wody w kranie” i „płynięcie w głównym nurcie”. Dąży do tego, by Polska ze zdrową gospodarką była silnym, liczącym się podmiotem w UE, a nie tylko miała bezwiednie wykonywać polecenia płynące z Brukseli i Berlina jak to miało miejsce za czasów rządów koalicji PO-PSL. Jego wizję strategicznego rozwoju Polski realizuje rząd Beaty Szydło, który jest odpowiedzialny za państwo.
Opozycja nieustająco oskarża PiS o demagogię i populizm. Jak w praktyce wygląda ten populizm i demagogia wystarczy skonfrontować je z realizowanym programem Rodzina 500+ i przedstawionym projektem Mieszkanie +. To rząd Beaty Szydło w odpowiedzi na ogromne społeczne oczekiwanie przedstawił projekty zmian prawnych, które doprowadzą do końca samowoli komorniczej, przyjął projekt ustawy o umowach koncesji na roboty budowlane lub usługi, dzięki którym będą łatwiejsze i bardziej przejrzyste. To wicepremie­r i minister rozwoju Mateusz Morawiecki przedstawił pakiet dla firm, dzięki któremu mniej uciążliwe będą kontrole, łagodniejsze przepisy prawa pracy i łatwiejsze odzyskiwanie długów. Równocześnie z prawicowym rządem nastąpił powrót do tożsamości narodowej, szacunku do Polski, naszych bohaterów, naszej historii.

Jednak tych faktów antypisowska koalicja KOD nie przyjmuje do wiadomości i nieustannie bredzi o populizmie i demagogii. Zachowuje się jak pies kręcący się za swoim ogonem. Wiele osób biorących udział w marszach KOD pod hasłami „obrony demokracji”, nie tylko nie chce znać prawdy, ale jej do siebie nie dopuszcza. Nie przeszkadza im to, że koalicja PO-PSL stworzyła systemową patologię, która rządzenie sprowadziła jedynie do zapewnienia obywatelom „ciepłej wody w kranie”, a sobie i swojej grupie dostęp do konfitur, że liderzy dzisiejszej opozycji odwołują się do swoich programów wyborczych, które po wygranych wyborach wyrzucają do kosza.

Wychowani na „Gazecie Wyborczej” nie widzą tego, że w Polsce nie ma żadnych zapędów dyktatorskich, jest wolność słowa i pluralizm medialny. Najprościej uzasadniła „obronę demokracji”, Agnieszka Holland, która powiedziała: „Kochani, walczymy o to, żeby było tak jak było”. Chce powrotu układów, kolesiostwa, nepotyzmu, korupcji, wykorzystywania służb do rozpracowywania i zwalczania wszelkimi metodami, śro­dowisk opozycyjnych, inwigilowania niewygodnych dziennikarzy i blogerów, zastraszania sądami politycznych przeciwników i wolnych mediów, zamiast rządzenia- propaganda sukcesu. Jawnie proponuje lemingom Polskę wolną od sprawiedliwości, przyzwoitości i uczciwości. Jednak oni tego nie dostrzegają, bo nie potrafią samodzielnie myśleć, wiązać skutków z przyczyną.

Zamiast tego następuje u nich reinterpretacja faktów, która podważa logikę rzeczywistości.
Zastanawiam się czy kiedykolwiek nastąpi u nich prospołeczna korekta myślenia o państwie. Można nie rezygnując ze swoich poglądów, nie popierać PiS, jako partii, lecz popierać program, który realizuje, ponieważ nie było w III RP rządu, który dążyłby do przywrócenia podmiotowości Polski na arenie międzynarodowej i roli państwa, odbudowy polskiego przemysłu i pomocy rodzinie.

Jedynie, czego potrzeba rządzącym to spokój, a nie postępowanie zgodnie z powiedzeniem „im gorzej, tym lepiej” i rzucanie przez opozycję kłód pod nogi. Ich antypaństwowa działalność przynosi niepowetowane straty Polsce i wszystkim Polakom. Dlatego jeżeli nie pomagacie, to nie przeszkadzajcie w naprawie Polski.